Warszawa zza śniegowej pryzmy. Czekamy na więcej zdjęć

Grzegorz Lisicki
03.02.2010 aktualizacja: 2010-02-03 21:04
A A A Drukuj
Pryzma-gigant przy hipermarkecie Auchan na Woli. Sfotografowana przez Rafała Lipkę fot. Rafał Lipka
  • Niektóre pryzmy pod Ministerstwem Kultury mają ok. 3,5 m wysokości.
  • Uformowana przez samochód pryzma na Pradze Południe przy Zamienieckiej. Nadesłana przez Olgę Aulejtner
  • Pryzma-gigant przy hipermarkecie Auchan na Woli. Sfotografowana przez Rafała Lipkę
  • Pryzma śniegu w podwórzu przy ul. Nowolipki 14. Nadesłał internauta fel24
Coraz mniej stolicy widać zza rosnących wciąż wzgórz brudnego śniegu, które opanowały chodniki. Wywożenia śniegu z ulic i przystanków jednak nie będzie - koszty tej operacji są horrendalne
Gdy zima wczoraj znowu sypnęła śniegiem, Zakład Oczyszczania Miasta wysłał aż dwa razy na ulice solarki - tuż przed godz. 7 rano i w południe.

Koszty akcji zimowych w Warszawie przekroczyły już 70 mln zł. Na dalszą walkę z zimą zostało niecałe 30 mln. - Dlatego zwróciliśmy się do miasta o dodatkowe pieniądze - mówi Iwona Fryczyńska, rzeczniczka ZOM.

Dzięki wyrzuconym w śnieg milionom ulice zazwyczaj są przejezdne. A co z chodnikami? Tu śnieg zalega w pryzmach. Musimy się do nich przyzwyczaić, bo na wywożenie śniegu z ulic nie ma szans: byłyby to horrendalne koszty.

Dlatego pryzmy na chodnikach są coraz większe.

- Ministerstwo Kultury zapomniało o kulturze odśnieżania, śnieżne dziedzictwo zwala nam pod okna. Wiosną nas zaleje - alarmują czytelnicy z ul. Trębackiej. Przechodnie lawirują między lodowaciejącymi i coraz bardziej brudnymi pryzmami.

- Paradoksalnie im brudniejszy śnieg, tym większa szansa, że się szybciej stopi - pociesza doc. Robert Kołos z instytutu chemii fizycznej PAN. - Ciemne rzeczy lepiej pochłaniają energię, więc i ciepło. Latem lepiej nosić przecież białe rzeczy.

Docent informuje też o tym, o czym pewnie większość brnących przez śnieg przechodniów nie wie - że nawet przy ujemnych temperaturach pryzmy śniegu znikają "same", bez ingerencji miejskich służb. - To zjawisko sublimacji, czyli parowania ciał stałych - tłumaczy doc. Kołos. Proces, o którym wspomniał, nie jest jednak szczególnie gwałtowny. Jutro nadal musimy uważać na pryzmy i kałuże słonej brudnej zupy przy krawężnikach.

Na zdjęcia największych pryzm śniegu w Warszawie czekamy pod adresem mailowym warszawa.internet@agora.pl



Podziel się

  • Szukamy największej pryzmy śniegu w Warszawie asterekpl 03.02.10, 15:35

    Nie mam fotki, ale zgłaszam pryzmę koło stacji benzynowej na terenie kompleksuAuchan/Leroy/Norauto w Piasecznie. To raczej labirynt w śniegu niż pojedyńcza pryzma.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy