Zjazd egzorcystów: jak wypędzić szatana z opętanego

Wojciech Grejciun
12.02.2010 aktualizacja: 2010-02-11 22:37
A A A Drukuj
Egzorcyści w Niepokalanowie podczas pożegnalnej mszy świętej Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Egzorcyści w Niepokalanowie podczas pożegnalnej mszy świętej
  • Egzorcyści w Niepokalanowie podczas pożegnalnej mszy świętej
  • Egzorcyści w Niepokalanowie podczas pożegnalnej mszy świętej
  • Egzorcyści w Niepokalanowie podczas pożegnalnej mszy świętej
- Spotykamy się dwa razy w roku, aby pogłębić naszą wiedzę o szatanie - mówił w Niepokalanowie ks. Marian Piątkowski, koordynator egzorcystów w Polsce
Wczoraj w tamtejszym sanktuarium skończył się ich zjazd. Uczestniczyło w nim ponad 80 duchownych. Dotąd zwykle nie ujawniali miejsca spotkań. Tym razem postanowili zrobić wyjątek. Bo jak przyznał ks. Marek Wódka z Radia Niepokalanów, egzorcyzmami coraz mocniej interesu-ją się parafianie i słuchacze jego rozgłośni. - Chcieliśmy rzetelnie poinformować opinię publiczną. Mimo że to już 22. zjazd, po raz pierwszy zaprosiliśmy dziennikarzy na konferencję prasową - ogłosił kapłan.

W jej trakcie egzorcyści przyznali, że opętanie przez szatana może wyglądać podobnie jak w popularnych filmach. Jednak tak naprawdę metody, które stosują, są już mniej spektakularne. - Nasza rola polega głównie na modlitwach i psalmach. Tak wypędzamy złego ducha z człowieka - zdradził ks. Andrzej Grefkowicz z Magdalenki pod Warszawą.

Jak więc jego zdaniem rozpoznać, czy ktoś jest opętany? - Taka osoba może słyszeć głosy. Medycyna uzna to za jednostkę chorobową. Egzorcyści szukają przyczyn. Doświadczenie pozwala nam stwierdzić, że jest to opętanie - stwierdził ks. Grefkowicz.

Zdaniem egzorcystów mamy z nim do czynienia, jeśli wystąpi któryś z trzech objawów: strach przed świętością ("awersja wobec sacrum"), wiedza lub umiejętności paranormalne czy po prostu niezwyczajne zachowania. Jak sprawdzić chociażby pierwszy przypadek? - We Włoszech mają dobrą metodę. Do trzech białych kopert wkłada się dwie białe karteczki i jeden święty obrazek. Osoba opętana "nienormalnie" na niego zareaguje - przekonywał ks. Antoni Zieliński. Szczegółów jednak nie zdradził. Dorzucił za to inny sposób na rozpoznanie opętanego: położyć mu na plecach stułę, którą ksiądz nosi na szyi. To jego zdaniem ma wywołać reakcję szatana.

Inni egzorcyści mimo początkowych deklaracji pytani o szczegóły ich posługi też niechętnie odpowiadali na pytania dziennikarzy. Nie robili wyjątku nawet dla mediów katolickich. - Jest dużo niepotrzebnych mitów - uznał jezuita Aleksander Posacki i kilka razy przekonywał, że egzorcyzmy opierają się na "żelaznych zasadach Kościoła". - Są zgodne z tradycją i jego nauką. Mamy podstawy teologiczne i odwołania do Biblii.

W latach 90. było tylko trzech egzorcystów w całej Polsce, dziś jest ponad stu. Każdego mianuje miejscowy biskup. Podczas zjazdu radzili, jak przeciwdziałać najczęstszym przyczynom opętania: okultyzmowi, ezoteryzmowi, wschodnim metodom medytacji czy homeopatii. - Uważamy, że nie tylko ludziom przydałoby się więcej wiedzy o egzorcyzmach. Lekcje demonologii powinny być poważniej traktowane w samych seminariach - powiedział ks. Marek Piątkowski z Poznania. Padła sugestia, że kiedy podejrzewamy u siebie lub innych opętanie, powinniśmy to zgłosić proboszczowi. A ten już pokieruje bezpośrednio do egzorcysty.

Przeczytaj także: Szalony wózkowicz jeździ po Warszawie i kręci filmy



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy