Spór o ślimaki opóźnił remont kładki nad Wawelską

Grzegorz Lisicki
10.02.2010 aktualizacja: 2010-02-09 22:14
A A A Drukuj
Rozpadająca się kładka nad al. Żwirki i Wigury Fot.Gra?yna Jaworska / Agencja Gazeta
Opóźnienie w remoncie dziurawej kładki nad ul. Wawelską. Drogowcy i mieszkańcy spierają się z konserwatorem zabytków o podjazdy w kształcie ślimaków
SERWISY
Kładka nad ul. Wawelską kilkaset metrów od gmachu Ministerstwa Środowiska wygląda przygnębiająco. Rdza pokrywa brudnoszarą konstrukcję, którą przed zawaleniem chronią solidne wsporniki. Swego czasu kładka zasłynęła dziurą, przez którą spacerowicze mogli podziwiać pędzące dołem samochody. Strome schody wymagają mozolnej wspinaczki, męczą się tu matki z wózkami spacerujące między parkiem Wielkopolskim a Polem Mokotowskim. - To jak sport siłowy. Trzeba pchać wózek i uważać, żeby nie zlecieć na dół - skarży się pani Agata, która nieraz szarpała się na kładce z wózkiem.

Kładkę nad Wawelską Zarząd Dróg Miejskich wyznaczył do remontu razem z sześcioma innymi. Miała być gotowa do końca zeszłego roku. Nadal jednak straszy, bo bardzo dużo czasu pochłonęły spory między mieszkańcami Ochoty, ZDM a biurem stołecznego konserwatora zabytków. Poszło o zawijane rampy podobne do tych, jakie po remoncie zyskała kładka nad al. Niepodległości. Dzięki nim wjazd rowerem czy wózkiem nie sprawia trudności. Są tam też "windy", czyli hydrauliczne podnośniki.

Nad Wawelską ślimakowych ramp nie będzie. - Ślimaki zbyt ingerowałyby we wpisany do rejestru zabytków park Wielkopolski - sprzeciwia się Ewa Nekanda-Trepka, stołeczna konserwator zabytków. Wysokie rampy wymagałyby przycięcia koron dwóch znajdujących się przy kładce drzew. - A są to okazy z pierwszego nasadzenia parku - podkreśla Nekanda-Trepka. Proponuje, by zamiast ślimaków umieścić przy kładce obszerną windę.

- Brak podjazdu to brak poprawy funkcjonalności przejścia. Zamiast tego zostaną zamontowane notorycznie psujące się windy. To uniemożliwi korzystanie z kładki osobom niepełnosprawnym, starszym i z małymi dziećmi - twierdzi Justyna Glusman ze stowarzyszenia Ochocianie, które monituje urzędników pismami w sprawie ramp.

Wygląda na to, że rampy jednak powstaną. Wprawdzie nieślimakowe, ale proste, poprowadzone wzdłuż ul. Wawelskiej. - Dzięki temu znajdą się w zarządzanym przez nas pasie drogi a nie na chronionym terenie parku - informuje Adam Sobieraj z ZDM. Dodaje, że remont powinien zacząć się wiosną.

Przeczytaj także: Rotunda do zburzenia. Co powstanie w jej miejscu?



Ochota

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy