Muzeum Etnograficzne przeżywa drugą młodość

Dariusz Bartoszewicz
12.01.2010 aktualizacja: 2010-01-11 22:11
A A A Drukuj
Dyrektor muzeum Adam Czyżewski w dawnym magazynie tkanin. Tu będą nowe powierzchnie wystawowe Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
Stała wystawa z warsztatami dla dzieci, nowy pawilon ze szkła na dziedzińcu, zamiana sali kinowej w wielofunkcyjną - wielkie zmiany zaczną się w Muzeum Etnograficznym. Koszt inwestycji to prawie 20 mln zł, głównie z UE
Muzeum Etnograficzne jako miejsce bardzo dziwne utrwalił film Stanisława Barei "Brunet wieczorową porą". Widzowie zapamiętali, że w placówce pełno jest butelek stanowiących dowód rozpijania chłopów przez ziemian w II RP, ponadto paprotki i zakurzone świątki. Z takim wizerunkiem walczy nowe kierownictwo.

- Mamy fantastyczne zbiory. Nie musimy się ich wstydzić. Nasze kolekcje nie są gorsze od tych z muzeów zachodnioeuropejskich. Z Unii właśnie dostajemy ok. 16-17 mln zł. To pozwoli nam na przeprowadzenie wielu inwestycji, które planujemy od lat - przekonuje dyrektor Adam Czyżewski.

Pieniądze mają być wykorzystane i rozliczone do 2012/13 r.

B~lý Kon~eek z oknem na warsztaty

Hol już jest zmodernizowany. Od ponad roku działa tutaj designerska klubokawiarnia z książkami B~lý Kon~eek, co po czesku znaczy "biały konik" (zdobi logo muzeum). Lokal jest czynny codziennie od godz. 9 do 22.

- Tutaj pojawi się wielkie szklane okno. Z kawiarni będzie widać warsztaty, w których dzieci będą się uczyły np. lepienia garnków. W narożnej części gmachu u zbiegu Mazowieckiej i Kredytowej planujemy urządzenie na parterze muzeum dla najmłodszych - zapowiada dyrektor.

Nie kryje, że podobne rozwiązania podpatrzył w podobnych placówkach w Holandii i Niemczech.

Idziemy do już opróżnionej sali wysokiej na ok. 7 m. W bocznym skrzydle gmachu (prostopadłym do ul. Kredytowej) do niedawna mieścił się magazyn tkanin. Został przeniesiony na drugie piętro. - Tutaj utworzymy nowe powierzchnie wystawowe, prawdopodobnie dobudujemy też antresolę. Obok powstanie multimedialna wystawa poświęcona mniejszościom narodowym - zapowiada dr Czyżewski.

Do jednych z priorytetów należy budowa nowego wejścia - tuż przy głównym - z rampą dla osób niepełnosprawnych poruszających się na wózkach. Wreszcie ma się udać postawienie lekkiego pawilonu na wystawy, który stanie na wewnętrznym dziedzińcu, między skrzydłem wzdłuż Mazowieckiej a salą kinową. Jego koncepcja powstała w pracowni Grzegory & Partnerzy. Jej najnowsze dzieło to projekt generalnego remontu Zamku Ostrogskich na Muzeum Chopina przy Tamce.

Sala kinowa w Muzeum Etnograficznym zostanie zmodernizowana i podwyższona tak, aby można w niej było także wystawiać kameralne przedstawienia teatralne czy organizować koncerty na blisko 50 osób.

Na poziomie piwnicy jest planowane Future Center, które ma służyć "burzom mózgów i generowaniu nowych pomysłów" nie tylko pracownikom zespołowi Muzeum Etnograficznego, ale także innych instytucji kultury. Tutaj są również planowane pomieszczenia warsztatowe z zapleczem do gotowania. Jeden z pomysłów - poznawanie kuchni innych kultur.

Etnografia miejska i współczesna

Dr Czyżewski jest dyrektorem od 2008 r., zaznacza że zmiany zapoczątkowała już Małgorzata Orlewicz, która teraz jest wiceszefową placówki. Razem marzą, by jego placówka stała się żywym centrum kultury. - Musimy stworzyć dział etnografii współczesnej. Jeśli dochodzi do oblężenia Kupieckich Domów Towarowych, trzeba to dokumentować jako przykład pewnych rytualnych zachowań - przekonuje dyrektor.

Najnowsza wystawa - bardzo na czasie - to "Zakochany Chopin. Inspiracje Mazowieckie". Uzmysławia ona, jak mocne są związki muzyki kompozytora z polską tradycją ludową. Niebanalną ekspozycję w ostrym żółtym kolorze, z głośnikami wystającymi ze ścian na rurkach, z których sączy się rytmiczna muzyka mazowieckich grajków, zaprojektowali młodzi architekci Natalia Paszkowska, Marcin Mostafa (to oni w zespole z Wojciechem Kakowskim są autorami polskiego pawilonu na Expo 2010 inspirowanego ludową wycinanką) oraz scenograf Grzegorz Wacławek.

Jak widać, dla Muzeum Etnograficznego pracują najlepsi, tylko uznani i utytułowani architekci.

Przeczytaj także: Boom na neony



Zrób to w Warszawie

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy