Kilka pytań o metro dla niewidomych
19.01.2010
aktualizacja: 2010-01-18 18:48
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Czy miasto musi wydać ponad pół miliona złotych za ekspertyzę zewnętrznej firmy w sprawie przystosowania metra do potrzeb niepełnosprawnych? Komentarz Wojciecha Karpieszuka.
ZOBACZ TAKŻE
- Awaria na kolei. Pociąg złamał pantograf (20-01-10, 14:01)
- 15 lat temu otwarto warszawskie metro (07-04-10, 07:00)
- Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? (13-02-10, 08:00)
- "Szalony wózkowicz" jeździ po Warszawie i kręci filmy (09-02-10, 08:00)
- Przewrócił się wsiadając do metra. Nakręcił o tym film (08-02-10, 08:14)
- Stracili 300 tys. zł, bo pieczątka była niebieska (03-02-10, 09:00)
- Człowiek wpadł pod metro. Przerwa w kursowaniu pociągów (28-01-10, 19:26)
- Mural z barankami w metrze pomalowany sprejem (24-01-10, 17:43)
- Guzki dla niewidomych w metrze będą jednak wcześniej (21-01-10, 10:00)
- Ratusz wyrzuci w błoto ponad pół mln zł? (15-01-10, 09:00)
- Oto wynalazek, który ułatwi życie niepełnosprawnym (12-01-10, 10:00)
- Startuje nowatorski projekt dla niepełnosprawnych (16-11-09, 09:00)
- Zmodernizujemy, ale tylko metro. PKP już nie (26-09-09, 10:00)
Zamiast poprawić w końcu bezpieczeństwo niewidomych w metrze, Zarząd Transportu Miejskiego zlecił prywatnej firmie Innova Consulting studium wykonalności przystosowania pierwszej linii metra do potrzeb niepełnosprawnych. Zasadność przygotowania tego dokumentu za 547 tys. zł jest wielką niewiadomą. Zwłaszcza że - jak pisaliśmy w piątek w tekście "Za co te pół miliona" - rzecznik Metra Warszawskiego przekonuje, że do modernizacji stacji wystarczy rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury. Bardzo szczegółowo określa ono udogodnienia, m.in. wysokość i oznaczenie przycisków w windzie, szerokość drzwi, wysokość progów, szerokość pasów z wypukłościami i ich odległość od krawędzi peronu, wysokość poręczy na ścianie itd.
Prace nad rozporządzeniem właśnie się kończą, natomiast zlecone studium ma być gotowe dopiero pod koniec roku. Czy to oznacza kolejne opóźnienie wielokrotnie odkładanych prac w metrze?
Chciałem porozmawiać o tym z szefem ZTM Leszkiem Rutą i Jackiem Wojciechowiczem, wiceprezydentem Warszawy odpowiedzialnym za transport i inwestycje. Zapytać, czy owo studium - skoro jego przydatność podważają nawet władze Metra - jest potrzebne? A jeśli tak, to dlaczego prace nad nim zaczynają się dopiero teraz, a nie choćby półtora roku temu, bezpośrednio po wypadku w metrze niewidomego studenta? Po co urządzać konsultacje społeczne, które przewiduje umowa z Innova Consulting, skoro nic, co będzie niezgodne z rozporządzeniem, i tak już nie doczeka się realizacji? Czy to nie strata czasu niepełnosprawnych, których będzie się ściągać na te pokazówki?
Chciałem się też dowiedzieć, jak długo jeszcze trzeba będzie czekać na montaż podstawowych zabezpieczeń w metrze, tak by niewidomi nie bali się do niego wchodzić. Usiłowałem zapytać prezydenta Wojciechowicza, czy to pół miliona z publicznej kasy to nie są pieniądze wyrzucone w błoto? Mimo wielu próśb nie doczekałem się rozmowy. Dyrektor ZTM też przekazał, że nie będzie rozmawiać.
Ciągle czekam, aż ktoś w ratuszu wyjaśni warszawiakom, o co w tym wszystkim chodzi.
Prace nad rozporządzeniem właśnie się kończą, natomiast zlecone studium ma być gotowe dopiero pod koniec roku. Czy to oznacza kolejne opóźnienie wielokrotnie odkładanych prac w metrze?
Chciałem porozmawiać o tym z szefem ZTM Leszkiem Rutą i Jackiem Wojciechowiczem, wiceprezydentem Warszawy odpowiedzialnym za transport i inwestycje. Zapytać, czy owo studium - skoro jego przydatność podważają nawet władze Metra - jest potrzebne? A jeśli tak, to dlaczego prace nad nim zaczynają się dopiero teraz, a nie choćby półtora roku temu, bezpośrednio po wypadku w metrze niewidomego studenta? Po co urządzać konsultacje społeczne, które przewiduje umowa z Innova Consulting, skoro nic, co będzie niezgodne z rozporządzeniem, i tak już nie doczeka się realizacji? Czy to nie strata czasu niepełnosprawnych, których będzie się ściągać na te pokazówki?
Chciałem się też dowiedzieć, jak długo jeszcze trzeba będzie czekać na montaż podstawowych zabezpieczeń w metrze, tak by niewidomi nie bali się do niego wchodzić. Usiłowałem zapytać prezydenta Wojciechowicza, czy to pół miliona z publicznej kasy to nie są pieniądze wyrzucone w błoto? Mimo wielu próśb nie doczekałem się rozmowy. Dyrektor ZTM też przekazał, że nie będzie rozmawiać.
Ciągle czekam, aż ktoś w ratuszu wyjaśni warszawiakom, o co w tym wszystkim chodzi.
Przeczytaj także: Metro dla niewidomych. Znów są opóźnienia
-
Kilka pytań o metro dla niewidomych
dorsai68
19.01.10, 12:51
My też czekamy, bo pomysł ze zleceniem na opracowanie tego studium należy do tych działań, o których mam zwyczaj mówić "cała para w gwizdek". Słowem jest to działanie pozorne, które ma na »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


