Kto utopił miliony w basenie przy Łabiszyńskiej?
29.01.2010
aktualizacja: 2010-01-28 21:08
Fot. Marzena Hmielewicz / AG
Doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy budowie basenu Polonez złożyły w prokuraturze władze Targówka. Pływalnię po sześciu latach użytkowania trzeba było zamknąć, bo zagrażała bezpieczeństwu. Remont ma kosztować ponad 7 mln zł. O ile basenu nie trzeba będzie rozebrać
ZOBACZ TAKŻE
- Kanał Bródnowski grozi wylaniem. Będzie remont (24-02-10, 12:14)
- Zamknięty basen wreszcie do remontu. Koszt: horrendalny (09-05-11, 18:00)
- Zobacz Bródno sprzed 100 lat i to z lotu ptaka (17-02-10, 21:52)
- Warszawianka pod lupą ministra sportu (21-12-09, 09:00)
- Basen nowy, a już potrzebuje remontu (07-12-09, 11:25)
- Radni o Warszawiance, czyli cienie nad klubem (27-11-09, 10:00)
- Wyrok bez precedensu: Warszawianka traci ogromny majątek (26-11-09, 09:00)
- Warszawianka do kontroli: poszukają zagubionych milionów (17-11-09, 09:00)
SERWISY
Bródnowską pływalnię po sześciu latach użytkowania trzeba było zamknąć, bo zagrażała bezpieczeństwu. Remont ma kosztować ponad 7 mln zł. O ile basenu nie trzeba będzie rozebrać.
Otwierany z wielką pompą w 2003 r. basen Polonez był dumą dzielnicy. Za 34 mln zł powstał obiekt z najdłuższą zjeżdżalnią w Warszawie, gejzerami, stacjami masażu wodnego i jacuzzi, które miały przyciągać mieszkańców dzielnicy i okolic. I faktycznie przyciągały, choć szybko zauważono pierwsze usterki. - Na drewnianej konstrukcji dachu powstały zacieki. W zewnętrznym poszyciu pojawiły się dziury - wylicza Paweł Michalec, obecny szef Ośrodka Sportu i Rekreacji na Targówku.
29 grudnia 2009 r. nadzór budowlany stwierdził, że Poloneza trzeba zamknąć, bo stan budynku zagraża pływającym. Władze dzielnicy zamówiły ekspertyzę, która wykazuje, że wiele błędów popełniono podczas projektowania i budowy basenu. - Źle działająca wentylacja sprawiła, że blacha cynkowo-tytanowa objęta 50-letnią gwarancją już po sześciu latach została przeżarta przez parę wodną z chlorem - mówi Grzegorz Zawistowski, burmistrz Targówka.
Z ekspertyzy wynika, że naprawa stwierdzonych już usterek pochłonie 7,4 mln zł. Możliwe jednak, że w trakcie prac remontowych wyjdą na jaw kolejne. Najczarniejszy scenariusz zakłada, że pływalnię trzeba będzie rozebrać do fundamentów.
Twa spór, kto ma zapłacić za remont. Projektantem i Inwestorem Zastępczym na budowie pływalni była Kancelaria Inwestycyjna "Property Project". Ta sama, która projektowała inne warszawskie baseny, m.in.: Warszawiankę, Potocką, Esperanto. Ratusz Targówka próbował porozumieć się z nią polubownie, ale nie udało się. - Nie było błędów na etapie projektowym, tylko na wykonawczym. A władze dzielnicy od pięciu lat, kiedy pojawiły się pierwsze usterki, nie zrobiły nic - mówi Adrian Górecki, prezes Property Project.
- Jako Inwestor Zastępczy ta firma odpowiadała też za nadzór nad pracami. Inwestycja została źle wykonana i będziemy domagać się pokrycia kosztów remontu - twierdzi burmistrz Zawistowski.
Czy doszło do przestępstwa, oceni prokuratura. Jeśli tak, sprawa zapewne będzie latami ciągnęła się w sądach. Na szczęście mieszkańcy nie będą musieli czekać na jej zakończenie. Do końca kwietnia ma być gotowa kolejna ekspertyza. Wówczas Targówek wystąpi do władz Warszawy o pieniądze na remont basenu. Równocześnie będzie walczył z Property Project o pokrycie jego kosztów.
Otwierany z wielką pompą w 2003 r. basen Polonez był dumą dzielnicy. Za 34 mln zł powstał obiekt z najdłuższą zjeżdżalnią w Warszawie, gejzerami, stacjami masażu wodnego i jacuzzi, które miały przyciągać mieszkańców dzielnicy i okolic. I faktycznie przyciągały, choć szybko zauważono pierwsze usterki. - Na drewnianej konstrukcji dachu powstały zacieki. W zewnętrznym poszyciu pojawiły się dziury - wylicza Paweł Michalec, obecny szef Ośrodka Sportu i Rekreacji na Targówku.
29 grudnia 2009 r. nadzór budowlany stwierdził, że Poloneza trzeba zamknąć, bo stan budynku zagraża pływającym. Władze dzielnicy zamówiły ekspertyzę, która wykazuje, że wiele błędów popełniono podczas projektowania i budowy basenu. - Źle działająca wentylacja sprawiła, że blacha cynkowo-tytanowa objęta 50-letnią gwarancją już po sześciu latach została przeżarta przez parę wodną z chlorem - mówi Grzegorz Zawistowski, burmistrz Targówka.
Z ekspertyzy wynika, że naprawa stwierdzonych już usterek pochłonie 7,4 mln zł. Możliwe jednak, że w trakcie prac remontowych wyjdą na jaw kolejne. Najczarniejszy scenariusz zakłada, że pływalnię trzeba będzie rozebrać do fundamentów.
Twa spór, kto ma zapłacić za remont. Projektantem i Inwestorem Zastępczym na budowie pływalni była Kancelaria Inwestycyjna "Property Project". Ta sama, która projektowała inne warszawskie baseny, m.in.: Warszawiankę, Potocką, Esperanto. Ratusz Targówka próbował porozumieć się z nią polubownie, ale nie udało się. - Nie było błędów na etapie projektowym, tylko na wykonawczym. A władze dzielnicy od pięciu lat, kiedy pojawiły się pierwsze usterki, nie zrobiły nic - mówi Adrian Górecki, prezes Property Project.
- Jako Inwestor Zastępczy ta firma odpowiadała też za nadzór nad pracami. Inwestycja została źle wykonana i będziemy domagać się pokrycia kosztów remontu - twierdzi burmistrz Zawistowski.
Czy doszło do przestępstwa, oceni prokuratura. Jeśli tak, sprawa zapewne będzie latami ciągnęła się w sądach. Na szczęście mieszkańcy nie będą musieli czekać na jej zakończenie. Do końca kwietnia ma być gotowa kolejna ekspertyza. Wówczas Targówek wystąpi do władz Warszawy o pieniądze na remont basenu. Równocześnie będzie walczył z Property Project o pokrycie jego kosztów.
Przeczytaj także: Czym był "byt, który przejadał pieniądze"?
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


