Straż miejska łapie z radarem, a sami łamią przepisy

Rafał Grzelewski
08.02.2010 aktualizacja: 2010-02-08 11:42
A A A Drukuj
Fotoradar na drodze Fot. Bruno Fidrych / AG
Straż miejska w weekend łapała kierowców jadących za szybko po Wisłostradzie. Przeczytaj list czytelnika.
Przez wiele lat współczułem Straży Miejskiej, gdy obywatele wieszali na niej psy - bo czepialscy, bo nieokrzesani, bo niegrzeczni, bo leniwi. Współczułem, bo wiedziałem, że to niewdzięczna i ciężka praca, a przecież - co często umyka uwadze - niejednokrotnie strażnicy wykazywali się ogromną odwagą i sercem. Dziś współczuję Straży jeszcze bardziej, bo zobaczyłem jak w bardzo prosty sposób jej nadwątlony autorytet może się jeszcze bardziej błyskawicznie uszczuplić. Wisłostrada rano w weekend to doskonała arteria do jazdy - minimalne ruch, trzypasmowe jezdnie przedzielone pasem zieleni.

Nieżyciowe ograniczenie prędkości do 50 km/h w zwykłe dni tygodnia uciążliwe specjalnie nie jest, bo częste poranne i popołudniowe zatory ograniczają ruch w sposób naturalny, natomiast w weekend ktoś ze Straży Miejskiej postanowił na płynnym ruchu zarobić, a z pewnością były to żniwa. W niedzielny poranek samochód Straży uzbrojony w fotoradar zaparkowany nieopodal głównej siedziby Straży na Czerniakowskiej wykonał zapewne tyle zdjęć samochodom na Wisłostradzie ile go wówczas go minęło. To łatwy zarobek, bo jest oczywiste, że z prędkością 50 km/h po prawie pustej Wisłostradzie nikt nie jeździ.

Zastanawiam się tylko czy sami strażnicy są świadomi, że w tak jawny sposób żerując na nieżyciowym przepisie w czasie i miejscu, które wcale nie jest niebezpieczne, wystawiają swoją reputację na szwank. Trudno by obywatel nie określił takiego działania jak podstęp czy zasadzka, a przecież gdy myślimy o pracy stróżów prawa nie takie określenia powinny nam się z ich działaniami kojarzyć, no chyba, że myślimy o każdym człowieku jak o potencjalnym przestępcy.

Czekam za przesyłkę ze zdjęciem swojego samochodu i mandatem za jazdę z zawrotną prędkością zbliżającą się do 80 km na godzinę. Ciekaw jestem czy podobny list dostaną sami strażnicy, którzy w tunelu na Wisłostradzie kilka minut wcześniej wyprzedzili mnie jadąc (nie na sygnale) grubo ponad 100 km/h...

Rafał Grzelewski

Masz informację o wypadku, korku lub awarii? Napisz do nas!



kontakt

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy