Geje i lesbijki robią festiwal o miłości: "Poznajcie nas"
06.02.2010
aktualizacja: 2010-02-05 20:26
Fot. Alina Gajdamowicz / Agencja Gazeta
- Żadnych debat o związkach partnerskich. Nasz cel to pokazać warszawiakom, że nie ma miłości gorszej i lepszej - mówią młodzi geje i lesbijki. I zapraszają na swój festiwal Równe Prawa do Miłości: - Przyjdźcie, poznajcie nas, zobaczcie, jacy jesteśmy
ZOBACZ TAKŻE
- EuroPride 2010 w Warszawie: ma być nawet 70 tys. ludzi (28-05-10, 15:00)
- Przewrócił się wsiadając do metra. Nakręcił o tym film (08-02-10, 08:14)
- Przeżyć swój ślub jeszcze raz? Teraz to możliwe (06-02-10, 16:00)
- Licealista z Warszawy doceniony w konkursie naukowym UE (06-02-10, 13:00)
- PKiN czeka na delegatów UEFA. Jutro losowanie grup Euro (06-02-10, 09:00)
- Bazary, parady, msze i salony - tak zmieniała się Warszawa (15-01-10, 11:00)
- Czy geje i lesbijki mogą mieć dzieci? (06-12-09, 10:00)
- Debata o Europride: Festiwal wolności czy antykultura? (24-06-10, 10:00)
- "Stop homodyktaturze" - krzyczeli pod uniwersytetem (26-04-10, 13:52)
To już czwarta edycja festiwalu organizowanego z okazji walentynek. Zacznie się w czwartek. Przez cztery dni wspólnie bawić się będą homoseksualiści i heteroseksualiści. Młodzi organizatorzy festiwalu podkreślają, że właśnie przez zabawę chcą przełamać stereotypy. Dlatego wychodzą z dyskotek gejowskich i większość imprez robią w zwykłych klubach i pubach.
- W poprzednich latach zdarzało się, że przypadkowi goście przyłączali się do zabawy. Nigdy nie było nieprzyjemności, nikt nie buczał, nie wyzywał. Była dobra zabawa, i o to chodzi - opowiada Ola Dejnarowicz, studentka polityki społecznej na UW.
Festiwal nakręcają studenci i licealiści działający w grupie młodzieżowej Kampanii przeciw Homofobii. - Chcemy otworzyć się na innych, dać się poznać. Po co się ukrywać? - pyta Adam Szałucha, student fizyki na UW. - Ludzie przekonują się, że gej to nie dziwak, że można z nami się bawić, pogadać. Po to robimy tę imprezę.
Kacper Wilk, licealista z Kołłątaja: - Najlepiej szybko wyjść z szafy. Wtedy jest dużo łatwiej.
Ola zapewnia, że festiwal nie służy agitacji: - Ale marzy nam się zmiana: aby nikt nie wstydził się pokazać ze swoją miłością, by dwóch chłopaków nie bało się trzymać za ręce na ulicy.
Od początku wielkim hitem ich imprezy jest Kotylion Party. Są ręcznie robione kotyliony, jest skrzynka pocztowa na anonimowe miłosne liściki przesyłane między sobą przez uczestników zabawy. - Można podejść do tego na poważnie i z przymrużeniem oka. W poprzednich latach zdarzały się romanse - opowiada Kamila Milczarek z Politechniki Warszawskiej.
Rok temu na ich zabawie w Hydrozagadce było ponad 400 osób. Nie starczyło dla wszystkich kotylionów. - Ale spokojnie, od miesiąca kleimy je na spotkaniach grupy młodzieżowej, więc teraz może ich nie zabraknie - śmieje się Ola.
Nowością w tym roku będą antynagrody Tęczowe Dziki. - Miały być tęczowe świnie, ale dzik lepiej pasuje, bo wręczamy go za dzikość poglądów i myśli - tłumaczy Agata Chaber z psychologii na UW.
Bartosz Bancerz z socjologii na SGGW dodaje, że Tęczowe Dziki będą przyznawane w kategoriach: publicysta, celebryta, media. - Nie zdradzimy jeszcze, kto je dostanie. Do wyróżnionych wysłaliśmy zaproszenia na galę. Ale mam przeczucie, że raczej się nie stawią - śmieje się.
Cieszą się, bo na festiwal przychodzą ich koledzy i koleżanki ze szkół i studiów. Już zaczęli rozdawać znajomym zaproszenia i kartki walentynkowe. - Ludzie na studiach pytali mnie, czy w tym roku też będzie festiwal, bo rok temu było fajnie - mówi Agata. - I to jest miłe. Wszyscy dobrze się bawią. A my się cieszymy: Wow! Znowu udało się zrobić coś dużego.
Zapewniają, że każdy znajdzie coś dla siebie. Będzie kabaret, slam poetycki, wystawa fotografii "Homopresje, czyli impresje na tematy nieheteronormatywne", pokazy filmów Pedro Almodóvara oraz widowisko La Luny i Rossitty Perez inspirowane filmami tego hiszpańskiego reżysera. "Przyprawi o zawrót głowy" - reklamują je organizatorzy. Na finał - koncert Marysi Sadowskiej.
Ola: - Nasz festiwal jest o miłości, ale nie rozróżniamy jakiej - hetero czy homo. Najbardziej nas ucieszy, jak przyjdą ludzie, którzy będą chcieli nas poznać.
Więcej o festiwalu i szczegółowy program na: www.festival.kampania.org.pl
- W poprzednich latach zdarzało się, że przypadkowi goście przyłączali się do zabawy. Nigdy nie było nieprzyjemności, nikt nie buczał, nie wyzywał. Była dobra zabawa, i o to chodzi - opowiada Ola Dejnarowicz, studentka polityki społecznej na UW.
Festiwal nakręcają studenci i licealiści działający w grupie młodzieżowej Kampanii przeciw Homofobii. - Chcemy otworzyć się na innych, dać się poznać. Po co się ukrywać? - pyta Adam Szałucha, student fizyki na UW. - Ludzie przekonują się, że gej to nie dziwak, że można z nami się bawić, pogadać. Po to robimy tę imprezę.
Kacper Wilk, licealista z Kołłątaja: - Najlepiej szybko wyjść z szafy. Wtedy jest dużo łatwiej.
Ola zapewnia, że festiwal nie służy agitacji: - Ale marzy nam się zmiana: aby nikt nie wstydził się pokazać ze swoją miłością, by dwóch chłopaków nie bało się trzymać za ręce na ulicy.
Od początku wielkim hitem ich imprezy jest Kotylion Party. Są ręcznie robione kotyliony, jest skrzynka pocztowa na anonimowe miłosne liściki przesyłane między sobą przez uczestników zabawy. - Można podejść do tego na poważnie i z przymrużeniem oka. W poprzednich latach zdarzały się romanse - opowiada Kamila Milczarek z Politechniki Warszawskiej.
Rok temu na ich zabawie w Hydrozagadce było ponad 400 osób. Nie starczyło dla wszystkich kotylionów. - Ale spokojnie, od miesiąca kleimy je na spotkaniach grupy młodzieżowej, więc teraz może ich nie zabraknie - śmieje się Ola.
Nowością w tym roku będą antynagrody Tęczowe Dziki. - Miały być tęczowe świnie, ale dzik lepiej pasuje, bo wręczamy go za dzikość poglądów i myśli - tłumaczy Agata Chaber z psychologii na UW.
Bartosz Bancerz z socjologii na SGGW dodaje, że Tęczowe Dziki będą przyznawane w kategoriach: publicysta, celebryta, media. - Nie zdradzimy jeszcze, kto je dostanie. Do wyróżnionych wysłaliśmy zaproszenia na galę. Ale mam przeczucie, że raczej się nie stawią - śmieje się.
Cieszą się, bo na festiwal przychodzą ich koledzy i koleżanki ze szkół i studiów. Już zaczęli rozdawać znajomym zaproszenia i kartki walentynkowe. - Ludzie na studiach pytali mnie, czy w tym roku też będzie festiwal, bo rok temu było fajnie - mówi Agata. - I to jest miłe. Wszyscy dobrze się bawią. A my się cieszymy: Wow! Znowu udało się zrobić coś dużego.
Zapewniają, że każdy znajdzie coś dla siebie. Będzie kabaret, slam poetycki, wystawa fotografii "Homopresje, czyli impresje na tematy nieheteronormatywne", pokazy filmów Pedro Almodóvara oraz widowisko La Luny i Rossitty Perez inspirowane filmami tego hiszpańskiego reżysera. "Przyprawi o zawrót głowy" - reklamują je organizatorzy. Na finał - koncert Marysi Sadowskiej.
Ola: - Nasz festiwal jest o miłości, ale nie rozróżniamy jakiej - hetero czy homo. Najbardziej nas ucieszy, jak przyjdą ludzie, którzy będą chcieli nas poznać.
Więcej o festiwalu i szczegółowy program na: www.festival.kampania.org.pl
Przeczytaj także: Największa parada w Europie będzie w Warszawie
-
super!
kpix
06.02.10, 15:42
w pelni popieram pomysl :)»
-
10 zwycięstw homoseksualnej propagandy
mbrechtacz
06.02.10, 16:28
Wklejajcie na inne portale:Zobaczcie jak w przeciągu kilku lat media waszmanipulowały:1. Używacie słów "gej", "lesbijka" zamiasthomoseksualista. Słowa te pochodzą ze slanguhomoseksualistów a»
-
Festiwal dewjantów? Stosunki analne?
szakez
06.02.10, 17:14
brzmi odrażająco tfu»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ile kosztują przenosiny NFZ? Tajne. "Bo będzie afera"
- Dzień na Żywo - poniedziałek [13.02.2012]
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Słynna praska ruina do rozbiórki. Będą apartamenty
- Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego?
- Most skurczył się na mrozie. Pociągi jeżdżą wolniej
- Stadion Legii nie ma nazwy? Teraz będzie się nazywał...
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Poznali swojego lokatora. Był martwy od 5 lat
- Kto zarabia kokosy w Warszawie? Nie szary człowiek



