Stara i współczesna Warszawa porównana na zdjęciach

Wojciech Karpieszuk
20.01.2010 aktualizacja: 2010-01-19 20:37
A A A Drukuj
Jedno ze zdjęć przygotowanych przez studentów: pl. Unii Lubelskiej z pomnikiem Lotników, który dziś stoi na Wawelskiej fot. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE/ZBIGNIEW DASZCZUK
W Ogrodzie Saskim, nieopodal fontanny, dostojni panowie w melonikach i panie w długich sukniach mijają się ze współczesnymi spacerowiczami. W tle widać Pałac Saski. Studenci dziennikarstwa UW połączyli zdjęcia przedwojennej i dzisiejszej Warszawy.
- Pokazaliśmy miasto, którego już nie ma. Szkoda, bo tamta Warszawa podoba mi się zdecydowanie bardziej. Na mojej pracy widać współczesny Empik przy Nowym Świecie. Kiedyś była tam elegancka kawiarnia, dom stał bliżej dzisiejszego ronda - opowiada Michał Kupidura, student dziennikarstwa na UW, specjalność fotografia prasowa, reklamowa, wydawnicza.

Razem z kolegami i koleżankami ze studiów przygotowali niezwykłą wystawę. Na kilkunastu zdjęciach stare miesza się z nowym: na pl. Unii Lubelskiej stoi pomnik Lotnika, trwa akurat jakaś uroczystość, obok przejeżdżają współczesne samochody i tramwaje. Ruchem kieruje stójkowy. Na innym zdjęciu jest plac Zamkowy - fragmenty tego dzisiejszego "wklejono" w fotografię z początku wieku. Widać na nim wyszynk. Inny fotomontaż: tam, gdzie dziś stoi hotel Novotel, przed wojną była kamienica z wielkim neonem: "Pijcie piwo Żywiec", na przejściu przy Marszałkowskiej mijają się przechodnie - kolorowi (współcześni) i czarno-biali (z archiwalnej fotografii). Przy starym pałacyku przy Mokotowskiej 25 stoją parkometry, a na czarno-białych murach budowli wisi charakterystyczna niebiesko-czerwona tablica miejskiego systemu informacyjnego.

- Stare zdjęcia udostępniło nam Narodowe Archiwum Cyfrowe. Było losowanie, a potem z wydrukami ruszyliśmy w miasto. Najwięcej trudu było ze znalezieniem odpowiedniego miejsca, tak by ujęcie było podobne do tego ze starej fotografii - mówi Zbyszek Daszczuk, autor przerobionych fotografii pl. Unii Lubelskiej i rogu Marszałkowskiej z Al. Jerozolimskimi.

Mateusz Baj wspomina kłopoty podczas swojej fotoreporterskiej pracy - przypadło mu akurat zdjęcie Pałacu Prezydenckiego. - Te stare było robione jakby z góry. Ustawiłem się więc pod pałacem z drabiną. Wśród borowców wzbudziłem lekki popłoch - śmieje się. - Ale to i tak nic w porównaniu ze zdjęciem placu Zamkowego, które ktoś kiedyś zrobił ze swojego mieszkania. Teraz kolega musiał chodzić po kamienicach wokół placu, znaleźć odpowiednie okno i poprosić mieszkańców, by pozwolili mu zrobić zdjęcie.

Krzysztof Strożek stwierdza, że nawet, jak już udało się znaleźć idealną miejscówkę, to i tak coś psuło perspektywę. - Zaparkowane gdzie popadnie samochody, znaki czy płachty reklamowe rozwieszone na domach - wylicza. I dodaje: - Miasto bez tego było ładniejsze.

Niektórzy przyznają, że dostali mission impossible. Marek Korlak wylosował przedwojenną fotografię pl. Krasińskich. - Wtedy to był piękny plac, wokół niego, tam gdzie dziś są sądy, stały kamienice - opisuje. - Kiedy robiłem tam zdjęcie, uświadomiłem sobie, jak bardzo zmieniło się miasto i jak wiele straciliśmy.

Studentów po pracy w terenie czekała jeszcze komputerowa obróbka fotografii. Swoją wystawę zatytułowali po prostu: "Warszawa - Warszawa". Ten niezwykły fotomontaż można oglądać do końca miesiąca w Pałacu Kazimierzowskim przy Krakowskim Przedmieściu (główny kampus UW).

Mirek Kaźmierczak: - Może za 50 lat ktoś wpadnie na podobny pomysł i do naszych zdjęć doklei Warszawę przyszłości?

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy