Miasto wydało już połowę sumy na odśnieżanie. Zabraknie?
12.01.2010
aktualizacja: 2010-08-11 18:13
Miasto wydało już połowę pieniędzy na zimowe odśnieżanie ulic. Tylko ostatni weekend kosztował nas 12 mln zł. Wysiłek poszedł głównie w jezdnie, piesi skarżą się na zalegające na chodnikach tony śniegu.
ZOBACZ TAKŻE
- "Gdyby śnieg padał tylko nad trawnikami..." (12-01-10, 08:00)
- Mysłowice: prezydent zgasił światło... radnym (19-02-10, 01:00)
- Poranne korki w Warszawie: coraz lepiej na drogach (12-01-10, 08:21)
- Piesi lekceważeni - muszą brnąć przez błota i śniegi (12-01-10, 07:00)
- Odśnieżajcie też chodniki - listy z zasypanej Warszawy (11-01-10, 23:18)
- W ścisku, zimnie i z opóźnieniami - tak jeździmy koleją (05-01-10, 09:00)
- Jak przetrwaliśmy pierwszy atak zimy (17-12-09, 22:11)
- Zima zatrzymała pociągi: nawet na 8 godzin (10-01-10, 21:47)
- To bardzo droga zima. Miasto wydaje na nią miliony (19-12-09, 16:00)
- Fiasko śnieżnej koalicji PiS-SLD w Warszawie (12-02-10, 10:00)
- "Na wykładach jest tak zimno, że siedzimy w kurtkach" (06-01-10, 14:00)
35 cm - taką warstwę śniegu zmierzyli meteorolodzy IMGW na stacji pomiarowej na Okęciu. Od piątku ulicami Warszawy niemal bez przerwy kursują wszystkie dostępne pługosolarki, przerwę mają tylko na tankowanie i uzupełnienie zasobników. Przez cztery dni miasto wydało na "akcję zima" aż 12 mln zł, od 14 października jej koszty przekroczyły już 50 mln zł. - To połowa pieniędzy, które mamy w tym roku na ten cel. Konieczne będą modyfikacje budżetu - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.
Pługosolarki czyszczą jezdnie, przede wszystkim te, po których jeżdżą autobusy.
Piesi skarżą się, że chodników, przejść i przystanków nie sprząta nikt. "Od rana nie mogę przejechać wózkiem dziecięcym - z dużymi kołami - po chodniku na ul. Grenadierów i obok Szpitala Grochowskiego. Śnieg po kolana i nikogo, kto by się zabrał do odśnieżania" - napisała do "Gazety" pani Jowita.
- Przejście od pl. Unii Lubelskiej do pl. Konstytucji to gehenna - alarmuje Katarzyna Szyszkowska.
Przy pl. Zawiszy, na Puławskiej, na pl. Bankowym i na dziesiątkach innych skrzyżowań przechodnie musieli od rana ćwiczyć "krok czapli", by z chodnika zejść na jezdnię. Pługi zepchnęły śnieg z ulic na krawężniki.
Wiele przystanków sprzątnięto w połowie albo wcale. Przy pl. Zawiszy wysiadający przez tylne drzwi przegubowego autobusu wpadali po kolana w śnieg. Firma sprzątająca odśnieżyła tu zaledwie część chodnika. Na ul. Goworka fragment przystanku był czysty, ale by dostać się do niego z wiaty, trzeba już było brnąć przez zaspy. Za oba przystanki odpowiada firma AdPol. - Analizujemy skargi, będziemy wyciągać konsekwencje wobec odpowiedzialnych za to firm - zapowiada Igor Krajnow z Zarządu Transportu Miejskiego.
Zaspy blokują wąskie przejścia na większości przystanków. Nie ma co liczyć na to, że zostaną wywiezione. - To ogromny koszt, rzędu 500 zł za każdy przystanek. Pryzmy mają być tak ulokowane, żeby nie przeszkadzały pasażerom. Wywieziemy tylko te z wąskich wysepek tramwajowych - mówi Krajnow.
Zarząd Terenów Publicznych wywiózł większość śniegu ze Starego Miasta, gdzie są bardzo wąskie uliczki. Ale zaspy tworzą się znowu, bo właściciele posesji zrzucają śnieg z dachów. - Zwalają go, jak popadnie, z dachów, powodując ogromne zagrożenie. Monitujemy w tej sprawie straż miejską i policję - mówi dyrektorka ZTP Renata Kaznowska. I ostrzega, że pieniędzy wystarczy już tylko na jedno wywiezienie śniegu ze Starówki.
Zaspy znikną z Krakowskiego Przedmieścia. Wczoraj Zarząd Oczyszczania Miasta wywiózł też śnieg z Al. Ujazdowskich i rozważa oczyszczenie innych fragmentów Traktu Królewskiego. - Firmy sprzątające przedstawią nam listę miejsc, gdzie śnieg uniemożliwia pieszym dotarcie do sygnalizatorów uruchamianych na guzik. Ale to będzie jednorazowa akcja - podkreśla Iwona Fryczyńska z ZOM.
Pługosolarki czyszczą jezdnie, przede wszystkim te, po których jeżdżą autobusy.
Piesi skarżą się, że chodników, przejść i przystanków nie sprząta nikt. "Od rana nie mogę przejechać wózkiem dziecięcym - z dużymi kołami - po chodniku na ul. Grenadierów i obok Szpitala Grochowskiego. Śnieg po kolana i nikogo, kto by się zabrał do odśnieżania" - napisała do "Gazety" pani Jowita.
- Przejście od pl. Unii Lubelskiej do pl. Konstytucji to gehenna - alarmuje Katarzyna Szyszkowska.
Przy pl. Zawiszy, na Puławskiej, na pl. Bankowym i na dziesiątkach innych skrzyżowań przechodnie musieli od rana ćwiczyć "krok czapli", by z chodnika zejść na jezdnię. Pługi zepchnęły śnieg z ulic na krawężniki.
Wiele przystanków sprzątnięto w połowie albo wcale. Przy pl. Zawiszy wysiadający przez tylne drzwi przegubowego autobusu wpadali po kolana w śnieg. Firma sprzątająca odśnieżyła tu zaledwie część chodnika. Na ul. Goworka fragment przystanku był czysty, ale by dostać się do niego z wiaty, trzeba już było brnąć przez zaspy. Za oba przystanki odpowiada firma AdPol. - Analizujemy skargi, będziemy wyciągać konsekwencje wobec odpowiedzialnych za to firm - zapowiada Igor Krajnow z Zarządu Transportu Miejskiego.
Zaspy blokują wąskie przejścia na większości przystanków. Nie ma co liczyć na to, że zostaną wywiezione. - To ogromny koszt, rzędu 500 zł za każdy przystanek. Pryzmy mają być tak ulokowane, żeby nie przeszkadzały pasażerom. Wywieziemy tylko te z wąskich wysepek tramwajowych - mówi Krajnow.
Zarząd Terenów Publicznych wywiózł większość śniegu ze Starego Miasta, gdzie są bardzo wąskie uliczki. Ale zaspy tworzą się znowu, bo właściciele posesji zrzucają śnieg z dachów. - Zwalają go, jak popadnie, z dachów, powodując ogromne zagrożenie. Monitujemy w tej sprawie straż miejską i policję - mówi dyrektorka ZTP Renata Kaznowska. I ostrzega, że pieniędzy wystarczy już tylko na jedno wywiezienie śniegu ze Starówki.
Zaspy znikną z Krakowskiego Przedmieścia. Wczoraj Zarząd Oczyszczania Miasta wywiózł też śnieg z Al. Ujazdowskich i rozważa oczyszczenie innych fragmentów Traktu Królewskiego. - Firmy sprzątające przedstawią nam listę miejsc, gdzie śnieg uniemożliwia pieszym dotarcie do sygnalizatorów uruchamianych na guzik. Ale to będzie jednorazowa akcja - podkreśla Iwona Fryczyńska z ZOM.
Przeczytaj także: Jak przetrwaliśmy pierwszy atak zimy
-
Zastanawiam się, jak dobrze płacą rzecznikom?
dorsai68
12.01.10, 10:28
By odpowiadać takie dyrdymały jak Fryczyńska, czy Krajnow, trzeba być albo kompletnym BMW ignorantem, albo wysoko opłacanym samobójcą. "Pryzmy mają być tak ulokowane, żeby nie przeszkadzały»
-
Dlaczego tak drogo?
elzbietawypych
12.01.10, 15:17
Przynajmniej o 1o milionów za drogo. Poza tym co to za odśnieżanie jak zwały śniegu przeradzające się w błocko zalegają przy przejściach dla pieszych. Przechodząc dziś przez Belwederską róg »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







