Zewnętrzna bryła Stadionu Narodowego gotowa w wakacje

Michał Wojtczuk
10.02.2010 aktualizacja: 2010-08-11 22:14
A A A Drukuj
Ogromna rura z włoskich zakładów trafi do Warszawy fot. Michał Wojtczuk
W przyszłym tygodniu z zakładów we Włoszech przyjadą pierwsze słupy dźwigające stalową konstrukcję Stadionu Narodowego. Ich montaż zacznie się w marcu. - W wakacje będzie gotowa zewnętrzna bryła stadionu, włącznie z biało-czerwoną plecionką na elewacji - zapowiada Rafał Kapler, prezes Narodowego Centrum Sportu.
Gdy potężna prasa z siłą sześciu tysięcy ton naciska na arkusz grubej na osiem centymetrów stalowej blachy, rozlega się dźwięk budzący skojarzenia z filmem "Polowanie na Czerwony Październik" - kadłub tytułowej łodzi podwodnej podczas schodzenia na większą głębokość jęczał i zgrzytał w podobny sposób. Taka właśnie prasa pracuje pełną parą we włoskich zakładach firmy Cimolai, wyginając blachę w ogromne rury, z których zbudowana zostanie przypominająca koronę stalowa konstrukcja Stadionu Narodowego. Będzie ona dźwigać plątaninę stalowych lin, na której rozpięty zostanie dach stadionu, to na niej zostanie także zawieszona biało-czerwona pleciona elewacja. To zupełnie niezależna struktura. Z jej środka można by wyjąć budowaną obecnie żelbetową nieckę stadionu wraz z trybunami, a ażurowy namiot stałby dalej.

We wtorek z wizyty kontrolnej we włoskich zakładach wróciła delegacja przedstawicieli Narodowego Centrum Sportu oraz generalnego wykonawcy stadionu. Rafał Kapler, prezes NCS, był rozpromieniony. - Stadion jest już gotowy, no, prawie gotowy. Większość elementów stalowej konstrukcji leży już w halach Cimolai, wykonane są z taką precyzją, na jakiej nam zależało.

To właśnie dokładność była jednym z najważniejszych czynników, które zadecydowały o tym, że prace nad elementami Stadionu Narodowego powierzono firmie leżącej aż o 1,4 tys. km od Warszawy.

- W Polsce nie ma takich technologii, a na pewno nie ma doświadczenia. Uczyć się należy od rzeczy małych, a nie tak wielkich i pilnych projektów. Nie można było ryzykować, że jakąś część trzeba będzie wymienić lub poprawiać - tłumaczy Leszek Miara z NCS. Wyjaśnia, o jakiej precyzji mowa: stalowe liny podtrzymujące dach zostaną rozpięte jak szprychy na ogromnym owalnym pierścieniu długim na 285 i szerokim 279 metrów. Owal na dodatek będzie łagodnie wygięty, niczym rondo kowbojskiego kapelusza. Zostanie złożony z 72 ponaddwunastometrowych rur, których brzegi będą cięte ukośnie. Każda z tych rur waży 48 ton, tyle co dwuwagonowy tramwaj wraz z pasażerami. Żeby dało się z nich zmontować pierścień, który utrzyma plątaninę lin ważącą 2,1 tys. ton, dopuszczalne odchyły ich rozmiarów to maksimum cztery milimetry. Przy 72 częściach owalu o łącznej długości nieco ponad 900 metrów oznacza to łącznie trzy centymetry luzu. Montaż przeprowadzą robotnicy firmy Mostostal Zabrze wspierani przez wyspecjalizowane ekipy z CImolai oraz pracownikami firm ze Szwajcarii i Włoch, które dostarczają liny stalowe.

Pierwsza część pierścienia została przywieziona na plac budowy wielką ciężarówką pod koniec stycznia. Więcej zachodu będzie z prawie trzykrotnie dłuższymi słupami.

- Pierwszą partię słupów wysyłamy koleją, jeszcze nie wiemy, czy następne również pojadą tą drogą - mówi Frederico Siriani z Cimolai. Cztery pierwsze 33-metrowe słupy dotrą do Warszawy prawdopodobnie w poniedziałek. Na stacji Warszawa-Praga na Żeraniu zostaną przeładowane na ciężarówki. Tak długi i ciężki ładunek (39 ton sztuka) będzie musiał zostać przewieziony nocą w eskorcie samochodów z migaczami. Prawdopodobnie trzeba będzie na jakiś czas zablokować rondo Starzyńskiego, na którym ciężarówki ostrożnie, powoli wykręcą, żeby dojechać do Wybrzeża Helskiego, a potem na Stadion Narodowy.

Montaż słupów rozpocznie się w marcu. Cała konstrukcja stalowa musi być gotowa w czerwcu, to jeden z kluczowych terminów zapisanych w harmonogramie budowy. Jego przekroczenie będzie oznaczać dla wykonawcy kary - za każdy dzień trwającego krócej niż dwa tygodnie opóźnienia najważniejszych prac ujętych w harmonogramie wykonawca zapłaci 100 tys. zł, a za każdy następny dzień aż milion. Latem na tym szkielecie robotnicy zaczną wieszać biało-czerwoną plecioną elewację. Jej łączna powierzchnia to 23,7 tys. m kw. - tyle, ile ma pl. Konstytucji.

- Już w wakacje powinna być gotowa zewnętrzna bryła stadionu, łącznie z elewacją - zapowiada Rafał Kapler. Cały Stadion Narodowy ma być gotowy 16 maja 2011 roku.

Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy