To działko zniszczy podejrzaną walizkę
21.01.2010
aktualizacja: 2010-01-21 18:01
Straż Graniczna i celnicy uzupełniają wyposażenie na lotnisku. W czwartek otrzymali nowoczesne urządzenie rentgenowskie, detektor narkotyków i działko do niszczenia podejrzanych ładunków.
ZOBACZ TAKŻE
- Podziemna stacja przy lotnisku w Modlinie. Tylko kiedy? (20-01-10, 10:00)
- Protest przeciw zamykaniu lotniska na Okęciu (19-01-10, 08:00)
- Remont na Okęciu: Lotnisko będzie zamknięte na trzy weekendy (12-01-10, 17:39)
- Wznawiają budowę trasy ekspresowej koło lotniska (04-01-10, 09:00)
- Teraz na lotnisku będzie jeszcze bezpieczniej - podkreślał wojewoda Jacek Kozłowski (PO) podczas przekazania sprzętu na Okęciu. Na nowe wyposażenie z kasy urzędu wojewódzkiego poszło 1,2 mln złotych. W czwartek sprzęt obejrzeli dziennikarze pod czujnym okiem przeszkolonych w jego używaniu strażników granicznych i celników.
Pierwszy na świecie detektor śladowych ilości
Dzięki nowemu wyposażeniu będą mogli porozumiewać się w tzw. cichy, czyli kamuflowany sposób. To wyrafinowane urządzenia łączności wykorzystujące drgania kości czaszki podczas mówienia i przesyłać je pozostałym funkcjonariuszom. Dzięki temu mogą np. nie budząc podejrzeń "namierzyć" podejrzaną osobę. Ale mundurowi dostali też nieco większe gadżety, jak przenośne urządzenie rentgenowskie Scanna o wielkości sporego pudła. To supernowoczesny skaner pozwalające prześwietlić przedmiot lub bagaż i pokazujący je w kolorze. Umożliwia też analizę struktury nieprzezroczystych przedmiotów w bagażu.
Inne pudło to Itemiser - detektor śladowych ilości substancji. Dzięki niemu (metodą tzw. spektrografii wolnych jonów) można wykryć narkotyki i materiały wybuchowe. Pobraną próbkę na specjalnym papierku wsuwa się do detektora, który podgrzewa ją i po siedmiu sekundach wyje (jeśli narkotyki są) lub pokazuje na ekranie komunikat, że zabronionych substancji nie ma. - Jest tak czuły, że wykrywa nawet opary - chwali urządzenie Leszek Uljasz inspektor celny z Okęcia (w zeszłym roku celnicy na lotnisku skonfiskowali 55 kg narkotyków).
Straż Graniczna otrzymała też wyrzutnik pirotechniczny, który trzema rodzajami nabojów niszczy podejrzane pakunki i bagaże. To bezodrzutowe działko na gąsienicach, które z bliska i z daleka jest w stanie zneutralizować zagrożenie. O jego zaletach przekonali się dziennikarze w odludnej części Okęcia, w tzw. dołku pirotechnicznym. To osłonięta wałem ziemnym część lotniska przeznaczona do detonacji podejrzanych bagaży. Stłumiony huk i zielona walizka rozleciała się na części składowe - pakunek z kabli i elektroniki (niby-bomba) i kilka paczek makaronu świderki.
Pierwszy na świecie detektor śladowych ilości
Dzięki nowemu wyposażeniu będą mogli porozumiewać się w tzw. cichy, czyli kamuflowany sposób. To wyrafinowane urządzenia łączności wykorzystujące drgania kości czaszki podczas mówienia i przesyłać je pozostałym funkcjonariuszom. Dzięki temu mogą np. nie budząc podejrzeń "namierzyć" podejrzaną osobę. Ale mundurowi dostali też nieco większe gadżety, jak przenośne urządzenie rentgenowskie Scanna o wielkości sporego pudła. To supernowoczesny skaner pozwalające prześwietlić przedmiot lub bagaż i pokazujący je w kolorze. Umożliwia też analizę struktury nieprzezroczystych przedmiotów w bagażu.
Inne pudło to Itemiser - detektor śladowych ilości substancji. Dzięki niemu (metodą tzw. spektrografii wolnych jonów) można wykryć narkotyki i materiały wybuchowe. Pobraną próbkę na specjalnym papierku wsuwa się do detektora, który podgrzewa ją i po siedmiu sekundach wyje (jeśli narkotyki są) lub pokazuje na ekranie komunikat, że zabronionych substancji nie ma. - Jest tak czuły, że wykrywa nawet opary - chwali urządzenie Leszek Uljasz inspektor celny z Okęcia (w zeszłym roku celnicy na lotnisku skonfiskowali 55 kg narkotyków).
Straż Graniczna otrzymała też wyrzutnik pirotechniczny, który trzema rodzajami nabojów niszczy podejrzane pakunki i bagaże. To bezodrzutowe działko na gąsienicach, które z bliska i z daleka jest w stanie zneutralizować zagrożenie. O jego zaletach przekonali się dziennikarze w odludnej części Okęcia, w tzw. dołku pirotechnicznym. To osłonięta wałem ziemnym część lotniska przeznaczona do detonacji podejrzanych bagaży. Stłumiony huk i zielona walizka rozleciała się na części składowe - pakunek z kabli i elektroniki (niby-bomba) i kilka paczek makaronu świderki.
Przeczytaj także: Okęcie: Samoloty będą mogły lądować przy gęstej mgle
-
Re: To działko zniszczy podejrzaną walizkę
ignatz
21.01.10, 17:36
Zepsuli mój ulubiony makaron świderki, łobuzy!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







