Warszawskie spotkania z najciekawszym teatrem
30.01.2010
aktualizacja: 2010-01-29 21:36
Już po raz szósty wręczymy Wdechy - kulturalne nagrody "Gazety Co Jest Grane". Wśród nominowanych do tegorocznej nagrody w kategorii "Wydarzenie" znalazły się Warszawskie Spotkania Teatralne.
SONDAŻ
Każdy, kto chce wiedzieć, co w teatrze piszczy, rezerwuje sobie dwa wiosenne tygodnie i co wieczór, z programem w ręku, biega na wszystkie wydarzenia WST. Druga edycja wznowionych Spotkań upewniła nas, że to najważniejszy teatralny festiwal w Warszawie.
Przez cały rok kuratorzy z Instytutu Teatralnego jeżdżą po Polsce, od Gdańska po Wałbrzych, oglądają przedstawienia, żeby wiosną zaprezentować nam spektakle, o których się mówi, pisze, czyta, o które się kłóci. Nie boją się pokazywać młodych, często kontrowersyjnych twórców - to dzięki nim znamy przedstawienia Jana Klaty czy Michała Zadary.
Te spektakle rzeczywiście interesują warszawiaków: widownie teatrów zapełnione były do ostatnich miejsc. Festiwalowe prezentacje obejrzało w ostatnim roku ponad 7 tys. widzów. Chodziliśmy m.in. na: "Aktorów prowincjonalnych" Anny Smolar i Agnieszki Holland z Opola, dwie wersje "Sprawy Dantona" - z Bydgoszczy przygotowaną przez Pawła Łysaka i z Wrocławia wyreżyserowaną przez Jana Klatę, "Brygadę szlifierza Karhana" Remigiusza Brzyka z Łodzi, ośmiogodzinne "Factory 2" Krystiana Lupy z Krakowa czy "Lwa w zimie" Grzegorza Jarzyny z Wiednia.
Organizatorzy dbają o bogaty program towarzyszący: w festiwalowym studiu prowadzili warsztaty i spotkania, mieli też własną telewizję festiwalową. Zapraszają też kuratorów ze świata, aby im też pokazać to, co u nas najciekawsze.

Przez cały rok kuratorzy z Instytutu Teatralnego jeżdżą po Polsce, od Gdańska po Wałbrzych, oglądają przedstawienia, żeby wiosną zaprezentować nam spektakle, o których się mówi, pisze, czyta, o które się kłóci. Nie boją się pokazywać młodych, często kontrowersyjnych twórców - to dzięki nim znamy przedstawienia Jana Klaty czy Michała Zadary.
Te spektakle rzeczywiście interesują warszawiaków: widownie teatrów zapełnione były do ostatnich miejsc. Festiwalowe prezentacje obejrzało w ostatnim roku ponad 7 tys. widzów. Chodziliśmy m.in. na: "Aktorów prowincjonalnych" Anny Smolar i Agnieszki Holland z Opola, dwie wersje "Sprawy Dantona" - z Bydgoszczy przygotowaną przez Pawła Łysaka i z Wrocławia wyreżyserowaną przez Jana Klatę, "Brygadę szlifierza Karhana" Remigiusza Brzyka z Łodzi, ośmiogodzinne "Factory 2" Krystiana Lupy z Krakowa czy "Lwa w zimie" Grzegorza Jarzyny z Wiednia.
Organizatorzy dbają o bogaty program towarzyszący: w festiwalowym studiu prowadzili warsztaty i spotkania, mieli też własną telewizję festiwalową. Zapraszają też kuratorów ze świata, aby im też pokazać to, co u nas najciekawsze.
Zobacz także: Wdechy 2009

Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




