Mieszkańcy domów komunalnych dymią o gaz

Grzegorz Lisicki
16.02.2010 aktualizacja: 2010-02-15 21:57
A A A Drukuj
Mieszkańcy bloków przy ul. 29 Listopada przyszli do urzędu Śródmieścia Fot. Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
Kilkudziesięciu lokatorów bloków przy ul. 29 Listopada przyszło na sesję rady Śródmieścia i zażądało wszystkiego naraz: remontu instalacji elektrycznej, gazowej, wymiany kuchenek, włączenia gazu i ekspertyz specjalistów gazownictwa
SERWISY
To kolejna odsłona sporu między mieszkańcami trzech komunalnych bloków w sąsiedztwie Łazienek Królewskich. Trzy tygodnie temu grupa ok. 20 mieszkańców zaczęła okupację siedziby Zarządu Gospodarowania Nieruchomościami przy ul. Szwoleżerów. Domagali się włączenia gazu, który ZGN polecił odciąć z powodu fatalnego stanu instalacji - nieszczelnej i starej, tzn. skręcanej a nie spawanej. Ludzie żądali ekspertyzy nadzoru budowlanego, która okazała się jednak dla nich niekorzystna - PINB nakazał gazowni bezwzględnie odciąć gaz ze względu na zagrożenie. Lokatorzy uzyskali za to zapewnienie niezależnej ekspertyzy z odpowiedzią na pytanie, czy w ich blokach może istnieć instalacja gazowa.

Właśnie ona stała się przyczyną wczorajszej wizyty ok. 40 osób na sesji rady dzielnicy. Mieszkańcy domagali się, by zgodnie z umową ekspertyzę przeprowadził Instytut Techniki Budowlanej. Ten jednak - co tłumaczyła mieszkańcom dyrektor ZGN Małgorzata Mazur - zajmuje się wydawaniem certyfikatów dla materiałów budowlanych.

Mimo to ludzie wiedzieli swoje i protestowali przeciw wyborowi wskazanenego przez ITB Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników. To z powodu "śledztwa internetowego" przeprowadzonego przez wspierającego ich członka praskiego Komitetu Obrony Lokatorów. Wynikło z niego, że w radzie nadzorczej zrzeszenia zasiadał wiceburmistrz Śródmieścia Jerzy Majewski.

- To konflikt interesów! - dowodził przedstawiciel Komitetu. - Oświadczam, że nigdy nie zasiadałem w tej radzie, nie mam nawet takiego wykształcenia - odpowiadał burmistrz Majewski. - To co, internet kłamie, tak? - jego oponent nie dawał za wygraną.

Prowadząca obrady uspokajała: - Imię Jerzy i nazwisko Majewski jest popularne. Jest nawet taki varsavianista.

Niezrażeni mieszkańcy mnożyli żądania. - Chcemy naprawy instalacji elektrycznej, która pali się z przeciążenia, i włączenia gazu. I jeszcze wymiany dostarczonych przez ZGN kuchenek, bo osiem się już popsuło. A także remontu instalacji gazowej - wyliczali do mikrofonu. Nie chcieli słuchać argumentów, że włączenie gazu przy przeciążonej sieci może skończyć się tragedią. Ostatecznie ustalono, że ZGN ponownie wystąpi do ITB z prośbą o przeprowadzenie ekspertyzy instalacji gazowej.

Przeczytaj także: Koniec okupacji lokatorów - gaz może być groźny



Śródmieście

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy