Naukowcy: Korki śmiertelnie groźne dla naszych płuc

Jakub Chełmiński
28.01.2010 aktualizacja: 2010-01-27 19:41
A A A Drukuj
Artur Badyda między samochodami w Al. Niepodległości. Przy tej ulicy działa
stacja monitoringu powietrza Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Korki to nie tylko strata czasu i zszargane nerwy kierowców, ale też poważne zagrożenie dla zdrowia warszawiaków - dowodzą naukowcy z Politechniki Warszawskiej. Wkrótce tysiące osób mieszkających przy najbardziej ruchliwych arteriach zostanie objętych badaniami na wydolność płuc
Na razie niepokojące wieści dotyczą tylko mieszkańców al. Niepodległości. Badania, nad którymi opiekę sprawuje powołany w ubiegłym tygodniu na fotel ministra środowiska prof. Andrzej Kraszewski z PW, objęły 750 osób mieszkających przy tej ruchliwej ulicy. Oszacowano u nich ryzyko wystąpienia przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP). Wyniki porównano z taką samą grupą mieszkańców wsi o wyraźnie niższych poziomach zanieczyszczeń. Wychodzi na to, że warszawiacy z al. Niepodległości mają cztery razy większe ryzyko na zachorowanie na POChP w porównaniu z osobami mieszkającymi poza miastem. Dotyczy to tylko osób niepalących. Wśród palaczy ryzyko choroby jest zbliżone bez względu na miejsce zamieszkania.

Większa podatność na choroby płuc wynikać może z zanieczyszczonego powietrza. W stolicy przez około 200 dni w roku przekraczane są dopuszczalne średnie dobowe stężenia pyłu zawieszonego PM 10, czyli głównego składnika smogu.

Al. Niepodległości nie jest tu wyjątkiem, ale tylko przy niej działa stacja monitoringu powietrza, która mierzy stężenie szkodliwych substancji bezpośrednio przy ulicy. Dlatego też tutaj naukowcy z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej i z Wojskowego Instytutu Medycznego przeprowadzili pierwszy etap badań.

Wyniki okazały się na tyle ciekawe, że teraz idą za ciosem. Politechnika Warszawska kupiła już mobilną stację monitoringu.

- To niewielka skrzynka, którą można swobodnie przenosić. Kolejno będziemy instalować ją na najbardziej ruchliwych ulicach Puławskiej, Marszałkowskiej. Grójeckiej, w Al. Jerozolimskich - mówi prowadzący badania dr Artur Badyda z Wydziału Inżynierii Środowiska PW.

Równolegle z mierzeniem zanieczyszczenia powietrza naukowcy będą także prosić mieszkańców o dmuchnięcie w spirometr, który sprawdzi ich wydolność oddechową i o wypełnienie ankiety (m.in. czy palą lub palili papierosy, jak długo mieszkają w danym miejscu). W sumie w ten sposób przebadanych zostanie mniej więcej pięć tysięcy osób.

Naukowcy oszacują u nich ryzyko zachorowania na POChP. Ta nieuleczalna choroba polega na stopniowym ograniczaniu przepływu powietrza przez drogi oddechowe. Choć nie jest powszechnie znana, to co roku w Polsce umiera na nią 15 tys. osób. Według Światowej Organizacji Zdrowia za 20 lat POChP stanie się czwartą przyczyną zgonów na świecie.

- Badania pomogą zdiagnozować, gdzie zanieczyszczenia powietrza są najbardziej szkodliwe dla zdrowia. Czasami wystarczy niewielka przebudowa skrzyżowania czy zmiana cyklu świateł, żeby korki były mniejsze, a więc powietrze czystsze - mówi dr Badyda.

Badaniom towarzyszy ankieta na temat korków w mieście. Można ją wypełnić na stronie Stowarzyszenia Siskom

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy