Jak zadbać o skórę na mrozie?
28.01.2010
aktualizacja: 2010-01-28 23:33
Na szczęście temperatury idą wzwyż. Do niedzieli w Warszawie od maksymalnie -5 stopni do 0 stopni. W niedzielę już nawet 14 stopni mrozu. Jak na to reaguje nasza skóra? Rozmowa z Patrycją Babis, ekspert ds. kosmetyków pielęgnacyjnych, Avon Cosmetics Polska
ZOBACZ TAKŻE
- Klasyka flirtująca z konwalią - nowa kobieca kolekcja (05-02-10, 13:00)
- Sól z ulic niszczy buty. Mokra ścierka nie pomoże (05-02-10, 12:00)
Na co narażona jest nasza skóra w czasie mrozów?
Gdy temperatura spada poniżej zera, gruczoły łojowe działają wolniej niż zwykle, ochronna warstwa lipidowa skóry staje się cieńsza, a więc jej naturalny system zabezpieczający się osłabia. Szybciej traci wilgoć i jest słabiej odżywiona, bo naczynia krwionośne dostarczające tlen i składniki odżywcze kurczą się. Nasza skóra zaczerwienia się, pierzchnie, łuszczy się i piecze. Niebezpieczne są także gwałtowne zmiany temperatur. Kiedy wychodzimy na mróz z ogrzanego pomieszczenia, nasza skóra przeżywa szok termiczny, co powoduje, że naczynka krwionośne są bardziej osłabione i łatwo pękają, pozostawiając na twarzy niezdrowe rumieńce i pajączki.
Brzmi strasznie. Może lepiej nie wychodzić z domu?
- Możemy zabezpieczyć skórę odpowiednim kremem ochronnym. Najlepiej sprawdzają się w tym przypadku kremy zimowe, przygotowane specjalnie na tę porę roku. Ich zadaniem jest wzmocnienie bariery ochronnej skóry oraz ochrona przed szkodliwym wpływem mrozu, wiatru oraz słońca. Do naszej skóry docierają nie tylko powodujące poparzenia promienie UVB, ale także promienie UVA przyspieszające starzenie skóry. Słońce zimą jest tak samo niebezpieczne jak latem, należy więc zaopatrzyć się w krem z filtrem UV. To pierwszy krok. Można stosować preparaty nawilżające, odżywcze i regenerujące. Od czasu do czasu warto zapewnić skórze jednorazowy zastrzyk energii w postaci maseczki.
Prócz twarzy bardzo wrażliwe są usta i dłonie. Nie zapominajmy o stosowaniu pomadki ochronnej. Dłonie smarujmy obficie kremem bogatym w składniki intensywnie nawilżające i regenerujące (np. z gliceryną i wapniem).
A co z panami? Też musimy stosować tyle kremów?
- Skóra mężczyzn nie jest tak delikatna jak kobieca, ma więcej gruczołów łojowych i jest grubsza. Podlega ona takim samym procesom jak skóra kobiet - wysusza się, łuszczy, starzeje. Dobry krem, który ochroni skórę przed utratą wody oraz działaniem zimna i słońca, oraz skuteczny krem do rąk to absolutne minimum. Na szczęście dbanie o siebie przez mężczyzn w dzisiejszych czasach przestaje być tematem tabu, a przekonanie, że woda i mydło to lek na całe zło, staje się nieaktualne. Nowoczesny mężczyzna wie, jak ważna jest odpowiednia pielęgnacja i jakie mogą być skutki jej braku. Jeśli nie wie lub nie ma ochoty zawracać sobie nimi głowy, to zimą będzie nam, kobietom, dużo łatwiej go o tym przekonać, bo skutki mrozu są widoczne od razu na twarzy czy dłoniach.
Gdy temperatura spada poniżej zera, gruczoły łojowe działają wolniej niż zwykle, ochronna warstwa lipidowa skóry staje się cieńsza, a więc jej naturalny system zabezpieczający się osłabia. Szybciej traci wilgoć i jest słabiej odżywiona, bo naczynia krwionośne dostarczające tlen i składniki odżywcze kurczą się. Nasza skóra zaczerwienia się, pierzchnie, łuszczy się i piecze. Niebezpieczne są także gwałtowne zmiany temperatur. Kiedy wychodzimy na mróz z ogrzanego pomieszczenia, nasza skóra przeżywa szok termiczny, co powoduje, że naczynka krwionośne są bardziej osłabione i łatwo pękają, pozostawiając na twarzy niezdrowe rumieńce i pajączki.
Brzmi strasznie. Może lepiej nie wychodzić z domu?
- Możemy zabezpieczyć skórę odpowiednim kremem ochronnym. Najlepiej sprawdzają się w tym przypadku kremy zimowe, przygotowane specjalnie na tę porę roku. Ich zadaniem jest wzmocnienie bariery ochronnej skóry oraz ochrona przed szkodliwym wpływem mrozu, wiatru oraz słońca. Do naszej skóry docierają nie tylko powodujące poparzenia promienie UVB, ale także promienie UVA przyspieszające starzenie skóry. Słońce zimą jest tak samo niebezpieczne jak latem, należy więc zaopatrzyć się w krem z filtrem UV. To pierwszy krok. Można stosować preparaty nawilżające, odżywcze i regenerujące. Od czasu do czasu warto zapewnić skórze jednorazowy zastrzyk energii w postaci maseczki.
Prócz twarzy bardzo wrażliwe są usta i dłonie. Nie zapominajmy o stosowaniu pomadki ochronnej. Dłonie smarujmy obficie kremem bogatym w składniki intensywnie nawilżające i regenerujące (np. z gliceryną i wapniem).
A co z panami? Też musimy stosować tyle kremów?
- Skóra mężczyzn nie jest tak delikatna jak kobieca, ma więcej gruczołów łojowych i jest grubsza. Podlega ona takim samym procesom jak skóra kobiet - wysusza się, łuszczy, starzeje. Dobry krem, który ochroni skórę przed utratą wody oraz działaniem zimna i słońca, oraz skuteczny krem do rąk to absolutne minimum. Na szczęście dbanie o siebie przez mężczyzn w dzisiejszych czasach przestaje być tematem tabu, a przekonanie, że woda i mydło to lek na całe zło, staje się nieaktualne. Nowoczesny mężczyzna wie, jak ważna jest odpowiednia pielęgnacja i jakie mogą być skutki jej braku. Jeśli nie wie lub nie ma ochoty zawracać sobie nimi głowy, to zimą będzie nam, kobietom, dużo łatwiej go o tym przekonać, bo skutki mrozu są widoczne od razu na twarzy czy dłoniach.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Chcą wykurzyć dziuplę z kawą. Sfałszowanym podpisem
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



