Kosztowny demontaż drogowej prowizorki na Bródnie
26.01.2010
aktualizacja: 2010-01-25 20:12
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Trwa wielka rozbiórka ekranów akustycznych ustawionych ledwie kilka lat temu wzdłuż Trasy Toruńskiej. Z ziemią zrównano też betonowe słupy i nasypy z początku lat 90., które już nie nadawały się pod wiadukty
ZOBACZ TAKŻE
- Nowe lokalne linie autobusowe pod Warszawą (26-01-10, 15:48)
- Zima zatrzymała remont linii kolejowej do Otwocka (26-01-10, 08:00)
- Kary dla kierowców tirów na Trasie Toruńskiej (27-11-09, 18:13)
- Korek na Toruńskiej. Tak źle jeszcze nie było (09-11-09, 07:57)
- W weekend nie jedź Toruńską. Zamykają wiadukty (06-11-09, 19:31)
SERWISY
Drogowa prowizorka na Bródnie, nie dość, że długowieczna, była też kosztowna. Niemal dwie dekady temu, gdy pieniędzy brakowało na wszystko, u zbiegu Trasy Toruńskiej i Łabiszyńskiej drogowcy postawili las podpór. Usypano też podjazdy, ale na wiadukt nad tym skrzyżowaniem pieniędzy już nie wystarczyło. - Nie szkodzi. To, co już jest, wykorzysta się potem - powtarzali od 1993 r. drogowcy. Kolejne lata trawili jednak głównie na ustalanie, kto ma dokończyć Trasę Toruńską: miasto czy rząd, na który w końcu padło.
- Te słupy czekały prawie 20 lat bez żadnych zabezpieczeń. Projektanci uznali, że trzeba je usunąć razem z fundamentami - mówi "Gazecie" Krzysztof Sokalski, kierownik przebudowy Trasy Toruńskiej w drogę ekspresową. Dodaje, że w nasypach, które zdążyły porosnąć całkiem sporymi krzewami i drzewami, znajdowało się dużo gruzu i odpadki budowlane. Takie podjazdy do przyszłych wiaduktów nie spełniałyby więc dzisiejszych norm i teraz nie ma już po nich śladu.
Znikają też ekrany akustyczne z betonowych prefabrykatów, które chroniły przed hałasem część mieszkańców bloków wzdłuż Trasy Toruńskiej między ul. Wysockiego a Łabiszyńską. Budowa tych zabezpieczeń w 2002 r. kosztowała 5 mln zł. Pieniądze poszły z kasy ówczesnej gminy Targówek, której władze chwaliły się nawet, że nie oglądają się na miejskich drogowców. Trzeba było przełożyć liczne rury i przewody. Poprzesadzano też drzewa i krzewy, które kolidowały z fundamentami. Te miały być bardzo głębokie, żeby "zapewnić ekranom stabilność i odporność na silne podmuchy wiatru". - Jeszcze się do tych fundamentów nie dobraliśmy, bo ziemia jest zamarznięta. Zobaczymy, co nas tutaj czeka - zastanawia się Krzysztof Sokalski.
Według rzecznika urzędu Targówka Rafała Lasoty odpowiedzialność za wydanie milionów na burzone właśnie ekrany spada na poprzedników. - Mimo wszystko najbliżsi sąsiedzi Trasy Toruńskiej mieli przez te osiem lat trochę mniej huku - twierdzi.
Trochę może tak. Ekrany pomagały tylko mieszkańcom najniższych pięter. Według ekspertyz, które poprzedziły przebudowę Trasy, hałas i tak sięgał 70 decybeli. Dopiero teraz powinien spaść do 50, bo nad jezdniami powstanie pierwsza w Polsce i jedna z nielicznych w Europie stalowo-szklana tuba. Do końca 2011 r. samochody będą więc mijać Bródno w półtunelach. Ich długość wyniesie w sumie 2,5 km. Potem podobna wymiana ekranów akustycznych czeka lewobrzeżną część arterii Trasę AK. Ich budowa wraz z podwyższaniem wałów ziemnych kosztowała tu na początku dekady ok. 30 mln zł.
- Te słupy czekały prawie 20 lat bez żadnych zabezpieczeń. Projektanci uznali, że trzeba je usunąć razem z fundamentami - mówi "Gazecie" Krzysztof Sokalski, kierownik przebudowy Trasy Toruńskiej w drogę ekspresową. Dodaje, że w nasypach, które zdążyły porosnąć całkiem sporymi krzewami i drzewami, znajdowało się dużo gruzu i odpadki budowlane. Takie podjazdy do przyszłych wiaduktów nie spełniałyby więc dzisiejszych norm i teraz nie ma już po nich śladu.
Znikają też ekrany akustyczne z betonowych prefabrykatów, które chroniły przed hałasem część mieszkańców bloków wzdłuż Trasy Toruńskiej między ul. Wysockiego a Łabiszyńską. Budowa tych zabezpieczeń w 2002 r. kosztowała 5 mln zł. Pieniądze poszły z kasy ówczesnej gminy Targówek, której władze chwaliły się nawet, że nie oglądają się na miejskich drogowców. Trzeba było przełożyć liczne rury i przewody. Poprzesadzano też drzewa i krzewy, które kolidowały z fundamentami. Te miały być bardzo głębokie, żeby "zapewnić ekranom stabilność i odporność na silne podmuchy wiatru". - Jeszcze się do tych fundamentów nie dobraliśmy, bo ziemia jest zamarznięta. Zobaczymy, co nas tutaj czeka - zastanawia się Krzysztof Sokalski.
Według rzecznika urzędu Targówka Rafała Lasoty odpowiedzialność za wydanie milionów na burzone właśnie ekrany spada na poprzedników. - Mimo wszystko najbliżsi sąsiedzi Trasy Toruńskiej mieli przez te osiem lat trochę mniej huku - twierdzi.
Trochę może tak. Ekrany pomagały tylko mieszkańcom najniższych pięter. Według ekspertyz, które poprzedziły przebudowę Trasy, hałas i tak sięgał 70 decybeli. Dopiero teraz powinien spaść do 50, bo nad jezdniami powstanie pierwsza w Polsce i jedna z nielicznych w Europie stalowo-szklana tuba. Do końca 2011 r. samochody będą więc mijać Bródno w półtunelach. Ich długość wyniesie w sumie 2,5 km. Potem podobna wymiana ekranów akustycznych czeka lewobrzeżną część arterii Trasę AK. Ich budowa wraz z podwyższaniem wałów ziemnych kosztowała tu na początku dekady ok. 30 mln zł.
Przeczytaj także: Uwaga na korki! Trasa Toruńska zwężona
-
Kosztowny demontaż drogowej prowizorki na Bródnie
extrafresh
26.01.10, 08:37
A szklane domy kiedy?»
-
Kosztowny demontaż drogowej prowizorki na Bródnie
realgniot
26.01.10, 08:45
A kto poniesie odpowiedzialność za stracone pieniądze?»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


