Guzki dla niewidomych w metrze będą jednak wcześniej

Wojciech Karpieszuk
21.01.2010 aktualizacja: 2010-01-20 21:45
A A A Drukuj
Niewidomy Wojciech Malesa testuje pasy z wypukłościami na stacji metra
Kabaty (maj 2009). Takie pasy mają się pojawić przy krawędziach peronów Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Miasto po naszym tekście zmienia zdanie. Pasy z guzkami dla niewidomych pojawią się w metrze, jak tylko wejdzie w życie rozporządzenie ministra infrastruktury. Urzędnicy chcieli czekać z tym jeszcze przez co najmniej rok.
SERWISY
- Jak tylko się pojawi rozporządzenie i pozwoli na drobniejsze prace, te ruszą jeszcze w tym roku. Moglibyśmy rozpocząć m.in. montowanie wypustek na peronach - mówił wczoraj Marcin Ochmański, rzecznik ratusza.

Prace nad rozporządzeniem się kończą. Jeszcze w tym miesiącu projekt ma być przedstawiony do notyfikacji Komisji Europejskiej. Na początku stycznia Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu, zapewniał nas, że bezpośrednio po tym pod rozporządzeniem podpis złoży minister.

Ale była obawa, że w metrze nie zmieni się nic jeszcze przez długie miesiące. W piątek w "Gazecie" informowaliśmy o podpisanej przez Zarząd Transportu Miejskiego umowie z firmą Innova Consulting. Za 547 tys. zł ma ona przygotować studium wykonalności na zwiększenie dostępności pierwszej linii Metra Warszawskiego dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Ale to samo określa już ministerialne rozporządzenie. W dodatku studium ma być gotowe dopiero pod koniec roku, a to oznaczało kolejne opóźnienia i tak już odkładanych prac w metrze.

Jeszcze wczoraj Igor Krajnow, rzecznik ZTM, mówił, że prace ruszą, jak będzie gotowy projekt Innovy Consulting. Ale po kilku minutach oddzwonił z nową informacją: - Nie będziemy czekać na studium, jeżeli rozporządzenie będzie określało, jakie wypustki położyć.

Samo studium i tak powstanie. - Jest niezbędne, by starać się o refundację środków z UE - informuje Marcin Ochmański. Przekonuje, że dokument doprecyzuje, jak przebudować stacje, by były bardziej dostępne dla niepełnosprawnych, oraz określi kosztorys ich modernizacji.

Jednak w przygotowywanym rozporządzeniu jest rozdział o udogodnieniach dla niepełnosprawnych: tego, jak powinny wyglądać windy, jakie powinny być guzki i gdzie je kłaść, jak zabezpieczyć schody, wejścia itd.

O dostosowaniu metra do potrzeb niepełnosprawnych pisaliśmy w "Gazecie" wielokrotnie. Głośno zrobiło się o tym we wrześniu 2008 r., kiedy pod pociąg na stacji Centrum wpadł niewidomy student UW. Jeszcze wcześniej o montaż zabezpieczeń upominała się u pani prezydent Społeczna Rada ds. Osób Niepełnosprawnych. Metro tłumaczyło, że zmodernizować stacji nie może, bo nie ma na to odpowiednich ministerialnych przepisów. O studium aż do piątku nie było mowy.

Przeczytaj także: Metro dla niewidomych. Znów są opóźnienia



Podziel się

  • Jedno mnie deczko niepokoi. dorsai68 22.01.10, 00:30

    Te "guziki" testowane przez metro są metalowe, ślicznie błyszczące i gładkie jak dupa niemowlęcia. Z pewnością również doskonale wyczuwalne pod butami. Co jednak będzie, gdy na te guziki »

Najnowsze wiadomości z Warszawy