Warszawa zaczyna walkę o miliard złotych

Małgorzata Zubik
30.01.2010 aktualizacja: 2010-08-11 18:50
A A A Drukuj
3 tys. takich plakatów zachęcających
do płacenia podatków w Warszawie pojawiło się w mieście w ubiegłym roku Miasto Stołeczne Warszawa
Chodzi o pieniądze, które mogłyby zasilić miejską kasę, gdyby wszyscy mieszkańcy Warszawy płacili tutaj podatki. Ma ich do tego zachęcić Brat PIT
SONDAŻ
Czy przyjezdni powinni płacić podatki w Warszawie?

tak, bo korzystają z infrastruktury miasta
nie, Warszawa i tak jest bogata
niech płacą, gdzie chcą

- Średnio z tytułu podatku od jednego mieszkańca trafia do budżetu Warszawy 3 tys. zł rocznie - mówi Marcin Wojdat, dyrektor Centrum Komunikacji Społecznej odpowiedzialny za kampanię zachęcającą do rozliczania się w stolicy. - Podatek dochodowy to ok. 30 proc. budżetu miasta [dochód w 2010 r. to ponad 10 mld zł]. Z naszych szacunków wynika, że ta kwota mogłaby wzrosnąć o blisko 1 mld zł.

Warto się dorzucić

Podatku w Warszawie nie płaci prawdopodobnie ponad 300 tys. mieszkających tu osób. Kampania informacyjna, która rozpoczyna się w poniedziałek, jest skierowana właśnie do nich. W całym mieście pojawi się 3 tys. plakatów zatytułowanych "Brat PIT w Warszawie". "Brat PIT to dobry towarzysz, który może pomóc w wielu sprawach, dlatego warto go zabrać ze sobą do Warszawy. Wesprze wymianę starych autobusów na nowe, zwiększy liczbę miejsc w przedszkolach i żłobkach, pomoże w realizacji inwestycji miejskich" - czytamy na plakatach.

Przedstawiają różne dziedziny życia wspierane przez miasto. Do autobusów i tramwajów trafią plakaty poświęcone komunikacji miejskiej, do bibliotek - o kulturze, do ośrodków sportu i rekreacji - o sporcie itd. Ratusz przygotował też ulotki z informacją, jak przyłączyć się do warszawskich podatników, wielkie billboardy oraz komiks i film z Bratem PIT-em w roli głównej. - Animacja będzie prezentowana m.in. w portalach społecznościowych Facebook, Nasza-klasa oraz na YouTube - wylicza Marcin Wojdat. - Liczymy, że uświadomimy mieszkańcom, jak ważne jest to, żeby tutaj płacili podatki. To inwestycja w samego siebie. Nie chodzi o to, żeby cała Polska płaciła PIT w Warszawie, ale żeby robili to ci, którzy korzystają codziennie z warszawskich dróg, komunikacji miejskiej, usług edukacyjnych, a nie dorzucają się do kosztów ich utrzymania.

Urzędnicy przekonują, że liczy się każda złotówka. - Gdyby było więcej pieniędzy z podatków, można byłoby wydać więcej na edukację - twierdzi Beata Murawska, wicedyrektorka miejskiego biura edukacji. - Na przykład wybudować więcej przedszkoli czy zorganizować w nich za darmo zajęcia dodatkowe: rytmikę, angielski, gimnastykę korekcyjną.

Na koncert za PIT

Wagę problemu dostrzegają samorządy dzielnicowe. O płacenie podatków apelowała do swoich mieszkańców Białołęka, a burmistrz Bemowa postanowił nawet nagradzać dzielnicowych podatników. Okazją do tego były niedawne zapisy do rozbudowanych przedszkoli. Pierwszeństwo mieli rodzice dzieci płacący na Bemowie podatki. Efekt? Rzecznik dzielnicy Krzysztof Zygrzak szacuje, że kilkadziesiąt osób ze strachu o miejsce w przedszkolu zameldowało się na Bemowie i będzie tam płacić podatki. Potem się okazało, że maluchów jest mniej więcej tyle, ile miejsc, a skutki braku meldunku i odprowadzania podatku gdzie indziej odczuła jedna osoba. - Chciała zapisać dziecko do przedszkola, które cieszyło się większym powodzeniem - opowiada Krzysztof Zygrzak. - Nie dostała tam miejsca, została skierowana do innego.

Teraz problemów na Bemowie mogą spodziewać się ci, którzy chcieliby za darmo poćwiczyć. Wczoraj trwały zapisy dla ok. 1,8 tys. mieszkańców dzielnicy na rozmaite zajęcia. - Przez telefon trudno zweryfikować, czy ktoś płaci podatek, czy nie - mówi rzecznik. - Sprawdzimy to, gdy zaczną się zajęcia. Damy dwa tygodnie na to, by taka osoba zaczęła płacić podatki w naszej dzielnicy.

Jego zdaniem mobilizacją dla mieszkańców i sprawdzianem, czy podatkowa marchewka działa, będzie wiosna. W kwietniu samorząd rozda po tysiąc biletów na koncerty AC DC i Metalliki.

O zachętach myślą też w ratuszu. - Mechanizm trzeba tak skonstruować, aby był zgodny z przepisami, i nad tym pracujemy - podkreśla Marcin Wojdat.

Na razie pewne jest tylko, że kampania podatkowa będzie odnawiana, średnio co kwartał.

Przeczytaj także: Za co burmistrzowie dostali nagrody?



Podziel się

  • Warszawa zaczyna walkę o miliard złotych kogo-witam-kogo-goszcze 30.01.10, 10:22

    Piękne hasła, ale pomija się naistotniejszą rzecz - co dana osoba będzie z tego miała? Argumentacja "bo powinien skoro tu mieszka" o ile zasadna, to zupełnie nieprzekonująca.Musisz wykonać »

  • Re: Warszawa zaczyna walkę o miliard złotych robert_wwa 30.01.10, 11:35

    Wreszcie ratusz zaczął promować płacenie, bo warto a powinno być warto jeszcze bardziej. W całym mieście powinna być taka zasada z przedszkolami. Tak samo zgadzam się z tym tańszym biletem »

Najnowsze wiadomości z Warszawy