O zamordowanym narodzie w Dniu Pamięci o Holokauście

Jerzy S. Majewski
28.01.2010 aktualizacja: 2010-01-27 23:30
A A A Drukuj
Aktorzy czytają fragmenty Pieśni o Zamordowanym Żydowskim Narodzie Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
  • Aktorzy )od lewej Zbigniew Zamachowski i Daniel Olbrychski) czytają fragmenty Pieśni o Zamordowanym Żydowskim Narodzie
  • Agata Bołdok ze Stowarzyszenia
Dzieci Holocaustu
Za murami getta, przy Siennej, spędziłam dwa i pół roku. Moja mama Anna Likierman przerzuciła mnie na drugą stronę przez dziurę w murze. Tak się uratowałam. Cała moja rodzina zginęła - opowiada Agata Bołdok ze Stowarzyszenia Dzieci Holokaustu. W środę obchodzono w Warszawie Międzynarodowy Dzień Pamięci o Holokauście
Agata Bołdok wraz z wiceprezydentem Warszawy Włodzimierzem Paszyńskim odsłoniła wczoraj tablicę pamiątkową na odrestaurowanym murze getta. To jeden z ostatnich zachowanych fragmentów muru, jakim Niemcy w czasie okupacji otoczyli getto. Odcina dzisiejszy dziedziniec XII LO im Henryka Sienkiewicza przy Siennej 53 od podwórka przy Siennej 55.

- Renowacją muru zajęły się władze Woli, ale inicjatywa była nasza - mówi Aleksandra Wróblewska, nauczycielka polskiego z XII LO.

Na pomysł wpadła wraz z innym nauczycielem Pawłem Szczęsnym.

- Nasi uczniowie, wchodząc do szkoły, nie mieli świadomości, w jakim miejscu się uczą - mówi. Dotąd tablica z informacją o murze getta znajdowała się jego drugiej stronie na podwórku kamienicy przy Siennej 55. Normalny człowiek jej jednak nie zobaczy. Brama kamienicy jest zamknięta, a dostęp na podwórko utrudniony.

- Nowa tablica jest identyczna jak ponad 20 innych upamiętniających granice dzielnicy zamkniętej (projektu Tomasza Leca i Eleonory Bergman). Różni się jednak fotografiami. Znalazły się tu pochodzące z naszych zbiorów zdjęcia murów getta na Siennej - zdradza Jan Jagielski z Żydowskiego Instytutu Historycznego.

- Przez lata bałam się tego miejsca. Gdy przyszłam teraz, irracjonalnie szukałam dziury w murze, choć wiem, że mur, przez który przecisnęła mnie matka, musiał być gdzie indziej - wspominała ze wzruszeniem Agata Bołdok.

Pieśń i kadysz

Wieczorem mimo trzaskającego mrozu blisko 200 osób przyszło przed pomnik Bohaterów Getta na Muranowie.

Uroczystość rozpoczęło odczytanie przez Daniela Olbrychskiego, Zbigniewa Zamachowskiego i Ernestynę Winnicką fragmentów "Pieśni o zamordowanym żydowskim narodzie" Icchaka Kacenelsona, zaś aktorzy Teatru Żydowskiego w Warszawie odśpiewali hymn powstańców z warszawskiego getta "Zog Nit Keyn Mol".

W modlitwie ekumenicznej uczestniczyli duchowni wszystkich najważniejszych wyznań chrześcijańskich oraz rabin warszawski Pinchas Żarczyński.

- Dziękuję Ci Boże za Naród Żydowski, który mieszkał na tych ziemiach - modlił się pastor Andrzej Stiepanow, przedstawiciel Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej.

Rabin odmówił kadisz - jedną z najważniejszych modlitw żydowskich będących składnikiem wszelkich żydowskich modlitw zbiorowych. Wieńce pod pomnikiem złożyli m.in. Paweł Wypych z Kancelarii Prezydenta RP, wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński, a w imieniu Sejmu RP Jerzy Szmajdziński.

- Przychodzę tu co roku, ale takiego mrozu jeszcze nie pamiętam - opowiada pani Florentyna, która do dziś pamięta swoje żydowskie koleżanki z kamienicy przy ulicy Wielkiej. - Żadna nie przeżyła, a z mojej Wielkiej została tylko tabliczka wmurowana w bruk placu Defilad - opowiadała

Przy pomniku powstała też instalacja Jerzego i Igora Kaliny. To zamarznięte baloniki sprawiające wrażenie kamieni rzuconych na stopnie pomnika. - Za trzy czy cztery tygodnie rozpłyną się jak pamięć o ludziach, którzy kiedyś mieszkali w dzielnicy żydowskiej. Ale teraz jest mróz i są twarde jak stal - mówi pani Florentyna.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy