Pierwszy szpital w województwie stanie się spółką

Dominika Olszewska, gap
19.01.2010 aktualizacja: 2010-01-18 21:22
A A A Drukuj
Oddział intensywnej terapii w Szpitalu Bródnowskim Fot. Adam Kozak / AG
Szpital Bródnowski jako pierwszy na Mazowszu zostanie spółką - zdecydował wczoraj sejmik. - To dla niego wielka szansa, bo pozbędzie się milionowych długów - przekonuje wicemarszałek województwa Ludwik Rakowski.
SERWISY
- Nie była to łatwa decyzja, ale nie mamy innego wyjścia. Likwidacja ZOZ-ów to najlepszy sposób, żeby szpitale wychodziły na prostą - przekonywał podczas wczorajszej sesji sejmiku marszałek Adam Struzik (PSL).

Jeszcze w tym roku Szpital Bródnowski stanie się spółką prawa handlowego, w której 100 proc. udziałów będzie mieć mazowiecki samorząd. - To przekształcenie umożliwi przejęcie 140-milionowego długu szpitala. Dzięki temu będzie mógł on zacząć działalność z czystym kontem - dodał Waldemar Roszkowski z zarządu województwa.

Pomysł nie przypadł jednak do gustu radnym opozycji. - Boję się, że teraz pierwszeństwo będą mieli pacjenci bogaci, którzy zapłacą za wizytę. A biedniejsi będą czekać w długiej kolejce - przestrzegał Cyprian Gutkowski z Mazowieckiego Przymierza Prawicy. - Jaką mamy gwarancję, że oddłużony szpital nie będzie zadłużał się na nowo? - pytał szef klubu PiS Maciej Więckowski.

- Nie ma mowy, żeby szpitale oferowały tylko płatne usługi. Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia będą zawsze głównym źródłem dochodu. Ale to prawda: szpital będzie pobierał opłaty za niektóre usługi. A gdy mimo to po raz kolejny popadnie w długi, będziemy mogli przyznać mu dotację - uspokajał Waldemar Roszkiewicz. Szpitalowi jako spółce łatwiej też zaciągać kredyty komercyjne. Jeśli wypracuje zyski, może je przeznaczyć na remonty lub inwestycje.

Pacjenci nie powinni zauważyć, kiedy w szpitalu przestanie rządzić dyrektor, a pojawi się prezes. Nie znikną - przynajmniej na razie - żadne oddziały, przychodnie. Także pracownicy zostaną ci sami, bo spółka przez rok musi ich wszystkich zatrudnić na identycznych warunkach jak teraz. Wczorajsza uchwała likwidująca ZOZ w szpitalu uprawomocni się po trzech miesiącach, po tym czasie zacznie nim zarządzać spółka, która została już powołana. Jej prezesem jest Małgorzata Styczyńska.

Szpital jako spółka nadal będzie za darmo przyjmować pacjentów. Opłaty może zażądać, kiedy np. skończą mu się pieniądze z kontraktu z NFZ. Wolno mu też wynająć sale operacyjne, które teraz popołudniami stoją puste, i legalnie wprowadzić cennik. Pacjent będzie mógł zapłacić i szybciej dostać się na badania lub wizytę u lekarza.

Oprócz Szpitala Bródnowskiego władze Mazowsza zamierzają przekształcić w spółkę konstanciński Stocer oraz Wojewódzkie Centrum Stomatologii przy Nowym Zjeździe. Jedna komercjalizacja już na finiszu, możemy się spodziewać kolejnych.

Również ratusz chce przekształcać najbardziej zadłużone szpitale. Jako pierwszy - najpóźniej jesienią tego roku - spółką ma się stać Śródmiejski na Solcu, potem Praski. - Przygotowujemy się do tej zmiany - mówi Dariusz Hajdukiewcz, dyrektor miejskiego biura polityki zdrowotnej. - Już oddzieliliśmy od Solca przychodnie, które przeszły do ZOZ-u na Woli. Powstał też program naprawczy. Muszą go ocenić NFZ i bank, ponieważ chcemy, by część długów pokrył rząd.

Przeczytaj także: Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy