Sajgonki symbolem Warszawy 20-lecia?
12.01.2010
aktualizacja: 2010-01-11 22:47
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Prowadzi Masa Krytyczna, tuż za nią są metro, palma i odnowione Krakowskie Przedmieście. Wybieramy symbol dzisiejszej Warszawy. Głosować można do końca tygodnia
ZOBACZ TAKŻE
- Przyjdź na jubileusz i świętuj z nami! (11-01-10, 15:56)
- 20-lecie Stołecznej: Wydarzenia, które zmieniły miasto (11-01-10, 09:00)
- 20-lecie Gazety Stołecznej (06-10-09, 20:00)
- Od wodzionek do sajgonek (06-08-10, 17:00)
- Licealiści na tropie symbolu Warszawy (23-06-10, 10:00)
- Bazary, parady, msze i salony - tak zmieniała się Warszawa (15-01-10, 11:00)
- Wybierzmy symbol Warszawy ostatniego 20-lecia (11-01-10, 08:00)
Weź udział w głosowaniu na symbol Warszawy
Z całym szacunkiem dla Krystyny Krahelskiej, Syrenka już trochę się zestarzała. A więc jeśli nie Syrenka, nie Chopin w Łazienkach, to co? Osobiście bez zastanowienia wybrałabym bary wietnamskie.
Przez ostatnie 20 lat zupełnie odmieniły oblicze stołecznej gastronomii i, nie wahajmy się tego powiedzieć, mentalności. Trudno uwierzyć, że zaczęło się od plastikowych bud z sajgonkami i ananasem w cieście upchanych jedna przy drugiej na pl. Konstytucji. Zniknęły z końcem lat 90., ale wietnamska kuchnia pachnąca kolendrą i paląca w gardło suszonymi płatkami chili tak nam zasmakowała, że na korzyść azjatyckiej kuchni wyrzekamy się tradycyjnych "mleczaków". Wietnamczycy to najliczniejsza w Warszawie grupa imigrantów, trudno stwierdzić, jak liczna, bo większość to nielegalni uciekinierzy z komunistycznego reżimu. Ale wystarczy iść do restauracji Ha Long na pl. Konstytucji, aby stwierdzić, że mają tu w Warszawie swoje drugie miasto. Całe rodziny spotykają się w sali karaoke na wspólnym muzykowaniu. Dźwięki, które stamtąd dochodzą, są równie egzotyczne jak kiełki fasoli mung. Takie wietnamskie miasto w mieście to również Stadion Dziesięciolecia. Tu w jednej z alejek działa kilka barów i sklepów spożywczych, gdzie można kupić słodką bazylię i kapustę pak choi. W jednym z takich barów przy zupie won-ton spotyka się co niedziela pół Warszawy: Wietnamczycy, Polacy, Afrykanie, Latynosi. W telewizji leci wietnamski "Taniec z gwiazdami", starsza Azjatka oferuje dziwne gumowate pączki i napoje w nieprawdopodobnych kolorach. Bardzo lubię tam chodzić i nawet nie chcę myśleć, że wkrótce alejka przestanie istnieć.
Na szczęście barów wietnamskich jest tyle, że praktycznie każdy warszawiak ma swój osiedlowy. W pierwszy dzień świąt biegałam po Śródmieściu w poszukiwaniu jakiejś czynnej jadłodajni. Wszystko zamknięte na głucho prócz baru wietnamskiego na ul. Marszałkowskiej. Konsumując sajgonki krabowe, obserwowałam innych klientów. Najpierw mężczyzna w skórze poprosił o spaghetti (dostał makaron sojowy "rozmaitości"). Następnie weszli dwaj policjanci w mundurach i zaczęli się głośno zastanawiać, co zamówić: "Szczura czy meduzę?".
Być może niektórym ten żart wyda się niesmaczny, ale ja nie wyczułam w nim wrogości, raczej pewną czułość i sympatię. A przede wszystkim uświadomiłam sobie, że w wietnamskich barach stołują się wszyscy: profesorowie, policjanci i dresiarze, Poloniści i Legioniści, lewacy i wszechpolacy. I że to właśnie wietnamskie bary otworzyły warszawiaków na inność. Że za ich sprawą dokonała się obyczajowa rewolucja, a jak wszyscy wiemy, rewolucje zaczynają się w knajpach.
Przeczytaj także: Aukcje dla WOŚP: 4-metrowa lalka i mikołaj-gigant
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


