Nie dajmy się zwariować Walentemu!

Rozmawiał Grzegorz Miecznikowski
12.02.2010 aktualizacja: 2010-02-12 13:51
A A A Drukuj
prof. Zbigniew Izdebski Fot. Agnieszka Kosiec / AG
Walentynki to radosne święto, które stwarza nie tylko wiele okazji zakochanym, ale także nieśmiałym singlom. Od niedawna to także wielki show, które wiele osób odbiera bardzo osobiście. Rozmowa z prof. Zbigniewem Izdebskim, seksuologiem


Grzegorz Miecznikowski: Na początek pytanie z grubej rury, bo nad tym faceci myślą przed walentynkami. Czego pragną kobiety?

Prof. Zbigniew Izdebski: To i odpowiedź będzie z grubej rury. Mężczyzny. Ale jakiego, to już zależy od kobiety. On musi spełniać oczekiwania kobiety, ale przede wszystkim być. Jeśli facet istnieje w sensie fizycznym, ale jakoś obok kobiety w związku, to jest to przykre. Wtedy nawet walentynkowe kolacje, spacery, wypady do kina mogą wydać się wymuszone i sztuczne.

To nie znak czasów? Jeśli para już ze sobą nie rozmawia po przyjściu do domu ze względu np. na zmęczenie? Wymieniamy za to przecież więcej SMS-ów czy maili.

- Takiemu związkowi nie pomogą nawet walentynki (śmiech). Jeśli ludzie się kochają, to wieczór, ale każdy, nie tylko walentynkowy, jest po to, żeby być ze sobą, wspierać się, nawet niekoniecznie rozmawiać dużo, ale być. Nie trzeba koniecznie ustalać godzin, w których jesteśmy razem, i kochać się zawsze w czwartki po wiadomościach, tak jak ustawa przewiduje (śmiech).

To jak wywołać namiętność u drugiej połowy w walentynki? Kolacja z afrodyzjakami?

- Nie chodzi tylko o kolację. Pomiędzy ludźmi musi być dobra relacja. Uczuć nie okazuje się tylko 14 lutego. Na atmosferę walentynek składa się 365 dni w roku. Musimy być mili, pokazać, że nam zależy. Zamiast kolacji może być kino lub spacer, a jeśli atmosfera będzie dobra, to zdziała więcej niż np. ostrygi (śmiech).

A w takim razie czego pragną faceci?

- To wszystko dotyczy też panów...

To znaczy, że aż tak bardzo się nie różnimy?

- Trzeba łamać stereotypy płci, szczególnie że mamy jej równouprawnienie. Kobieta też powinna ubiegać się o mężczyznę. Mężczyzna rzadko pokazuje, że zależy mu na wsparciu, uczuciu, bliskości.

A w ogóle po co nam dzień św. Walentego?

- Według mnie po to, żeby nawet osoby, które nie są w związku, mogły wysyłać drugiej osobie sygnały: "podobasz mi się", "zależy mi na tobie". To także doskonały dzień dla osób nieśmiałych. Dobry pretekst na wysłanie tych komunikatów.

Ludzie wstydzą się okazywać uczucia?

- Tak. Albo boją się, że u danej osoby nie mają szans i do niej nie startują, bo mają niższy poziom samooceny. Ale trzeba mówić i wyrażać emocje. Życie przynosi tyle niespodzianek, że nie wiadomo, co się stanie. Może akurat druga osoba czuje to samo? Tylko skąd ma wiedzieć, co my czujemy jeśli tego jej nie powiemy? Przykładem są zjazdy szkolne, kiedy ludzie spotykają się po 20, czasem po 25 latach. On mówi: "Zawsze się w tobie podkochiwałem", a ona: "Zawsze mi się podobałeś. Czemu nie powiedziałeś?". Lepiej mówić, bo można stracić cenne doświadczenia i uczucia. Między innymi przez to, że się boimy, walentynki są czasem dniem smutku.

?

- Zawsze byłem pod wrażeniem tego dnia, bo to święto radości. Jednak ostatnie obserwacje, zwłaszcza wśród młodzieży, pokazują, że może to być także traumatyczne przeżycie. Młodzi czytają historie miłosne, oglądają filmy o wiecznym uczuciu, dla którego bohaterowie gotowi są poświęcić życie, a w mediach epatowani są materiałami na temat życia w związku. Wysyłany jest komunikat, że koniecznie trzeba mieć partnera lub partnerkę. A to wcale nie tak. Nie można tego brać zbyt poważnie. To wielka machina i show. Wzrasta sprzedaż prezentów, a na radiowych antenach same miłosne przeboje. Nie dajmy się zwariować. Trzeba mieć do walentynek dystans.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Podziel się

  • Walęwtyłki tvtotal2 13.02.10, 20:30

    po prostu brak słów, jak rodacy łatwo dają sobie robić wodę z mózgów :(co to za święto w ogóle? "Sw.Marketingowy" - obłudny pretekst do łowieniafrajerów na badziewne błyskotki i róże 2x razy»

  • W Kurduplandii Miłości awatar_sm 14.02.10, 08:39

    budowanej z poświęcenia żyrandoli Przywódcy, w Piter Landi Tolerancji, w Bolko Landii Mądrości, w Radko Landii Męskości, wszyscy się kochają i budują wespół wzespół Kopulandię»

  • Nie dajmy się zwariować Walentemu! macp1 14.02.10, 12:26

    jestem tynkarzem i WALĘ TYNKI cały rok a nie tylko dzisiaj»

Najnowsze wiadomości z Warszawy