Na Chmielnej szampanami powitali Nowy Rok... 2011

Magda Działoszyńska
18.01.2010 aktualizacja: 2010-01-17 21:26
A A A Drukuj
Oni już powitali Nowy Rok 2011 Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
- Niech żyje nam, niech żyje nam! - śpiewał kolorowy tłum z okazji nadejścia nowego, 2011 roku. Warszawski Front Abstrakcyjny tradycyjnie obszedł sylwestra o 11 i pół miesiąca za wcześnie.
Przed godziną 17 w sobotę w przejściu pod Galerią Centrum na wysokości ulicy Chmielnej zaczęli gromadzić się ludzie z podejrzanymi rekwizytami. Z kieszeni wypadały im serpentyny i balony, z toreb wystawały trąbki. O 17.03 wodzirej w błyszczącej fioletowej peruce dał sygnał do akcji. Rozległo się odliczanie, a po chwili wystrzeliły korki szampanów. Uczestnicy siódmego już sylwestrowego flash moba rzucali się sobie w ramiona i składali życzenia wszelkiej pomyślności w nowym roku.

Śpiewając "tak się bawi, tak się bawi sto-li-ca!", świętujący utworzyli korowód. W przejściu zrobiło się tak tłoczno, że skonfundowani przechodnie nie mogli przedostać się na drugą stronę.

- Udało się super! Jesteśmy tu po to, żeby wprowadzić chaos w przestrzeni miejskiej - skomentowała Blanka, która przyszła na sylwestra z mamą. Stojąc z boku, dmuchały w trąbki, ile sił w płucach.

O 17.08 już ich nie było. Po pięciu minutach flashmobowcy rozpłynęli się w tłumie, a jedynym śladem, jaki po sobie zostawili, była stojąca samotnie na koszu do śmieci pusta butelka po szampanie Piccolo.

Przeczytaj także: Zadaj szyku na sylwestra: torebki na jedną noc



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy