Sensacyjne odkrycie archeologiczne w Wilanowie
21.01.2010
aktualizacja: 2010-01-20 22:53
Fot. Alina Gajdamowicz / Agencja Gazeta
W parku koło pałacu archeolodzy odkopali fragment potężnej budowli. Przypuszczają, że to XVIII-wieczny zbiornik wody, który miał zasilać fontanny utrwalone na obrazie Canaletta, a może i całą rezydencję.
ZOBACZ TAKŻE
- Przez cztery lata bronili bezwartościowych ruin (26-01-10, 11:00)
- Polak z Niemcem w rodowodzie - nowa wystawa w DSH (26-01-10, 10:00)
- Zobacz najbardziej nowoczesne filmy o sztuce w Polsce (21-01-10, 10:00)
- Gazu nie ma, ludzie koczują w urzędzie (21-01-10, 09:00)
- Efektowne zmiany na wilanowskim przedpolu (20-01-10, 10:00)
SERWISY
Na miejsce wykopalisk prowadzi nas Paweł Jaskanis, dyrektor Muzeum Pałacu w Wilanowie. Idziemy w stronę Oranżerii. Na wschód od niej widzimy dół głębokości kilku metrów, a w nim masywne ceglane mury. Wyglądają jak fundament gigantycznej budowli. Brnąc w śniegu, podchodzimy do skraju wykopu. - Proszę uważać! Można się poślizgnąć i wpaść - ostrzega dyrektor. Sam pochyla się nad dołem, by pokazać nam wlot murowanego kanału biegnącego w stronę Jeziorka Wilanowskiego.
Z istnienia w tym miejscu takiego obiektu nikt nie zdawał sobie sprawy. Wiedziano jedynie, że jest tu wbudowana w skraj skarpy XIX-wieczna piwniczka, w której dawni gospodarze rezydencji przechowywali zapewne kiszoną kapustę i solone ogórki. Był jednak pewien trop: plan Wilanowa z XVIII w. z niewyraźnym zarysem tajemniczej budowli. Ktoś potem próbował wytrzeć go gumką. Ponieważ ta część parku przeznaczona jest do rewaloryzacji, dyrekcja muzeum zleciła badania archeologiczne. Ekipa archeologów pod kierunkiem Andrzeja Gołembnika jeszcze w grudniu rozkopała kawałek terenu na szczycie skarpy.
- Z całą pewnością mamy do czynienia z potężnym obiektem technicznym, przez który przepływała woda, o czym świadczy widoczny tu wymurowany kanał. W pobliżu natrafiliśmy zresztą na podziemny ciek wodny spływający w kierunku jeziorka. Zachowane ślady zawiasów w kanale wskazują, że mógł być on zamykany, a woda magazynowana w zbiorniku - tłumaczy Andrzej Gołembnik.
- Być może przeznaczeniem tego obiektu było zasilanie w wodę fontann i zdrojów na dolnym tarasie pałacowych ogrodów, które widać na obrazie Canaletta. Woda stąd mogła też służyć do podlewania ogrodów, roślin w Oranżerii, a może nawet korzystał z niej sam pałac. To jednak tylko hipotezy - zaznacza Paweł Jaskanis.
Według badaczy budowla mogła powstać po 1736 r. Wilanów należał wtedy do Zofii z domu Sieniawskiej i Augusta Aleksandra Czartoryskiego.
- Znaleźliśmy identyczne cegły jak w Pałacu Błękitnym przy ulicy Senatorskiej, którego właścicielami byli wówczas Czartoryscy. Po ślubie z Sieniawską, która odziedziczyła Wilanów po matce, Czartoryski musiał poczuć przypływ gotówki i rozpoczął inwestycje - twierdzi Andrzej Gołembnik.
Nie wyklucza jednak, że tajemniczy obiekt mógł nigdy nie zostać ukończony, a system fontann z obrazu Canaletta jest tylko "wizualizacją" tego, co dopiero miało być zrealizowane. Tak czy inaczej, już na przełomie XVIII i XIX w. masywna konstrukcja przestała być potrzebna. Ówczesny właściciel Wilanowa Stanisław Kostka Potocki kazał splantować teren i posadzić na nim drzewa.
W tej chwili prace archeologiczne pod gołym niebem są wstrzymane. Ekipa Andrzeja Gołembnika powróci do wykopu, gdy ustąpią mrozy. Obiekt będzie dokładnie przebadany i udokumentowany. Potem podziemne mury obłożone zostaną ochronnymi matami z geowłókniny i przysypane rzecznym piaskiem.
- Liczymy, że za kilka lat znajdą się pieniądze, by je ponownie odsłonić, odrestaurować i udostępnić zwiedzającym jako kolejną atrakcję Wilanowa - mówi z nadzieją w głosie Paweł Jaskanis.
Z istnienia w tym miejscu takiego obiektu nikt nie zdawał sobie sprawy. Wiedziano jedynie, że jest tu wbudowana w skraj skarpy XIX-wieczna piwniczka, w której dawni gospodarze rezydencji przechowywali zapewne kiszoną kapustę i solone ogórki. Był jednak pewien trop: plan Wilanowa z XVIII w. z niewyraźnym zarysem tajemniczej budowli. Ktoś potem próbował wytrzeć go gumką. Ponieważ ta część parku przeznaczona jest do rewaloryzacji, dyrekcja muzeum zleciła badania archeologiczne. Ekipa archeologów pod kierunkiem Andrzeja Gołembnika jeszcze w grudniu rozkopała kawałek terenu na szczycie skarpy.
- Z całą pewnością mamy do czynienia z potężnym obiektem technicznym, przez który przepływała woda, o czym świadczy widoczny tu wymurowany kanał. W pobliżu natrafiliśmy zresztą na podziemny ciek wodny spływający w kierunku jeziorka. Zachowane ślady zawiasów w kanale wskazują, że mógł być on zamykany, a woda magazynowana w zbiorniku - tłumaczy Andrzej Gołembnik.
- Być może przeznaczeniem tego obiektu było zasilanie w wodę fontann i zdrojów na dolnym tarasie pałacowych ogrodów, które widać na obrazie Canaletta. Woda stąd mogła też służyć do podlewania ogrodów, roślin w Oranżerii, a może nawet korzystał z niej sam pałac. To jednak tylko hipotezy - zaznacza Paweł Jaskanis.
Według badaczy budowla mogła powstać po 1736 r. Wilanów należał wtedy do Zofii z domu Sieniawskiej i Augusta Aleksandra Czartoryskiego.
- Znaleźliśmy identyczne cegły jak w Pałacu Błękitnym przy ulicy Senatorskiej, którego właścicielami byli wówczas Czartoryscy. Po ślubie z Sieniawską, która odziedziczyła Wilanów po matce, Czartoryski musiał poczuć przypływ gotówki i rozpoczął inwestycje - twierdzi Andrzej Gołembnik.
Nie wyklucza jednak, że tajemniczy obiekt mógł nigdy nie zostać ukończony, a system fontann z obrazu Canaletta jest tylko "wizualizacją" tego, co dopiero miało być zrealizowane. Tak czy inaczej, już na przełomie XVIII i XIX w. masywna konstrukcja przestała być potrzebna. Ówczesny właściciel Wilanowa Stanisław Kostka Potocki kazał splantować teren i posadzić na nim drzewa.
W tej chwili prace archeologiczne pod gołym niebem są wstrzymane. Ekipa Andrzeja Gołembnika powróci do wykopu, gdy ustąpią mrozy. Obiekt będzie dokładnie przebadany i udokumentowany. Potem podziemne mury obłożone zostaną ochronnymi matami z geowłókniny i przysypane rzecznym piaskiem.
- Liczymy, że za kilka lat znajdą się pieniądze, by je ponownie odsłonić, odrestaurować i udostępnić zwiedzającym jako kolejną atrakcję Wilanowa - mówi z nadzieją w głosie Paweł Jaskanis.
Przeczytaj także: Wypożyczą słynny obraz do Krakowa i Berlina?
-
Dyrektor Wilanowa niech odda Pałac..
wejsunek11
21.01.10, 12:02
bo chyba mu się uroiło w głowie ,że to jego własność.. widziałem taki dokument w TV...i tak spadkobiercy mają klasę ,że grzecznie go traktują... facet gadał jak jakiś chory...jest tylko z »
-
Wreszcie jakiejś dobre widomości
jaqubovski
21.01.10, 14:29
coś innego w mediach niż zazwyczaj »
-
Niech wyremontują Branickim za darmo
lempickabis
21.01.10, 16:37
tak, tak przyda im się taki podarunek.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


