"Szalony wózkowicz" jeździ po Warszawie i kręci filmy
09.02.2010
aktualizacja: 2010-02-12 21:35
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Szalony wózkowicz zamieszcza kolejny film. Tym razem pokazuje decydentom z Metra Warszawskiego, co zrobić, by osoba na wózku inwalidzkim mogła bez problemu wjechać do rosyjskiego wagonu.
ZOBACZ TAKŻE
- Nagroda dla Wojtka Karpieszuka (02-12-10, 17:54)
- Szalony wózkowicz wkracza do akcji - teraz na Krakowskie (08-04-10, 09:00)
- Tata przebija się przez warszawskie ulice (03-04-10, 12:00)
- Szalony wózkowicz z wizytą u pani prezydent (26-03-10, 06:00)
- Szalony wózkowicz: Pani prezydent, zapraszam na wózek (11-03-10, 09:00)
- Kolejna akcja szalonego wózkowicza - teraz na rondzie (24-02-10, 09:00)
- Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? (13-02-10, 08:00)
- Obwodnica Warszawy gotowa na Euro? Jest szansa (09-02-10, 14:31)
- Poranne korki w Warszawie wyjątkowo małe (09-02-10, 08:17)
- Przewrócił się wsiadając do metra. Nakręcił o tym film (08-02-10, 08:14)
- Nie masz karty miejskiej? Przeczytaj co masz zrobić (04-02-10, 09:00)
- Kilka pytań o metro dla niewidomych (19-01-10, 11:00)
SERWISY
O wózkowiczu pisaliśmy wczoraj. W serwisie YouTube zamieścił filmy ze swoim udziałem. Widać na nich, jak na stacji Centrum próbuje dostać się do rosyjskiego wagonu. A te stanowią większość w warszawskim metrze. Problem w tym, że podłoga takiego składu jest kilkanaście centymetrów nad peronem, a pomiędzy nimi spora dziura. Sam do wagonu nie da rady wjechać. Film kończy się jego upadkiem.
Proste rozwiązanie
Szalony wózkowicz (tak sam siebie nazywa) to rencista Marek Sołtys. - Mam bardzo proste i tanie rozwiązanie. Na YouTube zamieszczę kolejny filmik, na którym zademonstruję, co należy zrobić - mówi. - Od kilku miesięcy próbowałem zainteresować tym metro. Nie udało się.
Jego propozycja to przenośna rampa. W razie potrzeby podstawia się ją do drzwi i osoba na wózku wjeżdża po niej do środka. - Nie odkrywam Ameryki. To pomysł z innych krajów - mówi wózkowicz. - W Japonii obok platformy, która wisi na ścianie, jest przycisk. Osoba na wózku za jego pomocą wzywa pracownika. Wszystko trwa kilka chwil. W Berlinie 3,5-kilogramową rampę wożą ze sobą maszyniści - opowiada.
Marek Sołtys od maja wysyłał do Metra listy, w których opisywał problem i proponował rozwiązanie. Przedstawiciele przewoźnika zwrócili się do producenta rosyjskich wagonów o pomoc. - Producent ma przedstawić pomysł: co zrobić, by z wagonów mogli korzystać wszyscy pasażerowie - mówi Anna Bartoń z biura prasowego Metra Warszawskiego.
- To będzie kosztować mnóstwo pieniędzy i zanim coś się zmieni, miną wieki - stwierdza Marek Sołtys.
On sam wypożyczył wczoraj w sklepie ortopedycznym przenośną platformę i za jej pomocą dostał się do metra bez najmniejszych problemów. - To urządzenie kosztuje 350 zł. Gdyby Metro kupowało hurtem, to pewnie byłoby jeszcze tańsze. Szacuję, że rozwiązanie problemu na wszystkich stacjach to 7-8 tys. zł - mówi.
Po południu na stronie www.tpsw.pl (tpsw to skrót od towarzystwa przyjaciół szalonego wózkowicza) był już nowy film. Widać na nim kilka rodzajów przenośnych ramp używanych w różnych krajach. Nie wymagają żadnego montażu do wagonu ani do peronu. Są lekkie, nieduże, ich rozłożenie zajmuje kilka sekund. Na filmie widać też, jak szalony wózkowicz bez problemów wjeżdża po ramie do rosyjskiego wagonu. Po chwili, też bez problemów, wyjeżdża do środka.
Desperacja i odzew
Skąd pomysł na zamieszczanie filmików? - Trochę z desperacji - przyznaje Marek Sołtys. - Chciałem pokazać, że osoby niepełnosprawne chcą wychodzić z domów. Ale do tego potrzebna jest przyjazna przestrzeń. Czasem poza dobrą wolą niewiele potrzeba, by zmienić coś na lepsze.
I takim przykładem według niego jest właśnie metro. - Windy, przystosowane toalety. Gdyby jeszcze były te podjazdy - rozmarza się.
Filmy zaczął umieszczać w YouTube kilka dni temu. Obejrzało je już kilka tysięcy osób. Jak mówi, ogromny odzew przerósł jego najśmielsze oczekiwania. Dostał wiele listów z opisami innych miejsc w Warszawie niedostępnych dla niepełnosprawnych. - Pracuję nad kolejnymi filmami. Pomagają mi w tym znajomi. Wszystko kręcimy zwykłym aparatem fotograficznym - wyjawia szalony wózkowicz. Zdradza, że następny obraz będzie o rondzie Dmowskiego. - Zademonstruję, jak przedostaję się tam na drugą stronę ulicy.
Na stronie jest też film nakręcony po obfitych opadach śniegu przed Pocztą Główną przy Świętokrzyskiej. Szalony wózkowicz nie mógł dostać się do środka, bo podjazd dla wózków zasypano śniegiem zgarniętym z chodnika.
Proste rozwiązanie
Szalony wózkowicz (tak sam siebie nazywa) to rencista Marek Sołtys. - Mam bardzo proste i tanie rozwiązanie. Na YouTube zamieszczę kolejny filmik, na którym zademonstruję, co należy zrobić - mówi. - Od kilku miesięcy próbowałem zainteresować tym metro. Nie udało się.
Jego propozycja to przenośna rampa. W razie potrzeby podstawia się ją do drzwi i osoba na wózku wjeżdża po niej do środka. - Nie odkrywam Ameryki. To pomysł z innych krajów - mówi wózkowicz. - W Japonii obok platformy, która wisi na ścianie, jest przycisk. Osoba na wózku za jego pomocą wzywa pracownika. Wszystko trwa kilka chwil. W Berlinie 3,5-kilogramową rampę wożą ze sobą maszyniści - opowiada.
Marek Sołtys od maja wysyłał do Metra listy, w których opisywał problem i proponował rozwiązanie. Przedstawiciele przewoźnika zwrócili się do producenta rosyjskich wagonów o pomoc. - Producent ma przedstawić pomysł: co zrobić, by z wagonów mogli korzystać wszyscy pasażerowie - mówi Anna Bartoń z biura prasowego Metra Warszawskiego.
- To będzie kosztować mnóstwo pieniędzy i zanim coś się zmieni, miną wieki - stwierdza Marek Sołtys.
On sam wypożyczył wczoraj w sklepie ortopedycznym przenośną platformę i za jej pomocą dostał się do metra bez najmniejszych problemów. - To urządzenie kosztuje 350 zł. Gdyby Metro kupowało hurtem, to pewnie byłoby jeszcze tańsze. Szacuję, że rozwiązanie problemu na wszystkich stacjach to 7-8 tys. zł - mówi.
Po południu na stronie www.tpsw.pl (tpsw to skrót od towarzystwa przyjaciół szalonego wózkowicza) był już nowy film. Widać na nim kilka rodzajów przenośnych ramp używanych w różnych krajach. Nie wymagają żadnego montażu do wagonu ani do peronu. Są lekkie, nieduże, ich rozłożenie zajmuje kilka sekund. Na filmie widać też, jak szalony wózkowicz bez problemów wjeżdża po ramie do rosyjskiego wagonu. Po chwili, też bez problemów, wyjeżdża do środka.
Desperacja i odzew
Skąd pomysł na zamieszczanie filmików? - Trochę z desperacji - przyznaje Marek Sołtys. - Chciałem pokazać, że osoby niepełnosprawne chcą wychodzić z domów. Ale do tego potrzebna jest przyjazna przestrzeń. Czasem poza dobrą wolą niewiele potrzeba, by zmienić coś na lepsze.
I takim przykładem według niego jest właśnie metro. - Windy, przystosowane toalety. Gdyby jeszcze były te podjazdy - rozmarza się.
Filmy zaczął umieszczać w YouTube kilka dni temu. Obejrzało je już kilka tysięcy osób. Jak mówi, ogromny odzew przerósł jego najśmielsze oczekiwania. Dostał wiele listów z opisami innych miejsc w Warszawie niedostępnych dla niepełnosprawnych. - Pracuję nad kolejnymi filmami. Pomagają mi w tym znajomi. Wszystko kręcimy zwykłym aparatem fotograficznym - wyjawia szalony wózkowicz. Zdradza, że następny obraz będzie o rondzie Dmowskiego. - Zademonstruję, jak przedostaję się tam na drugą stronę ulicy.
Na stronie jest też film nakręcony po obfitych opadach śniegu przed Pocztą Główną przy Świętokrzyskiej. Szalony wózkowicz nie mógł dostać się do środka, bo podjazd dla wózków zasypano śniegiem zgarniętym z chodnika.
Polecamy: Przewrócił się wsiadając do metra. Nakręcił o tym film
-
"Szalony wózkowicz" jeździ po Warszawie i kręci...
maremarmar
09.02.10, 08:50
Bardziej łopatologicznie tego już się nie dało pokazać :) (drugi filmik - www.youtube.com/watch?v=qOTpykpIJzc&feature=player_embedded#at=103 )A co odpowie metro? Niech zgadnę: "montaż »
-
"Szalony wózkowicz" jeździ po Warszawie i kręci...
volim
09.02.10, 11:14
Pogodny człowiek, z poczuciem humoru, próbuje zrobić coś pożytecznego dla siebie i innych. Prawo budowlane wymaga dostosowania budynków do potrzeb osób niepełnosprawnych, ale – po co »
-
kolejny przedstawiciel mniejszości, która wymusza
homo_lidus_czlowiek_geremski
09.02.10, 12:35
na większości przywileje i udogodnienia. wlezie, pojedzie, nakręci, wymusi, narobi rabanu. wszystko musi być dla tych "innych". a jak normalny człowiek będzie miał problem, to nikt się nim »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Walentynki w Warszawie [NA ZYWO]
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Słynna praska ruina do rozbiórki. Będą apartamenty
- Znamy Kociarza Roku. Nie Jarosław Kaczyński
- Zamknięte toalety w centrum miasta: tylko dla kierowców
- 570 tys. zł premii dla Kaplera. Słuszna wypłata?
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]



