Ratusz wyrzuci w błoto ponad pół mln zł?
15.01.2010
aktualizacja: 2010-01-14 21:43
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Czy miasto wyrzuciło właśnie 550 tys. w błoto? Chce je dać prywatnej firmie za projekt dostosowania pierwszej linii metra dla niepełnosprawnych. Tymczasem w Metrze mówią: - Nie potrzebujemy go. Czekamy na rozporządzenie ministra infrastruktury i zaczynamy prace.
ZOBACZ TAKŻE
- Stracili 300 tys. zł, bo pieczątka była niebieska (03-02-10, 09:00)
- Guzki dla niewidomych w metrze będą jednak wcześniej (21-01-10, 10:00)
- Kilka pytań o metro dla niewidomych (19-01-10, 11:00)
- "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" (18-01-10, 10:00)
- Koniec ostrych dyżurów! Gips założą w każdym szpitalu (15-01-10, 08:00)
- Niepełnosprawni wyjdą na ulice po nasz 1 procent (13-01-10, 10:00)
- Oto wynalazek, który ułatwi życie niepełnosprawnym (12-01-10, 10:00)
- Poradnik dla nauczycieli dzieci niepełnosprawnych (21-12-09, 00:00)
- Rodzice niepełnosprawnych chcą sami prowadzić ośrodek (27-11-09, 11:00)
- Trzeba ratować Niepełnosprawnik - miasto nie da funduszy (25-11-09, 11:00)
- Startuje nowatorski projekt dla niepełnosprawnych (16-11-09, 09:00)
Wczoraj Zarząd Transportu Miejskiego pochwalił się: "W metrze będzie łatwiej i bezpieczniej". Informacja prasowa z takim tytułem trafiła do dziennikarzy tuż po podpisaniu umowy z toruńską firmą Innova Consulting na przygotowanie, jak to określono, studium wykonalności dla inwestycji "Zwiększenie dostępności pierwszej linii Metra Warszawskiego dla potrzeb osób niepełnosprawnych". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w Ministerstwie Infrastruktury dobiegają właśnie końca prace nad rozporządzeniem dotyczącym tego samego.
O konieczności dostosowania metra do potrzeb niepełnosprawnych pisaliśmy w "Gazecie" wielokrotnie - od wypadku niewidomego studenta UW na stacji Centrum we wrześniu 2008 r. Chodzi głównie o zainstalowanie pasów z wypukłościami przed krawędzią peronu, a w korytarzach stacji wyżłobień w podłodze, czyli tzw. linii prowadzących. Osoby niewidome mogłyby włożyć do nich końcówkę laski i bezpiecznie poruszać się po stacji. Przedstawiciele Metra długo przekonywali, że stacji nie można zmodernizować, bo nie ma na to przepisów.
Jednak w końcu to z inicjatywy Metra niemal rok temu rozpoczęto prace nad stworzeniem tego prawa. Najpierw przez kilka miesięcy na stacjach Kabaty i pl. Wilsona oraz na Dworcu Centralnym trwały testy konkretnych rozwiązań. Później nad projektem przepisów pracowali fachowcy w Centrum Naukowo-Technicznym Kolejnictwa. W końcu projekt trafił do Ministerstwa Infrastruktury. Tam jego zapisy o oznakowaniu dotykowym rozszerzono o wszystkie warunki techniczne, jakie powinny być spełnione w metrze. Na początku miesiąca Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu, zapewniał "Gazetę": - Do końca stycznia projekt będzie przedstawiony do notyfikacji Komisji Europejskiej. Potem swój podpis złoży minister.
Krzysztof Malawko, rzecznik Metra, cieszył się: - Czekamy pod parą. Jak tylko rozporządzenie będzie gotowe, zaczynamy prace.
Z podpisanej wczoraj przez ZTM umowy wynika jednak, że firma Innova Consulting (wybrano ją w przetargu) na przygotowanie studium ma czas do końca roku. Dostanie za to 547 tys. zł.
Czy to oznacza, że do tego czasu w metrze nic się zmieni? - pytamy Igora Krajnowa, rzecznika ZTM.
- Prace zaczną się, gdy będzie gotowe studium - odpowiada. - To jest poważna inwestycja. Studium ma uszczegółowić rozporządzenie: jakie będą koszty, co chcemy osiągnąć. Przeprowadzone będą też konsultacje społeczne z niepełnosprawnymi.
Na to samo pytanie Krzysztof Malawko, rzecznik Metra Warszawskiego, odpowiada tak: - Dementuję! Nie zwlekamy z pracami. Jak tylko minister podpisze rozporządzenie, zaczynamy modernizację stacji. Jest na tyle szczegółowe, że umożliwia wprowadzenie zmian od ręki.
Rzecznik ZTM broni jednak decyzji o studium. Twierdzi, że dokument ma określić nie tylko rodzaj usprawnień dla niewidomych, ale też dla wózkowiczów czy osób starszych (np. położenie wind i ruchomych schodów). Jednak to także jest w rozporządzeniu.
Krajnow przekonuje, że studium pozwoli też ubiegać się o dotacje unijne na inwestycję. Do tej pory w ratuszu zapewniano, że pieniądze są.
- Pierwsze słyszę coś o studium - dziwi się Małgorzata Pacholec, dyrektorka Polskiego Związku Niewidomych, która od początku śledzi prace nad rozporządzeniem. - Co to za firma? Jacy eksperci? Jakie konsultacje? Czy modernizacja metra to lot na Księżyc? To wszystko tylko opóźni prace.
Zdziwienia nie kryje też Dariusz Figura (PiS), wiceprzewodniczący komisji infrastruktury i inwestycji w Radzie Warszawy: - Studium tworzy się, by mieć koncepcję. A tu przecież wszystko jest w rozporządzeniu. To wygląda na marnotrawstwo publicznych pieniędzy i czasu.
Niepełnosprawni testują metro
O konieczności dostosowania metra do potrzeb niepełnosprawnych pisaliśmy w "Gazecie" wielokrotnie - od wypadku niewidomego studenta UW na stacji Centrum we wrześniu 2008 r. Chodzi głównie o zainstalowanie pasów z wypukłościami przed krawędzią peronu, a w korytarzach stacji wyżłobień w podłodze, czyli tzw. linii prowadzących. Osoby niewidome mogłyby włożyć do nich końcówkę laski i bezpiecznie poruszać się po stacji. Przedstawiciele Metra długo przekonywali, że stacji nie można zmodernizować, bo nie ma na to przepisów.
Jednak w końcu to z inicjatywy Metra niemal rok temu rozpoczęto prace nad stworzeniem tego prawa. Najpierw przez kilka miesięcy na stacjach Kabaty i pl. Wilsona oraz na Dworcu Centralnym trwały testy konkretnych rozwiązań. Później nad projektem przepisów pracowali fachowcy w Centrum Naukowo-Technicznym Kolejnictwa. W końcu projekt trafił do Ministerstwa Infrastruktury. Tam jego zapisy o oznakowaniu dotykowym rozszerzono o wszystkie warunki techniczne, jakie powinny być spełnione w metrze. Na początku miesiąca Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu, zapewniał "Gazetę": - Do końca stycznia projekt będzie przedstawiony do notyfikacji Komisji Europejskiej. Potem swój podpis złoży minister.
Krzysztof Malawko, rzecznik Metra, cieszył się: - Czekamy pod parą. Jak tylko rozporządzenie będzie gotowe, zaczynamy prace.
Z podpisanej wczoraj przez ZTM umowy wynika jednak, że firma Innova Consulting (wybrano ją w przetargu) na przygotowanie studium ma czas do końca roku. Dostanie za to 547 tys. zł.
Czy to oznacza, że do tego czasu w metrze nic się zmieni? - pytamy Igora Krajnowa, rzecznika ZTM.
- Prace zaczną się, gdy będzie gotowe studium - odpowiada. - To jest poważna inwestycja. Studium ma uszczegółowić rozporządzenie: jakie będą koszty, co chcemy osiągnąć. Przeprowadzone będą też konsultacje społeczne z niepełnosprawnymi.
Na to samo pytanie Krzysztof Malawko, rzecznik Metra Warszawskiego, odpowiada tak: - Dementuję! Nie zwlekamy z pracami. Jak tylko minister podpisze rozporządzenie, zaczynamy modernizację stacji. Jest na tyle szczegółowe, że umożliwia wprowadzenie zmian od ręki.
Rzecznik ZTM broni jednak decyzji o studium. Twierdzi, że dokument ma określić nie tylko rodzaj usprawnień dla niewidomych, ale też dla wózkowiczów czy osób starszych (np. położenie wind i ruchomych schodów). Jednak to także jest w rozporządzeniu.
Krajnow przekonuje, że studium pozwoli też ubiegać się o dotacje unijne na inwestycję. Do tej pory w ratuszu zapewniano, że pieniądze są.
- Pierwsze słyszę coś o studium - dziwi się Małgorzata Pacholec, dyrektorka Polskiego Związku Niewidomych, która od początku śledzi prace nad rozporządzeniem. - Co to za firma? Jacy eksperci? Jakie konsultacje? Czy modernizacja metra to lot na Księżyc? To wszystko tylko opóźni prace.
Zdziwienia nie kryje też Dariusz Figura (PiS), wiceprzewodniczący komisji infrastruktury i inwestycji w Radzie Warszawy: - Studium tworzy się, by mieć koncepcję. A tu przecież wszystko jest w rozporządzeniu. To wygląda na marnotrawstwo publicznych pieniędzy i czasu.
Niepełnosprawni testują metro
Przeczytaj także: Lekarze obrazili się na niewidomego Filipa
-
Ratusz wyrzuci w błoto ponad pół mln zł?
robot_humano
15.01.10, 20:58
Te pajace niedługo zamówią studium wykonalności remontu kibla dla kierowcówna pętli. Też za pół miliona. Jeśli to studium powstanie Gazeta koniecznie musi je wrzucić na stronę. Z całą »
-
Ratusz wyrzuci w błoto ponad pół mln zł?
kamilo_82
08.02.10, 13:32
Tak działa administracja pod rządami bufetowej...»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


