"Nie dostają mandatów przez lenistwo Straży Miejskiej"
27.01.2010
aktualizacja: 2010-01-27 13:33
Jeden z naszych czytelników zauważył ciekawe zjawisko wybiórczego karania mandatami kierowców przez Straż Miejską. Na ulicy Traugutta mandatu nie dostają kierowcy, których auto jest zasypane śniegiem.
ZOBACZ TAKŻE
- Walka z zimą: oswajanie lodu, transport bez awarii (27-01-10, 00:00)
- Straż miejska łapie z radarem, a sami łamią przepisy (08-02-10, 11:42)
- Ząbki: Myślą, że kosz na śmieci robi zdjęcia kierowcom (13-07-10, 07:00)
- Przypomnieli sobie o mandatach sprzed lat. Trzeba płacić (08-07-10, 08:00)
- Miasto będzie ściągać pieniądze od dłużników (23-03-10, 09:45)
- 4011 kierowców złapanych na buspasie (23-02-10, 13:09)
- Gdzie się podziała wrażliwość społeczna? (05-02-10, 12:51)
- Chamstwo w Polsce - listy czytelników (28-01-10, 15:07)
- Chamstwo, brak kultury, zero uśmiechu - tacy są Polacy? (27-01-10, 14:44)
- Dziurawy slalom na Spacerowej - urzędnicy zróbcie coś (27-01-10, 12:00)
- Zbyt krótkie zielone światło dla pieszych (27-01-10, 07:00)
- Urzędnicy oblężeni przez lokatorów kamienicy bez gazu (27-01-10, 00:00)
Witam serdecznie, jestem Państwa stałym czytelnikiem i chciałem podzielić się z redakcją moją dzisiejszą frustracją, która została wywołana przez lenistwo Straży Miejskiej.
Jak każdego dnia zaparkowałem swój samochód na ulicy Traugutta, blisko Krakowskiego Przedmieścia. Ulica od dwóch tygodni nie jest odśnieżona, z obydwu stron są porozciągane taśmy, ażeby przypadkiem nikomu nie spadł lód z dachów. Miejsc do parkowania ubyło, każdy staje gdzie tylko może. Od paru dni obserwuje działania miejskich strażników i nie ukrywam, że wprawiają mnie one w zdziwienie. Dzisiaj mając egzamin na UW zostawiłem samochód, opłaciłem ponad godzinę postoju i poszedłem, ale egzamin mi się przedłużył, a kiedy wróciłem za wycieraczką czekał już mandat. Fakt, nie opłaciłem postoju i mandat się należy, ale jak się okazuje nie każdemu, ponieważ od dwóch tygodni stoją tam trzy samochody, które nie były ani razu odśnieżone. Za szybami nic nie widać, bo jak były zasypane tak są po dziś dzień. Gdzie tu lenistwo strażników miejskich? Otóż strażnikom się nie chcę odśnieżyć chociaż kawałka szyby, żeby zobaczyć, czy ktoś opłacił lub nie parkowanie, albo czy ma kartę postojową. Ale po wyglądzie samochodów widać od razu, że nie były nawet otwierane w ciągu kilku ostatnich dni.
Jaki z tego morał? Masz zasypany samochód - nie musisz się obawiać, bo strażnikom nie chce się nawet spróbować sprawdzić, czy opłaciłeś postój, ale jeśli jeździsz czystym, odśnieżonym samochodem i choć na chwilę staniesz bez kwitka za szybą, to masz się czego obawiać, bo jesteś "łatwym kąskiem": zdjęcie, mandat się wydrukuje, podpis na mandacie i po sprawie, a nie bawić się i odśnieżać.
Dla mnie bulwersujące i w oczywisty sposób niesprawiedliwe! Na dowód przesyłam kilka zdjęć.
Kacper Kozarzewski

Jak każdego dnia zaparkowałem swój samochód na ulicy Traugutta, blisko Krakowskiego Przedmieścia. Ulica od dwóch tygodni nie jest odśnieżona, z obydwu stron są porozciągane taśmy, ażeby przypadkiem nikomu nie spadł lód z dachów. Miejsc do parkowania ubyło, każdy staje gdzie tylko może. Od paru dni obserwuje działania miejskich strażników i nie ukrywam, że wprawiają mnie one w zdziwienie. Dzisiaj mając egzamin na UW zostawiłem samochód, opłaciłem ponad godzinę postoju i poszedłem, ale egzamin mi się przedłużył, a kiedy wróciłem za wycieraczką czekał już mandat. Fakt, nie opłaciłem postoju i mandat się należy, ale jak się okazuje nie każdemu, ponieważ od dwóch tygodni stoją tam trzy samochody, które nie były ani razu odśnieżone. Za szybami nic nie widać, bo jak były zasypane tak są po dziś dzień. Gdzie tu lenistwo strażników miejskich? Otóż strażnikom się nie chcę odśnieżyć chociaż kawałka szyby, żeby zobaczyć, czy ktoś opłacił lub nie parkowanie, albo czy ma kartę postojową. Ale po wyglądzie samochodów widać od razu, że nie były nawet otwierane w ciągu kilku ostatnich dni.
Jaki z tego morał? Masz zasypany samochód - nie musisz się obawiać, bo strażnikom nie chce się nawet spróbować sprawdzić, czy opłaciłeś postój, ale jeśli jeździsz czystym, odśnieżonym samochodem i choć na chwilę staniesz bez kwitka za szybą, to masz się czego obawiać, bo jesteś "łatwym kąskiem": zdjęcie, mandat się wydrukuje, podpis na mandacie i po sprawie, a nie bawić się i odśnieżać.
Dla mnie bulwersujące i w oczywisty sposób niesprawiedliwe! Na dowód przesyłam kilka zdjęć.
Kacper Kozarzewski
Polecamy: Zbyt krótkie zielone światło dla pieszych

-
"Nie dostają mandatów przez lenistwo Straży Mie...
averne
27.01.10, 14:16
Przecież ten Elegant to pomnik PRLu a nie zaparkowany samochód ;-)»
-
Jest sposób: płacić telefonem.
stary_satyr
27.01.10, 15:30
Zaczynasz parkowanie: odpalasz pomiar.Wracasz, kończysz pomiar. Co do minuty. W niektórych sieciach dochodzi do tego koszt połączenia, ale komfort i bezstresowość są tego warte.Bez drobnych,»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





