Ostrzelany tramwaj. Policja zatrzymała snajpera
25.01.2010
aktualizacja: 2010-01-26 10:03
fot. KSP
Mężczyzna, który ostrzelał dziś na Mokotowie tramwaj nr 4 jest już w rękach policji. 19-latek przyznał się do winy
ZOBACZ TAKŻE
- To on strzelał do tramwajów. 12-latka ranna w twarz (22-08-11, 17:35)
- Zbita szyba w autobusie: strzał czy kamień? (15-06-10, 20:33)
- Chciał dwa razy oszukać kobietę metodą na "wnuczka" (26-01-10, 14:21)
- Autobus zabezpieczony przed mrozem - grozi pożarem? (26-01-10, 13:03)
- Poranne korki - uwaga na lodowisko na Mokotowie (26-01-10, 08:15)
- Pożar samochodu na Bielanach (26-01-10, 08:06)
- Alarm bombowy w sądzie - ewakuowano trzy tysiące osób (25-01-10, 11:49)
- Śmierć w płomieniach na Bemowie (24-01-10, 20:15)
- Mural z barankami w metrze pomalowany sprejem (24-01-10, 17:43)
Policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o ostrzelanie w poniedziałek z broni pneumatycznej tramwaju na warszawskim Mokotowie. Jest to 19-letni Karol P., u którego w mieszkaniu znaleziono broń oraz metalowe kulki.
Jak poinformował w poniedziałek rzecznik Komendy Stołecznej Policji podinsp. Maciej Karczyński, po otrzymaniu informacji o uszkodzonym tramwaju funkcjonariusze wytypowali jednego z mieszkańców Mokotowa, który mógł mieć związek z tym zdarzeniem.
W mieszkaniu 19-latka policjanci znaleźli broń pneumatyczną oraz metalowe kulki. - Zatrzymany mężczyzna był wcześniej notowany między innymi za posiadanie narkotyków oraz rozboje - powiedział Karczyński.
Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do policji, 19-latek przyznał się do winy.
Przed południem na skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Woronicza ostrzelano tramwaj linii numer 4. Strzały zostały oddane z góry - na dachu wagonu pozostały ślady po uderzeniach śrutu, pękła też boczna szyba w drugim wagonie.
To kolejny tego typu przypadek w stolicy od listopada ub. roku. W tym czasie uszkodzonych zostało kilka tramwajów i autobusów na Pradze, Mokotowie i Bielanach. Policja za każdym razem podkreślała, że nie można mówić o ostrzelaniu pojazdów, bo w ich wnętrzach nie znaleziono żadnych pocisków ani metalowych kulek.
KSP informowała, że do uszkodzeń dochodziło w godzinach szczytu i w uczęszczanych miejscach, a mimo to nie zgłosił się żaden świadek, który mógłby potwierdzić, że widział kogoś, kto strzelał lub rzucał czymś w kierunku pojazdów. Potwierdził jednak, że pasażerowie mówili, że słyszeli kilka uderzeń, po których popękały szyby. Pod koniec listopada komendant stołecznej policji powołał specjalną grupę, która ma wyjaśnić przyczyny uszkodzeń warszawskich autobusów i tramwajów.(PAP)
Jak poinformował w poniedziałek rzecznik Komendy Stołecznej Policji podinsp. Maciej Karczyński, po otrzymaniu informacji o uszkodzonym tramwaju funkcjonariusze wytypowali jednego z mieszkańców Mokotowa, który mógł mieć związek z tym zdarzeniem.
W mieszkaniu 19-latka policjanci znaleźli broń pneumatyczną oraz metalowe kulki. - Zatrzymany mężczyzna był wcześniej notowany między innymi za posiadanie narkotyków oraz rozboje - powiedział Karczyński.
Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do policji, 19-latek przyznał się do winy.
Przed południem na skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Woronicza ostrzelano tramwaj linii numer 4. Strzały zostały oddane z góry - na dachu wagonu pozostały ślady po uderzeniach śrutu, pękła też boczna szyba w drugim wagonie.
To kolejny tego typu przypadek w stolicy od listopada ub. roku. W tym czasie uszkodzonych zostało kilka tramwajów i autobusów na Pradze, Mokotowie i Bielanach. Policja za każdym razem podkreślała, że nie można mówić o ostrzelaniu pojazdów, bo w ich wnętrzach nie znaleziono żadnych pocisków ani metalowych kulek.
KSP informowała, że do uszkodzeń dochodziło w godzinach szczytu i w uczęszczanych miejscach, a mimo to nie zgłosił się żaden świadek, który mógłby potwierdzić, że widział kogoś, kto strzelał lub rzucał czymś w kierunku pojazdów. Potwierdził jednak, że pasażerowie mówili, że słyszeli kilka uderzeń, po których popękały szyby. Pod koniec listopada komendant stołecznej policji powołał specjalną grupę, która ma wyjaśnić przyczyny uszkodzeń warszawskich autobusów i tramwajów.(PAP)
Przeczytaj także: Uciekał przed radiowozem, potrącił policjanta
-
A mógł dalej spokojnie zajmować się rozbojami i
tetratec
26.01.10, 07:07
narkotykami się zajmować. To mu się zachciało do tramwajów strzelać.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Słynna praska ruina do rozbiórki. Będą apartamenty
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Ile kosztują przenosiny NFZ? Tajne. "Bo będzie afera"
- Dzień na Żywo - poniedziałek [13.02.2012]
- Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego?
- Most skurczył się na mrozie. Pociągi jeżdżą wolniej
- Stadion Legii nie ma nazwy? Teraz będzie się nazywał...
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



