Nietypowi złodzieje: jeden kradł gazety, drugi armaturę
03.02.2010
aktualizacja: 2010-02-02 22:37
Fot. Krzysztof Skłodowski / AG
Już nie tylko mieszkania i samochody okradają warszawscy złodzieje. Właśnie jeden z nich wpadł na kradzieży baterii umywalkowych na Uniwersytecie, a drugi na kradzieży gazet ze skrzynek na prasę.
ZOBACZ TAKŻE
- Austriacka policja szukała go 6 lat - wpadł w Warszawie (04-02-10, 11:09)
- Groził skokiem z balkonu, ale w końcu się poddał (03-02-10, 21:09)
- Dwóch nastolatków złapanych na włamaniu (02-02-10, 10:24)
- Przestępczość rośnie, Ursynów chce własnej komendy (02-02-10, 09:00)
- Rzuciła go dziewczyna - chciał ją za to udusić (01-02-10, 14:41)
Więcej widzieć czy więcej zarobić?
Głód najświeższych wiadomości, komentarzy, reportaży sprawił, że 46-letniego Tadeusza Ś. może czekać dziesięcioletnia odsiadka. No dobrze, może to nie głód wiadomości, tylko prozaiczna chęć zysku. Faktem jest, że mężczyzna od kilku tygodni regularnie włamywał się do skrzynek z prasą na Woli. Schemat działania złodzieja był prosty - najpierw obserwował dostawców prasy, potem, zrywając kłódki, wyjmował ze specjalnych pojemników gazety, a następnie odsprzedawał gazety na bazarach.
Zgubna kawa
Zanim wpadł, kilkakrotnie odwiedzał Uniwersytet Warszawski, skąd wychodził bogatszy nie tyle w wiedzę, ile w baterie do umywalek. Być może gdyby trzymał się łazienek, policja nie złapałby go tak łatwo. Jednak 38-letni Bogdan C. postanowił obrobić automat z kawą. Wpadł na gorącym uczynku.
Głód najświeższych wiadomości, komentarzy, reportaży sprawił, że 46-letniego Tadeusza Ś. może czekać dziesięcioletnia odsiadka. No dobrze, może to nie głód wiadomości, tylko prozaiczna chęć zysku. Faktem jest, że mężczyzna od kilku tygodni regularnie włamywał się do skrzynek z prasą na Woli. Schemat działania złodzieja był prosty - najpierw obserwował dostawców prasy, potem, zrywając kłódki, wyjmował ze specjalnych pojemników gazety, a następnie odsprzedawał gazety na bazarach.
Zgubna kawa
Zanim wpadł, kilkakrotnie odwiedzał Uniwersytet Warszawski, skąd wychodził bogatszy nie tyle w wiedzę, ile w baterie do umywalek. Być może gdyby trzymał się łazienek, policja nie złapałby go tak łatwo. Jednak 38-letni Bogdan C. postanowił obrobić automat z kawą. Wpadł na gorącym uczynku.
Przeczytaj także: Kto napada na banki? "Mafia trzepakowa" i nieudacznicy
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


