Rozpoczęły się społeczne konsultacje w sprawie spalarni
21.01.2010
aktualizacja: 2010-01-20 21:55
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Nikt nie chce mieszkać w sąsiedztwie spalarni śmieci. Aby zapobiec protestom, władze Warszawy powołały społeczną radę ds. rozbudowy spalarni. Wczoraj ponad 30-osobowy zespół wziął się do roboty.
ZOBACZ TAKŻE
- Konflikt o spalarnię śmieci na Targówku - będzie bunt? (02-06-10, 09:00)
- Zgoda na spalarnię na Targówku w zamian za ulice (19-01-10, 09:00)
- Targówek: za spalarnię śmieci chcemy dróg i parku (27-09-10, 08:00)
- Warszawa przespała problem śmieci: "Będzie dramat" (22-06-10, 10:00)
- Unio pomóż, bo nie będzie spalarni na Targówku (21-05-10, 09:00)
- Unijna dotacja dla spalarni może przejść nam koło nosa (18-03-10, 10:00)
- Ekologiczny donos na spalarnię na Targówku (12-02-10, 10:00)
- Warszawa nie jest taka droga. Inni mają gorzej (08-02-10, 10:17)
- Urzędnicy znowu nawalili: nici z ekologicznego projektu (01-02-10, 09:00)
- Warszawa zaczyna walkę o miliard złotych (30-01-10, 10:00)
- Wodolot na Wiśle, czyli gruszki na wierzbie (29-01-10, 08:00)
- Ptasi Azyl przepełniony. Zima daje się we znaki ptakom (28-01-10, 11:00)
- Warszawa: tylko 10 proc. śmieci jest segregowanych (04-01-10, 09:00)
- Rozbudować jedyną spalarnię w Polsce - bo będą kary (21-12-09, 09:00)
- Białołęka: spalarnia osadów za ponad 420 mln zł (18-06-08, 21:39)
- Cud natury na Targówku: woda nie zamarza przy -20 st. C (26-01-10, 17:26)
Rady społeczne przy tego typu inwestycjach działają z powodzeniem w krajach UE. W Warszawie to debiut: zespół złożony z ponad 30 osób (mieszkańcy, naukowcy, ekolodzy, urzędnicy miejscy, lokalni politycy) ma monitorować żądania mieszkańców i przekazywać je potem ratuszowi. Pochyli się też nad wyborem technologii nowej części spalarni oraz oceni jej szkodliwość dla środowiska. Mediacje między społecznością Targówka a ratuszem mają zapobiec ewentualnym protestom mieszkańców.
Wczoraj uczestnicy rady spotkali się na terenie spalarni przy ul. Gwarków na Targówku Fabrycznym.
- Produkujemy za dużo odpadów. Zbliżają się unijne kary, dlatego spalarnie, selektywna zbiórka i recykling to konieczność - mówił dr Tadeusz Pająk z Katedry Energetyki i Ochrony Środowiska Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Kraje Europy Zachodniej od lat inwestują w spalarnie. W Niemczech jest ich aż 71, a w małej Austrii - dziewięć. Paryż ma pięć spalarni, a Wiedeń - cztery. W Polsce działa tylko jedna - na Targówku Fabrycznym.
Do tej spalarni, czyli Zakładu Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych, rocznie trafia 70 tys. ton stołecznych śmieci. To zaledwie niecałe 10 proc. wszystkich "produkowanych" odpadów w Warszawie. Prawie cała reszta trafia na wysypiska.
Po rozbudowie spalarnia ma przyjmować nawet 350 tys. ton śmieci rocznie (dziś szacuje się, że miasto wytwarza 800 tys. ton odpadów, ale ta liczba stale rośnie).
Pieniądze na tę inwestycję ma wyłożyć prywatny inwestor i UE. Jednak, by otrzymać unijny grant, miasto musi wybrać technologię akceptowaną przez Komisję Europejską, a więc maksymalnie chroniącą środowisko.
- Postawimy na najnowocześniejszą, ale sprawdzoną technologię - zapewniał podczas wczorajszej rady Kazimierz Sender, wiceszef miejskiego biura funduszy europejskich. I dodał: - Przyszła spalarnia tak się będzie miała do obecnej jak Mercedes do "malucha".
Głównym tematem spotkania stało się jednak to, jak rozbudowana spalarnia wpłynie na jakość życia całej okolicy.
- Spalarnia to nie uzdrowisko. Ucierpi na tym dzielnica, więc żądamy rekompensaty - stwierdził wiceburmistrz Targówka Wacław Kowalski.
Władze dzielnicy w zamian na zgodę na rozbudowę zażądały od miasta inwestycji za ponad 110 mln zł. Chodzi głównie o zalanie asfaltem ponad 70 ulic z Zacisza i Targówka Fabrycznego. Dzielnica domaga się również budowy ścieżek rowerowych i chodników wzdłuż Kanału Bródnowskiego.
Rada społeczna poparła postulaty dzielnicy. - Jeśli mieszkańcy nie otrzymają niczego w zamian, będą protesty - mówił Zbigniew Poczesny, szef rady Targówka.
- Będziemy pilnować władz miasta. Niech nie liczą, że odpuścimy. Jeśli nas oszukają, ruszymy do ataku - zapewnia Hanna Nerć, szefowa rady osiedla Targówek Fabryczny.
Wczoraj uczestnicy rady spotkali się na terenie spalarni przy ul. Gwarków na Targówku Fabrycznym.
- Produkujemy za dużo odpadów. Zbliżają się unijne kary, dlatego spalarnie, selektywna zbiórka i recykling to konieczność - mówił dr Tadeusz Pająk z Katedry Energetyki i Ochrony Środowiska Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Kraje Europy Zachodniej od lat inwestują w spalarnie. W Niemczech jest ich aż 71, a w małej Austrii - dziewięć. Paryż ma pięć spalarni, a Wiedeń - cztery. W Polsce działa tylko jedna - na Targówku Fabrycznym.
Do tej spalarni, czyli Zakładu Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych, rocznie trafia 70 tys. ton stołecznych śmieci. To zaledwie niecałe 10 proc. wszystkich "produkowanych" odpadów w Warszawie. Prawie cała reszta trafia na wysypiska.
Po rozbudowie spalarnia ma przyjmować nawet 350 tys. ton śmieci rocznie (dziś szacuje się, że miasto wytwarza 800 tys. ton odpadów, ale ta liczba stale rośnie).
Pieniądze na tę inwestycję ma wyłożyć prywatny inwestor i UE. Jednak, by otrzymać unijny grant, miasto musi wybrać technologię akceptowaną przez Komisję Europejską, a więc maksymalnie chroniącą środowisko.
- Postawimy na najnowocześniejszą, ale sprawdzoną technologię - zapewniał podczas wczorajszej rady Kazimierz Sender, wiceszef miejskiego biura funduszy europejskich. I dodał: - Przyszła spalarnia tak się będzie miała do obecnej jak Mercedes do "malucha".
Głównym tematem spotkania stało się jednak to, jak rozbudowana spalarnia wpłynie na jakość życia całej okolicy.
- Spalarnia to nie uzdrowisko. Ucierpi na tym dzielnica, więc żądamy rekompensaty - stwierdził wiceburmistrz Targówka Wacław Kowalski.
Władze dzielnicy w zamian na zgodę na rozbudowę zażądały od miasta inwestycji za ponad 110 mln zł. Chodzi głównie o zalanie asfaltem ponad 70 ulic z Zacisza i Targówka Fabrycznego. Dzielnica domaga się również budowy ścieżek rowerowych i chodników wzdłuż Kanału Bródnowskiego.
Rada społeczna poparła postulaty dzielnicy. - Jeśli mieszkańcy nie otrzymają niczego w zamian, będą protesty - mówił Zbigniew Poczesny, szef rady Targówka.
- Będziemy pilnować władz miasta. Niech nie liczą, że odpuścimy. Jeśli nas oszukają, ruszymy do ataku - zapewnia Hanna Nerć, szefowa rady osiedla Targówek Fabryczny.
Przeczytaj także: Większość warszawiaków nie wie na kogo głosować
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


