Zimowe przystanki "na żądanie". Dobry pomysł czy zły?
- Uwaga ślisko: zginął kierowca, autobus ściął latarnię (17-01-10, 11:52)
- Podróż autobusem, jak w zamrażarce (15-01-10, 07:00)
- Problem z autobusami? Budapeszt ma o wiele gorzej (11-01-10, 13:59)
- A co Ty zrobiłeś, żeby śniegu było mniej? (26-01-10, 11:00)
- Autobus wjechał do rowu na Głębockiej (09-01-10, 16:45)
- Zamarzają bankomaty. Co jeszcze nie wytrzymuje mrozów? (26-01-10, 10:00)
- Spartańskie warunki na pętli po generalnym remoncie (23-01-10, 10:00)
- Poprawcie dojście ze stacji PKP do autobusu! (09-01-10, 00:00)
Są już jednak pierwsi niezadowoleni. Powód? Autobus jedzie dłużej. Problem ten porusza w liście nasz czytelnik.
To co dzieje się po wprowadzeniu idiotycznego zarządzenia o zatrzymywaniu się na "napotykanych" przystankach to skandal!
Nie dość, że zarządzenie wprowadza się po tym jak największe mrozy (a przynajmniej te najbardziej uciążliwe, czyli z silnymi opadami śniegu) już minęły, nie dość, że mimo tych rzekomych silnych mrozów kierowcy nie raczą grzać, to jeszcze nikt nie zadbał aby prowadzących pojazdy zapoznać z treścią ogłoszenia.
Efektem jest sytuacja, w której w środę rano autobus linii 506 wyjeżdżający z pętli os. Górczewska o 7:06 zatrzymywał się z własnej woli na KAŻDYM przystanku. Nie dość, że kierowca nie zauważył, że przystanki "napotkane" są na żądanie, to mimo ogromnego opóźnienia (na przystanku Metro Świętokrzyska dokładnie po godzinie, a więc ok. 20 minut spóźnienia) na każdym z nich stał z otwartymi drzwiami po kilkadziesiąt sekund, mimo, że nikt nie wsiadał/wysiadał. Efekt? W korku przed Prymasa Tysiąclecia autobus został wyprzedzony przez kolejny 506 wyjeżdżający 10 min później (m.in. dzięki temu, że ten późniejszy nie zatrzymywał się na wszystkich przystankach i jechał "lepszym", zewnętrznym pasem).
Z kolei w poniedziałek kierowca 506, który na przystanku Metro Świętokrzyska (w stronę os. Górczewska) pojawił się ok. 16:10-15 nie rozumiał pojęcia wyrażenia "napotkane na trasie" - i zatrzymywał się nie tylko na przystankach na trasie, ale też zmieniał samą trasę skręcając śladem 125 w Ordona by zatrzymać się (mimo iż nikt nie nacisnął przycisku "na żądanie") na przystanku Reduta Wolska.
Zupełnie osobną sprawą jest fakt, że regularnie, naprawdę CODZIENNIE 506, które na Metro Świętokrzyska (w stronę Os. Górczewska) powinno być 16:08, jest kilka minut później i, co dziwne, następny autobus (16:18) nie jest spóźniony. Efekt? Kilka przystanków przed pętlą os. Górczewska jadą dwa 506 pod rząd - jeden wypchany do granic możliwości, a drugi pusty. Inaczej niż skandalem nazwać tego nie można.
A co do przystanków na żądanie z powodu "silnych mrozów" to może warto zastanowić się czyje zadowolenie i dobro jest ważniejsze - 1-2 (a często 0) osób stojących na tych mniej popularnych przystankach (które są mało popularne i nie wliczone w trasę autobusów pośpiesznych m.in. dlatego, że przejście na sąsiedni przystanek, na którym autobus pospieszny, lub kilka innych linii jadących w podobnym kierunku się zatrzyma, to kwestia max 3-4 minut) czy kilkudziesięciu osób w autobusie, które spóźniają się do pracy, szkoły itp. Nie mówiąc o fakcie, że wybierając akurat linię przyspieszoną mają prawo oczekiwać, że dojadą do celu szybciej niż linią zwykłą.
Działania ZTM-u to absolutny skandal! Warto byłoby przyjrzeć się efektom jakie przynoszą niektóre, czasem na pierwszy rzut oka słuszne rozwiązania, nie mówiąc o tym, że przydałoby się żeby ktoś patrzył na ręce ich codziennym działaniom, wypełnianiu swoich rozkładów, założeń, obietnic (np: grzanie), skoro sami nie umieją się kontrolować i dotrzymywać standardów!
Z poważaniem,
Popkulturalny Kuriozysta
A jakie jest wasze zdanie?
Przeczytaj także: W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce
-
Zimowe przystanki "na żądanie". Dobry pomysł cz...
yavorius
21.01.10, 14:30
Wielka mi zima, minus 10...»
-
Co za bufon ten list pisal
fotoholik7
21.01.10, 21:06
Pomysł zatrzymywania się na każdym przystanku w takie mrozy jest świetny, zawiewa momentami mrozem, że łeb odpada, niech sobie gamoń jedzie taksówką jak go pili.»
-
Zimowe przystanki "na żądanie". Dobry pomysł cz...
maszmi
21.01.10, 22:37
Uważam,że to dobry pomysł i jednak lepiej trochę dłużej jechać niż stać na tym mrozie.Nie narzekajmy wiecznie na wszystko.»
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




