Będą bronić Rotundy w rocznicę tragicznego wybuchu

Dariusz Bartoszewicz
13.02.2010 aktualizacja: 2010-02-12 21:14
A A A Drukuj
15 lutego 1979 r. Ekipy ratunkowe pracują w zniszczonej przez wybuch Rotundzie PAP
  • Budynek Rotundy w Warszawie
  • Tak ma wyglądać Rotunda po przebudowie
Coraz większe emocje w obronie Rotundy. W rocznicę tragicznego wybuchu gazu można będzie nie tylko zapalić świeczki upamiętniające ofiary, ale także poprzeć wniosek o wpisanie budynku do rejestru zabytków
SERWISY
Zginęło 49 osób i wiele zostało rannych - w poniedziałek 31. rocznica wybuchu gazu w Rotundzie. Radny Warszawy Bartosz Dominiak, wiceprzewodniczący SdPl, z tej okazji rozsyła list. Czytamy w nim: "O godz. 18.30 spotykamy się w jak najliczniejszym gronie przy tablicy i minutą ciszy uczcimy pamięć ofiar wybuchu. Podczas spotkania będzie możliwość podpisania wniosku o wpisanie Rotundy do rejestru zabytków Warszawy - co ocali budynek przed zniszczeniem".

- Przy zniczach i wieńcach walczy pan o wpis do rejestru? - pytam.

- Z taką inicjatywą wystąpił pan Łukasz na stronie, którą w obronie Rotundy uruchomiłem na Facebooku. Ja podpisów zbierać nie będę. Nie wyobrażam sobie, by to robić przy tablicy upamiętniających ofiary - wyjaśnia radny Dominiak.

Właśnie dlatego spotkanie obrońców okrąglaka PKO odbywa się wieczorem, po zakończeniu oficjalnych uroczystości.

Niszczą Warszawę mojego dzieciństwa

Polityk zabiegi o wpis Rotundy do rejestru zabytków rozpoczął ponad tydzień temu. 4 lutego wysłał w tej sprawie pismo do mazowieckiego urzędu konserwatora zabytków. - List do nas dotarł, ale Barbara Jezierska (wojewódzki konserwator zabytków) wciąż się zastanawia. Nie podjęła jeszcze decyzji - mówi Monika Dziekan, rzeczniczka urzędu.

Podobnych inicjatyw jest więcej. "List w sprawie przyspieszonego uruchomienia procedury wpisu warszawskiej Rotundy do rejestru zabytków nieruchomych" adresowany do konserwator zabytków rozpowszechnia Tomasz Sacilowski z wykształcenia ekonomista. - Tekst opracowaliśmy z Bartłomiejem Kraciukiem, współwłaścicielem klubokawiarni Warszawa Powiśle i przy wsparciu Muzeum Sztuki Nowoczesnej - mówi.

Na razie w tych miejscach trwa zbieranie podpisów (a także w Nowym Wspaniałym Świecie, Karmie, Centrum Sztuki Współczesnej).

Sacilowski zapowiada, że w marcu w Teatrze Dramatycznym ma się odbyć debata publiczna, na którą będzie zaproszona pani konserwator. Wtedy zostanie przekazany list z podpisami.

- Dla nas każdy pomysł w obronie Rotundy jest OK, ale my nie celujemy w martyrologię. Firmujemy akcję społeczną, która toczy się poza polityką. Im więcej środowisk się uaktywni, tym lepiej - podkreśla Tomasz Sacilowski.

Przekonuje, że jego znajomi nie będą zbierać podpisów w rocznicę tragedii, ale trzeba działać, "bo związki kapitałowo-urzędnicze dewastują architekturę modernistyczną i mamy coraz mniej fajnych budynków z tego okresu". Nie kryje: - Podchodzę do tego emocjonalnie, ktoś niszczy Warszawę mojego dzieciństwa. Nie można stracić Rotundy jak Supersamu.

Niech władze bronią dziedzictwa

Gorączka wokół Rotundy nie wszystkich zachwyca. Dr Krzysztof Domaradzki, urbanista: - Rozpaczliwe wpisywanie wszystkiego do rejestru świadczy tylko o naszej bezsilności. Bo jak coś do niego trafi, nikt już tego nie ruszy.

Uważa, że warto uszanować formę Rotundy, ale trzeba też dać szansę na wprowadzenie do niej nowej funkcji. - To fantastyczny pomysł, by w środku urządzić knajpę. Kiedyś działała kawiarnia na tarasie Cedetu [Smyk]. Stamtąd było fantastyczne spojrzenie w Aleje Jerozolimskie - wspomina dr Domaradzki.

Z Rotundy można sobie wyobrazić jeszcze bardziej oszałamiające widoki - na samo serce miasta i najbardziej ruchliwe skrzyżowanie.

- Perełkę modernizmu warszawskiego powinno się zostawić, a nowe budynki wznosić na pl. Defilad - mówi Dariusz Hyc, architekt z pracowni Maas, która odpowiada za nadbudowę Domów Towarowych "Centrum" i modernizację pasażu Wiecha na ich tyłach.

Uważa jednak, że do skutecznej ochrony Rotundy nie wydaje się konieczny aż wpis do rejestru zabytków. - Miasto musi przecież prowadzić jakąś politykę przestrzenną. Budynek znajduje się na liście współczesnego dziedzictwa architektonicznego SARP. Nasze Stowarzyszenie i Towarzystwo Urbanistów Polskich może przygotować opinię, bo warto chronić cały układ Ściany Wschodniej. Kiedy inwestor wystąpi o decyzję o warunkach zabudowy, miasto może powiedzieć: "Burzyć nie wolno". Dlaczego strażnikiem naszego dziedzictwa ma być tylko konserwator zabytków? - pyta Hyc.

Przeczytaj także: Rotunda do zburzenia. Co powstanie w jej miejscu?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy