Piąta rocznica śmierci Kuriera z Warszawy

jsm, lis
21.01.2010 aktualizacja: 2010-01-20 21:52
A A A Drukuj
Kwiaty na grobie Jana Nowaka Jeziorańskiego Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
Miał wielką siłę perswazji, zjednywania ludzi. Przestrzegał, by nie zajmować się futurologią, bo na tym nigdy dobrze się nie wyjdzie. Wczoraj minęło pięć lat od śmierci Jana Nowaka Jeziorańskiego.
Na jego grobie na Powązkach złożono kwiaty. Na cmentarz przyjechał minister obrony Bogdan Klich, prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz, wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski i zastępca redaktora naczelnego "Gazety" Jarosław Kurski, a także młodzież szkół imienia Jeziorańskiego z Warszawy i Bornego Sulinowa. Postać Kuriera przypominały fragmenty jego przemówień, m.in. z inauguracji działalności Radia Wolna Europa, nadawane przez głośniki.

Wieczorem w Muzeum Powstania Warszawskiego Nowaka-Jeziorańskiego wspominali jego przyjaciele i znajomi.

- Jana Nowaka-Jeziorańskiego odwiedzałem w Waszyngtonie. Nauczył mnie, jak rozmawiać z Amerykanami. Radził, by rozpoczynać rozmowę od podziękowań. Tę zasadę stosuję do dziś. Miał wielką siłę perswazji, zjednywania ludzi - mówił Sikorski.

Jacek Fedorowicz, który namówił Nowaka-Jeziorańskiego do zamieszkania po powrocie z USA na Powiślu, w tym samym domu co on, oświadczył: - Jestem wdzięczny mojej żonie Hance, że "zaszczepiła nam" Nowaka na Powiślu.

- Zanim się poznaliśmy, już zdążyłem siedzieć w więzieniu za wydrukowanie w drugim obiegu "Kuriera z Warszawy". Po raz pierwszy spotkałem Nowaka-Jeziorańskiego w USA w wyjątkowym momencie, na trzy dni przed wprowadzeniem stanu wojennego. Przyjechałem z Polski i sądziłem, że o sytuacji w kraju wiem wszystko, ale to on był lepiej poinformowany. Publicznie przewidywałem przyszłość Polski, ale nie spodziewałem się, że będzie stan wojenny. Jan Nowak-Jeziorański przestrzegał mnie potem, by nie zajmować się futurologią, bo na tym nigdy dobrze się nie wyjdzie - wspominał Mirosław Chojecki.

Dyrektor Ossolineum Adolf Juzwenko zdradził zaś, że Redaktor zakochał się we Wrocławiu: - Uznał, że jego księgozbiór i pamiątki powinny znaleźć się w zasobach Ossolineum. W Rynku remontujemy kamienicę, w której znajdą się dwa gabinety: Jana Nowaka-Jeziorańskiego i Władysława Bartoszewskiego.

Przeczytaj także: Lokatorzy rozpoczęli głodówkę - bo chcą im odciąć gaz



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy