W poniedziałek minął termin składania wstępnych ofert na tzw. lifting dworca. Kolejarze ogłosili
przetarg ograniczony. Oznacza to, że najpierw przyjmują wnioski firm, a za kilka dni powiedzą, które z nich spełniają wymagane kryteria. Oferty z cenami mamy poznać pod koniec lutego. Zwycięzca zostanie wyłoniony miesiąc później.
PKP przeznaczyły na remont 22 mln zł. Prace mają się skończyć we wrześniu 2011 roku. Co się zmieni na dworcu? Przede wszystkim ma być jaśniej i czyściej. Kolej chce uporządkować handel. Z podziemi znikną bary z kebabami i zapiekankami. Kolej chce stworzyć restaurację na antresoli nad głównymi kasami w hali. Wszystkie elewacje kamienne mają być wyczyszczone. W podziemiach i częściowo także na poziomie peronów pojawią się nowe sufity. Niektórzy powątpiewają jednak, czy zaplanowana kwota wystarczy, żeby sfinansować taki zakres prac. - Wszystko zostało wyliczone dość dokładnie - twierdzi Michał Wrzosek, rzecznik PKP. Jednak w niedawnym przetargu na gruntowny remont dworca we Wrocławiu zgłoszona cena za roboty (ponad 260 mln zł netto) była aż o 100 mln zł wyższa od kosztorysu. Jak twierdzi Wrzosek w tamtym przypadku dodatkowe koszty wyniknęły z wysokich wymagań konserwatora zabytków i niekompletnej dokumentacji w momencie sporządzania kosztorysu.
Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy