Losowanie Euro przyciągnęło ledwie garstkę warszawiaków

Grzegorz Lisicki
07.02.2010 aktualizacja: 2010-02-07 18:04
A A A Drukuj
Kibice czekaj~ą pod Pałacem na delegatów UEFA Fot. Jan Zamoyski / Agencja Gazeta
  • W grupie pod Pałacem zasłabła dziewczyna. Pomogli jej ratownicy medyczni
Bez większego echa wśród warszawiaków przeszło niedzielne losowanie grup eliminacyjnych Euro 2012. Na piłkarskich działaczy z całej Europy czekała garstka łowców autografów
- Kupiłem nowa książkę i nie mam w niej żadnego podpisu - skarżył się reporterowi "Gazety" Mateusz Leuto ściskając w ręku zieloną książkę o futbolu. Razem z kolegą Krystianem Markowskim pojawili się przed PKiN około godz. 10.30 licząc na autografy znanych piłkarzy, działaczy i trenerów, którzy przyjechali do Sali Kongresowej na losowanie grup eliminacyjnych Euro 2012. Z autografów nic nie wyszło, a fani piłkarstwa ulegli dezorientacji. Wielu z nich spodziewało się autokarów z działaczami od strony ul. Emilii Plater. Bezskutecznie - z tej strony ochrona nie wpuszczała nikogo. Jeden z oczekujących opowiedział "Gazecie", że do Sali Kongresowej bezskutecznie usiłował dostać się Andrzej Strejlau - jego również nie wpuściła ochrona - musiał obejść PKiN.

Od strony Emilii Plater na wewnętrzny dziedziniec gmachu wjechała tylko limuzyna BMW w asyście czterech radiowozów - to prezydent UEFA Michel Platini.

O wiele większa grupa kibiców czekała pod barierkami oddzielającymi dziedziniec i połowę schodów do PKiN. Tu zebrała się około 50 osobowa grupa kibiców. Liczyli na uścisk dłoni i autograf choćby Zbigniewa Bońka, Andrzej Szarmacha, Ołeha Błochina czy Andrija Szewczenki, którzy mieli losować drużyny.

Ale gwiazdy podjeżdżały autokarami tuż pod same schody wejściowe do Pałacu. Działacze szybko znikali w ogromnym wnętrzu. Tłum szybko się więc rozszedł, zostali tylko najwytrwalsi. - Ja tu jestem od ósmej rano. Wczoraj widziałem Platiniego, dziś Stefana Majewskiego - mówił Piotr Sojka ze Szczecinka, który do Warszawy przyjechał na szkolenie i skorzystał z okazji, by obejrzeć - choćby z zewnątrz - losowanie grup, którym żyła cała Europa. Przed godz. 13 tłumek zgęstniał w hallu PKiN - w oczekiwaniu na zakończenie losowania zebrało się tu około 20 osób. Zaledwie, bo w Polsce jednak losowanie wzbudziło mizerne zainteresowanie - zarówno nasz kraj, jak i Ukraina z racji organizowania mistrzostw mają "z automatu" zapewniony udział w finałach. Mimo obecności wielu piłkarskich sław kilka pięter wyżej, na dolnym poziomie PKiN życie toczyło się normalnie - szatnia pełna była ubrań studentów na zajęciach, jak co dzień kręciła się ochrona i sprzątaczki.

Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy



Podziel się

  • Bo i czym tu się fascynować? dorsai68 07.02.10, 20:24

    W końcu to tylko piłka nożna. »

  • Re: Losowanie Euro przyciągnęło ledwie garstkę wa konread 08.02.10, 07:35

    Może lepiej się cieszyć, że przyszła garstka niż tłum "kiboli" za którychzachowanie przyszło by się wstydzić!»

  • Czy to kogoś dziwi? kogo-witam-kogo-goszcze 08.02.10, 10:14

    Przecież impreza nie była promowana, a jej charakter sprawia że zwykli ludzie są niezbyt mile widziani. To coś w stylu korporacyjnej wyjazdowej imprezy - jak UEFA bawi się dobrze, to impreza»

Najnowsze wiadomości z Warszawy