To działko zniszczy podejrzaną walizkę

Grzegorz Lisicki
21.01.2010 aktualizacja: 2010-01-21 18:01
A A A Drukuj
Pokaz działka do niszczenia podejrzanego bagażu Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Pokaz działka do niszczenia podejrzanego bagażu
  • Strażnik prezentuje sprzęt przekazany przez wojewodę
  • Pokaz działka do niszczenia podejrzanego bagażu
  • Pokaz działka do niszczenia podejrzanego bagażu
Straż Graniczna i celnicy uzupełniają wyposażenie na lotnisku. W czwartek otrzymali nowoczesne urządzenie rentgenowskie, detektor narkotyków i działko do niszczenia podejrzanych ładunków.
- Teraz na lotnisku będzie jeszcze bezpieczniej - podkreślał wojewoda Jacek Kozłowski (PO) podczas przekazania sprzętu na Okęciu. Na nowe wyposażenie z kasy urzędu wojewódzkiego poszło 1,2 mln złotych. W czwartek sprzęt obejrzeli dziennikarze pod czujnym okiem przeszkolonych w jego używaniu strażników granicznych i celników.

Pierwszy na świecie detektor śladowych ilości

Dzięki nowemu wyposażeniu będą mogli porozumiewać się w tzw. cichy, czyli kamuflowany sposób. To wyrafinowane urządzenia łączności wykorzystujące drgania kości czaszki podczas mówienia i przesyłać je pozostałym funkcjonariuszom. Dzięki temu mogą np. nie budząc podejrzeń "namierzyć" podejrzaną osobę. Ale mundurowi dostali też nieco większe gadżety, jak przenośne urządzenie rentgenowskie Scanna o wielkości sporego pudła. To supernowoczesny skaner pozwalające prześwietlić przedmiot lub bagaż i pokazujący je w kolorze. Umożliwia też analizę struktury nieprzezroczystych przedmiotów w bagażu.

Inne pudło to Itemiser - detektor śladowych ilości substancji. Dzięki niemu (metodą tzw. spektrografii wolnych jonów) można wykryć narkotyki i materiały wybuchowe. Pobraną próbkę na specjalnym papierku wsuwa się do detektora, który podgrzewa ją i po siedmiu sekundach wyje (jeśli narkotyki są) lub pokazuje na ekranie komunikat, że zabronionych substancji nie ma. - Jest tak czuły, że wykrywa nawet opary - chwali urządzenie Leszek Uljasz inspektor celny z Okęcia (w zeszłym roku celnicy na lotnisku skonfiskowali 55 kg narkotyków).

Straż Graniczna otrzymała też wyrzutnik pirotechniczny, który trzema rodzajami nabojów niszczy podejrzane pakunki i bagaże. To bezodrzutowe działko na gąsienicach, które z bliska i z daleka jest w stanie zneutralizować zagrożenie. O jego zaletach przekonali się dziennikarze w odludnej części Okęcia, w tzw. dołku pirotechnicznym. To osłonięta wałem ziemnym część lotniska przeznaczona do detonacji podejrzanych bagaży. Stłumiony huk i zielona walizka rozleciała się na części składowe - pakunek z kabli i elektroniki (niby-bomba) i kilka paczek makaronu świderki.

Przeczytaj także: Okęcie: Samoloty będą mogły lądować przy gęstej mgle



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy