Jak straż miejska nagoni wiernych do kościołów
10.02.2010
aktualizacja: 2010-02-09 20:24
Fot. Aleksander Prugar / AG
Nasza straż miejska główkuje niczym pomysłowy Dobromir z PRL-owskiej dobranocki: niech wierni podjeżdżają samochodami jak najbliżej kościołów na Starym i Nowym Mieście podczas niedzielnych mszy świętych. Juhu!
ZOBACZ TAKŻE
- Wyrzucą cwaniaków z Krakowskiego Przedmieścia? (04-12-09, 08:00)
- 4011 kierowców złapanych na buspasie (23-02-10, 13:09)
- Środa Popielcowa w warszawskich kościołach (17-02-10, 23:05)
- Trzy minuty na Starówce. Mieszkańcy ostro protestują (02-02-10, 08:00)
- Od poniedziałku szlaban na samochody na Starym Mieście (31-01-10, 11:00)
- Powstaje meczet dla 11 tys. warszawskich muzułmanów (25-02-10, 09:00)
Taką propozycję strażnicy złożyli księżom, o czym poinformowało wczorajsze "Życie Warszawy", cytując naczelnika wydziału prewencji Grzegorza Staniszewskiego. Dodatkowe szczegóły przekazała mi rzeczniczka strażników Monika Niżniak. Nie będzie więc mandatów dla parkujących na Starówce podczas nabożeństw. Przeciwnie zmotoryzowani katolicy mogliby nawet liczyć na wsparcie logistyczne i rozładowywanie korków podczas nieuniknionego spiętrzenia ruchu na Świętojańskiej czy Piwnej między kolejnymi mszami. Pani rzecznik podkreśliła, że choć to na razie hipotetyczna sytuacja, wymagałoby to nadzwyczajnej mobilizacji wśród mundurowych. Jak odróżnią, że kierowca przyjechał się pomodlić, a nie najeść, a co gorsza napić wyskokowego trunku w restauracji? Według Moniki Niżniak patrol, który byłby cały czas w ruchu, zauważy, że samochód zjawia się dziesięć minut przed mszą. Ta nie powinna zaś trwać dłużej niż 50 minut. Jeśli auto wkrótce nie odjedzie, powinno to nasunąć podejrzenia, że jego właściciel rozbija się po Starym Mieście w niecnych celach i wprowadza służby porządkowe w błąd.
Muszę przyznać, że straż miejska dawno już mnie tak nie ubawiła. Przynajmniej od czasu, gdy zorganizowała happening z okazji pożegnania żółtych blokad na koła źle zaparkowanych samochodów (żeby nie sprawiać więcej kłopotów sobie i niezdyscyplinowanym kierowcom). I teraz mamy uwierzyć, że jest chętna podjąć się dodatkowej roboty przed kościołami? Teraz, gdy od początku lutego obowiązują nowe przepisy, które mają ukrócić rozjeżdżanie Starówki pod byle pretekstem? Może by tak lepiej straż miejska dopilnowała, by znikły stąd wreszcie wszystkie auta zasypywane od tygodni przez śnieg.
Wciąż panuje u nas przekonanie, że każdy, kto tylko ma samochód, powinien nim dojechać bezpośrednio pod drzwi - domu, biura, knajpy, a nawet kościoła. Co za bzdura! Mnie też zdarza się przyjeżdżać na ostatnią mszę w kościele św. Anny czy u dominikanów przy ul. Freta. Jednak jeśli wybieram się tam samochodem, zostawiam go albo na pl. Teatralnym, albo na Długiej za Miodową. Dalej można dojść piechotą. Czasem kluczy się po wąskim chodniku zastawionym autami. Gdzie wtedy podziewa się straż miejska?
Może jej szefowie jak pomysłowy Dobromir powinni stuknąć się czasem w głowę.
Muszę przyznać, że straż miejska dawno już mnie tak nie ubawiła. Przynajmniej od czasu, gdy zorganizowała happening z okazji pożegnania żółtych blokad na koła źle zaparkowanych samochodów (żeby nie sprawiać więcej kłopotów sobie i niezdyscyplinowanym kierowcom). I teraz mamy uwierzyć, że jest chętna podjąć się dodatkowej roboty przed kościołami? Teraz, gdy od początku lutego obowiązują nowe przepisy, które mają ukrócić rozjeżdżanie Starówki pod byle pretekstem? Może by tak lepiej straż miejska dopilnowała, by znikły stąd wreszcie wszystkie auta zasypywane od tygodni przez śnieg.
Wciąż panuje u nas przekonanie, że każdy, kto tylko ma samochód, powinien nim dojechać bezpośrednio pod drzwi - domu, biura, knajpy, a nawet kościoła. Co za bzdura! Mnie też zdarza się przyjeżdżać na ostatnią mszę w kościele św. Anny czy u dominikanów przy ul. Freta. Jednak jeśli wybieram się tam samochodem, zostawiam go albo na pl. Teatralnym, albo na Długiej za Miodową. Dalej można dojść piechotą. Czasem kluczy się po wąskim chodniku zastawionym autami. Gdzie wtedy podziewa się straż miejska?
Może jej szefowie jak pomysłowy Dobromir powinni stuknąć się czasem w głowę.
-
Jak straż miejska nagoni wiernych do kościołów
dorasia
10.02.10, 08:26
Jak odróżnią, że kierowca przyjechał się pomodlić, a nie najeść, a cogorsza napić wyskokowego trunku w restauracji?Każą sobie streścić kazanie.»
-
Kościół znów ponad prawem?
volim
10.02.10, 13:17
Najpierw były zapowiedzi, że strażnicy będą przymykać oczy na „niektóre” postoje dłuższe niż 3 minuty, teraz nie będzie „mandatów dla parkujących na Starówce podczas »
-
Jak straż miejska nagoni wiernych do kościołów
xs550
11.02.10, 02:54
Jest w Polsce cos takiego jak konstytucyjny rozdzial panstwa od kosciola a tego typu scenariusz pachnie preferencjami dla wierzacych.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


