Znowu poślizg z obwodnicą stolicy. Czy zdążą na Euro?

Krzysztof Śmietana
27.01.2010 aktualizacja: 2010-01-27 10:34
A A A Drukuj
Budowa obwodnicy Warszawy Fot. Filip Klimaszewski / AG
Znowu poślizg z południową obwodnicą Warszawy. Już po raz drugi przesunięto termin składania ofert w powtarzanym przetargu. Czy na Euro 2012 dojedziemy z autostrady do lotniska?
SERWISY
Chodzi o jedną z najpilniejszych tras ekspresowych, która miała umożliwić wygodny przejazd w stronę Okęcia i Ursynowa. W grudniu z powodu błędów urzędników unieważniono pierwszy przetarg na roboty. Wtedy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zarzekała się, że błyskawicznie ogłosi kolejny. Wykonawca miał zostać wybrany w marcu.

Niestety, to już raczej niemożliwe. Urzędnicy po raz drugi przesunęli termin składania ofert - z 2 na 9 lutego. - To było konieczne, bo firmy zgłosiły bardzo dużo pytań - mówi Stanisław Dmuchowski, wicedyrektor mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg. Przedstawia nowy harmonogram: - Realny termin podpisania umowy z wykonawcą to połowa maja. Miesiąc później zaczęłaby się budowa. Nadal twierdzimy, że droga powinna być przejezdna na Euro 2012 - dodaje.

Pod określeniem "przejezdna" drogowcy rozumieją udostępnienie przynajmniej dwóch z trzech pasów w każdym kierunku. Nie muszą być ukończone np. ekrany akustyczne. Jedna z firm startujących w przetargu - Bilfinger Berger - złożyła jednak protest. Twierdzi, że termin wiosna 2012 r. jest niemożliwy do dotrzymania. Dodatkowym argumentem jest brak gwarancji, że na początku prac wykonawca przejmie wszystkie niezbędne działki. Część z nich ma być przekazana dopiero na przełomie 2010 i 2011 r. - Odrzuciliśmy ten protest. Przyjęty przez nas termin zakończenia prac jest rzeczywiście ambitny, ale możliwy do wykonania - twierdzi dyrektor Dmuchowski.

Drogowcy zdają sobie jednak sprawę, że presja na szybkie zakończenie robót może wywindować ceny. Z drugiej strony liczą, że z powodu dużej konkurencji wśród wykonawców będą one do zaakceptowania. Według szacunków ten 11-kilometrowy odcinek trasy ma kosztować przynajmniej 2 mld zł. Aż 1,1 mld zł kosztuje odcinek ekspresówki, który powstaje od jesieni w rejonie lotniska Okęcie. Ma on kształt litery L i połączy Marynarską z Puławską. Będzie jednak bardzo słabo wykorzystany, jeśli nie powstanie południowa obwodnica Warszawy od autostrady do lotniska.

Przeczytaj także: Budowa drugiej linii Metra



Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy