O zamordowanym narodzie w Dniu Pamięci o Holokauście
28.01.2010
aktualizacja: 2010-01-27 23:30
Za murami getta, przy Siennej, spędziłam dwa i pół roku. Moja mama Anna Likierman przerzuciła mnie na drugą stronę przez dziurę w murze. Tak się uratowałam. Cała moja rodzina zginęła - opowiada Agata Bołdok ze Stowarzyszenia Dzieci Holokaustu. W środę obchodzono w Warszawie Międzynarodowy Dzień Pamięci o Holokauście
ZOBACZ TAKŻE
- Pamięć o Holocauście przed pomnikiem Bohaterów Getta (27-01-11, 22:00)
- Jest program dla stołecznych zabytków. Zobacz szczegóły (16-02-10, 10:00)
- Bitwę o 'Grunwald' wygrali konserwatorzy. Obraz zostaje w Warszawie (29-01-10, 11:00)
- Hieny cmentarne atakują. Znów kradzież na Powązkach (26-01-10, 11:00)
- Przez cztery lata bronili bezwartościowych ruin (26-01-10, 11:00)
- Polak z Niemcem w rodowodzie - nowa wystawa w DSH (26-01-10, 10:00)
- Są pieniądze na muzeum w Palmirach (27-01-10, 13:00)
Agata Bołdok wraz z wiceprezydentem Warszawy Włodzimierzem Paszyńskim odsłoniła wczoraj tablicę pamiątkową na odrestaurowanym murze getta. To jeden z ostatnich zachowanych fragmentów muru, jakim Niemcy w czasie okupacji otoczyli getto. Odcina dzisiejszy dziedziniec XII LO im Henryka Sienkiewicza przy Siennej 53 od podwórka przy Siennej 55.
- Renowacją muru zajęły się władze Woli, ale inicjatywa była nasza - mówi Aleksandra Wróblewska, nauczycielka polskiego z XII LO.
Na pomysł wpadła wraz z innym nauczycielem Pawłem Szczęsnym.
- Nasi uczniowie, wchodząc do szkoły, nie mieli świadomości, w jakim miejscu się uczą - mówi. Dotąd tablica z informacją o murze getta znajdowała się jego drugiej stronie na podwórku kamienicy przy Siennej 55. Normalny człowiek jej jednak nie zobaczy. Brama kamienicy jest zamknięta, a dostęp na podwórko utrudniony.
- Nowa tablica jest identyczna jak ponad 20 innych upamiętniających granice dzielnicy zamkniętej (projektu Tomasza Leca i Eleonory Bergman). Różni się jednak fotografiami. Znalazły się tu pochodzące z naszych zbiorów zdjęcia murów getta na Siennej - zdradza Jan Jagielski z Żydowskiego Instytutu Historycznego.
- Przez lata bałam się tego miejsca. Gdy przyszłam teraz, irracjonalnie szukałam dziury w murze, choć wiem, że mur, przez który przecisnęła mnie matka, musiał być gdzie indziej - wspominała ze wzruszeniem Agata Bołdok.
Pieśń i kadysz
Wieczorem mimo trzaskającego mrozu blisko 200 osób przyszło przed pomnik Bohaterów Getta na Muranowie.
Uroczystość rozpoczęło odczytanie przez Daniela Olbrychskiego, Zbigniewa Zamachowskiego i Ernestynę Winnicką fragmentów "Pieśni o zamordowanym żydowskim narodzie" Icchaka Kacenelsona, zaś aktorzy Teatru Żydowskiego w Warszawie odśpiewali hymn powstańców z warszawskiego getta "Zog Nit Keyn Mol".
W modlitwie ekumenicznej uczestniczyli duchowni wszystkich najważniejszych wyznań chrześcijańskich oraz rabin warszawski Pinchas Żarczyński.
- Dziękuję Ci Boże za Naród Żydowski, który mieszkał na tych ziemiach - modlił się pastor Andrzej Stiepanow, przedstawiciel Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej.
Rabin odmówił kadisz - jedną z najważniejszych modlitw żydowskich będących składnikiem wszelkich żydowskich modlitw zbiorowych. Wieńce pod pomnikiem złożyli m.in. Paweł Wypych z Kancelarii Prezydenta RP, wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński, a w imieniu Sejmu RP Jerzy Szmajdziński.
- Przychodzę tu co roku, ale takiego mrozu jeszcze nie pamiętam - opowiada pani Florentyna, która do dziś pamięta swoje żydowskie koleżanki z kamienicy przy ulicy Wielkiej. - Żadna nie przeżyła, a z mojej Wielkiej została tylko tabliczka wmurowana w bruk placu Defilad - opowiadała
Przy pomniku powstała też instalacja Jerzego i Igora Kaliny. To zamarznięte baloniki sprawiające wrażenie kamieni rzuconych na stopnie pomnika. - Za trzy czy cztery tygodnie rozpłyną się jak pamięć o ludziach, którzy kiedyś mieszkali w dzielnicy żydowskiej. Ale teraz jest mróz i są twarde jak stal - mówi pani Florentyna.
- Renowacją muru zajęły się władze Woli, ale inicjatywa była nasza - mówi Aleksandra Wróblewska, nauczycielka polskiego z XII LO.
Na pomysł wpadła wraz z innym nauczycielem Pawłem Szczęsnym.
- Nasi uczniowie, wchodząc do szkoły, nie mieli świadomości, w jakim miejscu się uczą - mówi. Dotąd tablica z informacją o murze getta znajdowała się jego drugiej stronie na podwórku kamienicy przy Siennej 55. Normalny człowiek jej jednak nie zobaczy. Brama kamienicy jest zamknięta, a dostęp na podwórko utrudniony.
- Nowa tablica jest identyczna jak ponad 20 innych upamiętniających granice dzielnicy zamkniętej (projektu Tomasza Leca i Eleonory Bergman). Różni się jednak fotografiami. Znalazły się tu pochodzące z naszych zbiorów zdjęcia murów getta na Siennej - zdradza Jan Jagielski z Żydowskiego Instytutu Historycznego.
- Przez lata bałam się tego miejsca. Gdy przyszłam teraz, irracjonalnie szukałam dziury w murze, choć wiem, że mur, przez który przecisnęła mnie matka, musiał być gdzie indziej - wspominała ze wzruszeniem Agata Bołdok.
Pieśń i kadysz
Wieczorem mimo trzaskającego mrozu blisko 200 osób przyszło przed pomnik Bohaterów Getta na Muranowie.
Uroczystość rozpoczęło odczytanie przez Daniela Olbrychskiego, Zbigniewa Zamachowskiego i Ernestynę Winnicką fragmentów "Pieśni o zamordowanym żydowskim narodzie" Icchaka Kacenelsona, zaś aktorzy Teatru Żydowskiego w Warszawie odśpiewali hymn powstańców z warszawskiego getta "Zog Nit Keyn Mol".
W modlitwie ekumenicznej uczestniczyli duchowni wszystkich najważniejszych wyznań chrześcijańskich oraz rabin warszawski Pinchas Żarczyński.
- Dziękuję Ci Boże za Naród Żydowski, który mieszkał na tych ziemiach - modlił się pastor Andrzej Stiepanow, przedstawiciel Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej.
Rabin odmówił kadisz - jedną z najważniejszych modlitw żydowskich będących składnikiem wszelkich żydowskich modlitw zbiorowych. Wieńce pod pomnikiem złożyli m.in. Paweł Wypych z Kancelarii Prezydenta RP, wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński, a w imieniu Sejmu RP Jerzy Szmajdziński.
- Przychodzę tu co roku, ale takiego mrozu jeszcze nie pamiętam - opowiada pani Florentyna, która do dziś pamięta swoje żydowskie koleżanki z kamienicy przy ulicy Wielkiej. - Żadna nie przeżyła, a z mojej Wielkiej została tylko tabliczka wmurowana w bruk placu Defilad - opowiadała
Przy pomniku powstała też instalacja Jerzego i Igora Kaliny. To zamarznięte baloniki sprawiające wrażenie kamieni rzuconych na stopnie pomnika. - Za trzy czy cztery tygodnie rozpłyną się jak pamięć o ludziach, którzy kiedyś mieszkali w dzielnicy żydowskiej. Ale teraz jest mróz i są twarde jak stal - mówi pani Florentyna.
Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim
-
O zamordowanym narodzie w Dniu Pamięci o Holoka...
negam
28.01.10, 04:08
bądźcie rzetelni: www.polskatimes.pl/aktualnosci/61430,odslonieto-tablice-upamietniajace-getto-warszawskie,id,t.html»
-
O zamordowanym narodzie w Dniu Pamięci o Holoka...
aluksz
28.01.10, 13:33
Tylko że, niestety, sami Żydzi (z Zachodu i USA) nie pomogli swoimwspółplemieńcom. A Karski, Nowak-Jeziorański i pewnie inni z narażeniem życiadostarczali do tych krajów i organizacji »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





