Porywacz buldogów (i mopsów) złapany. Grozi mu 5 lat

KSP, kuch
06.02.2010 aktualizacja: 2010-02-06 12:57
A A A Drukuj
Buldog o imieniu Maks Fot.Agnieszka Sadowska / AG
Tak nietypowego łupu policjanci dawno nie odzyskali. Mieszkaniec Radomska uprowadził 15 buldogów francuskich, 15 buldogów angielskich i dwa mopsy. Kradzież była błaha tylko z pozoru. Zwierzęta z profesjonalnej hodowli warte są 32 tys. zł.
Informacje o nietypowej kradzieży dostali policjanci z Marek. Z jednej z tamtejszych stacji benzynowych dzwoniła zrozpaczona właścicielka psów. Okazało się, że mieszkanka Szczecina umówiła się na stacji z mężczyzną, który chciał kupić większą partię rasowych psów z hodowli. Nie zamierzał jednak za nie zapłacić. Zapakował szczeniaki do swojego samochodu i pod pretekstem zabrania rzeczy z szoferki, wsiadł do auta i po prostu odjechał.

Nie przewidział jednak, że na stacji jest monitoring. Na podstawie zapisu z kamer udało się ustalić, że samochód należy do mieszkańca Radomska Grzegorza K. Jeszcze tego samego wieczora poproszeni o pomoc policjanci z Radomska przeszukali dom i posesję Grzegorza K.

Niestety w garażu znaleźli tylko siedem buldogów angielskich, siedem francuskich i oba mopsy. Okazało się, że mężczyzna sprzedał resztę psów wracając do rodzinnego miasta. W mieszkaniu miał też 19,5 tys. zł. w gotówce. W sumie skradzione szczeniaki wyceniane były na 32 tys. zł.

Grzegorz K. został przewieziony w konwoju na komendę w Markach. Dzisiaj usłyszy zarzut kradzieży. Może mu grozić do 5 lat więzienia. Policjanci z Marek ustalają również, czy inni hodowcy w podobny sposób nie padli ofiarą złodzieja.

Masz informację o wypadku, korku lub awarii? Napisz do nas!



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy