"Gdyby śnieg padał tylko nad trawnikami..."
12.01.2010
aktualizacja: 2010-01-11 22:42
Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Wreszcie mamy prawdziwą zimę. Jest łagodniejsza niż zima stulecia czy ta ze stanu wojennego z przełomu 1981-82. Mróz nie jest trzaskający, pasażerowie nie muszą pchać autobusów przez zaspy na Krakowskim Przedmieściu - felieton Dariusza Bartoszewicza.
ZOBACZ TAKŻE
- Walka ze śniegiem na wysokościach - fotogaleria (14-02-10, 20:00)
- Warszawa zza śniegowej pryzmy. Czekamy na więcej zdjęć (03-02-10, 12:57)
- Kto chce uwolnić trawniki, a kto nie? Pytamy polityków (17-06-10, 09:00)
- Zasolona Warszawa. Ile drzew uschnie w tym roku? (14-01-10, 08:00)
- Poranne korki w Warszawie: coraz lepiej na drogach (12-01-10, 08:21)
- Miasto wydało już połowę sumy na odśnieżanie. Zabraknie? (12-01-10, 08:00)
- Piesi lekceważeni - muszą brnąć przez błota i śniegi (12-01-10, 07:00)
- Odśnieżajcie też chodniki - listy z zasypanej Warszawy (11-01-10, 23:18)
- Seria awarii sparaliżowała w poniedziałek pociągi (11-01-10, 22:03)
- To bardzo droga zima. Miasto wydaje na nią miliony (19-12-09, 16:00)
- Fiasko śnieżnej koalicji PiS-SLD w Warszawie (12-02-10, 10:00)
- "Na wykładach jest tak zimno, że siedzimy w kurtkach" (06-01-10, 14:00)
Dzieci znów przypominają sobie przyjemności z jazdy na sankach. Po raz pierwszy od lat w Lesie Kabackim śmiga aż tylu narciarzy na biegówkach. A media podają mrożące krew w żyłach newsy, że walka z zimą kosztowała w Warszawie już dziesiątki milionów złotych. To rachunek za solenie i płużenie błota pośniegowego tylko na głównych ulicach.
W redakcji "Stołka" mamy pewną taką świecką tradycję. Kiedy zima przypuszcza podstępny atak na miasto, a z nieba sypią się zdradliwe śnieżynki, na kolegium cytujemy kultowy tekst mgr. Eugeniusza Góry, pełnomocnika dyr. ds. promocji i marketingu, rzecznika prasowego Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. Zaczynał się tak: "Zawsze, kiedy pada śnieg, w każdym z nas rodzą się sprzeczne uczucia".
Mgr Góra przysłał nam swój poetycko-filozoficzny wywód na początku lutego 1998 r. po krytyce, że zima zaskoczyła służby miejskie. Dalej tekst brzmiał tak: "Z jednej strony cieszymy się, bo odzywa się w nas zwykłe poczucie piękna, z drugiej strony pojawia się lęk przed sytuacją na drogach i trudnościami związanymi z prowadzeniem samochodu. Marzy nam się wtedy, aby śnieg padał wyłącznie nad trawnikami, parkami czy na szlakach narciarskich. Byłoby wspaniale, gdyby omijał ulice i parkingi. Niestety, śnieg nie wybiera, pada wszędzie, nie oszczędzając żadnych szlaków komunikacyjnych...".
Wszyscy wykuliśmy wtedy na blachę kody MPO. Akcja Alfa to "rozsypywanie chlorku sodu zmieszanego z chlorkiem wapnia", a Beta to "mechaniczne zgarnianie śniegu". Cel jest zawsze ten sam - uzyskać "standard tzw. czarnej jezdni". Jak wiadomo, zimą to syzyfowa praca. Może dlatego śnieg budzi w nas tak sprzeczne uczucia.
W redakcji "Stołka" mamy pewną taką świecką tradycję. Kiedy zima przypuszcza podstępny atak na miasto, a z nieba sypią się zdradliwe śnieżynki, na kolegium cytujemy kultowy tekst mgr. Eugeniusza Góry, pełnomocnika dyr. ds. promocji i marketingu, rzecznika prasowego Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. Zaczynał się tak: "Zawsze, kiedy pada śnieg, w każdym z nas rodzą się sprzeczne uczucia".
Mgr Góra przysłał nam swój poetycko-filozoficzny wywód na początku lutego 1998 r. po krytyce, że zima zaskoczyła służby miejskie. Dalej tekst brzmiał tak: "Z jednej strony cieszymy się, bo odzywa się w nas zwykłe poczucie piękna, z drugiej strony pojawia się lęk przed sytuacją na drogach i trudnościami związanymi z prowadzeniem samochodu. Marzy nam się wtedy, aby śnieg padał wyłącznie nad trawnikami, parkami czy na szlakach narciarskich. Byłoby wspaniale, gdyby omijał ulice i parkingi. Niestety, śnieg nie wybiera, pada wszędzie, nie oszczędzając żadnych szlaków komunikacyjnych...".
Wszyscy wykuliśmy wtedy na blachę kody MPO. Akcja Alfa to "rozsypywanie chlorku sodu zmieszanego z chlorkiem wapnia", a Beta to "mechaniczne zgarnianie śniegu". Cel jest zawsze ten sam - uzyskać "standard tzw. czarnej jezdni". Jak wiadomo, zimą to syzyfowa praca. Może dlatego śnieg budzi w nas tak sprzeczne uczucia.
Przeczytaj także: Seria awarii sparaliżowała w poniedziałek pociągi
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


