Zakaz palenia w knajpach? Nie ma sprawy!
16.02.2010
aktualizacja: 2010-08-11 22:17
Fot.Grażyna Jaworska / Agencja Gazeta
Kiedyś grając na klarnecie, miałem odruch wymiotny, bo dookoła wszyscy palili - opowiada Paweł Szamburski, który koncertuje w warszawskich klubach. - Byłem barmanem w Planie B. Cały czas przesiąknięty papierosowym dymem - wspomina Bartosz Stroiński.
ZOBACZ TAKŻE
- Zakaz palenia jak zapinanie pasów (18-02-10, 01:00)
- Na zakazie palenia można też zarobić (16-02-10, 11:00)
- Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji (21-10-10, 10:00)
- "Zakaz palenia będzie, ale właściciel przymknie oko" (15-11-10, 08:00)
- "Popieram zakaz palenia w knajpach, ale to nic nie da" (23-12-09, 09:00)
- Palą pomimo zakazu? Wykręć 986 i czekaj na strażników (17-11-10, 12:37)
- Które knajpy w Warszawie będą całkiem wolne od dymu? (11-11-10, 11:00)
- Hiszpania zakaże palenia (24-06-10, 01:00)
- Gdynia nie czeka na Sejm. Już zakazuje palenia (16-02-10, 11:20)
- Segregacja bezrobotnych: wstęp tylko dla tych z centrum (16-02-10, 08:00)
- Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach (15-02-10, 08:00)
- Rzuć palenie na pl. Konstytucji (19-11-09, 11:00)
RAPORTY
SONDAŻ
Bartosz, który przez 2,5 roku był barmanem w Planie B
("Cały czas przesiąknięty dymem"), założył w końcu ze wspólnikiem klubokawiarnię OSIR Cycle Culture Café przy Tamce. - Jeszcze zanim ją otworzyliśmy, wiedzieliśmy, że będzie zakaz palenia. - mówi. Zrobili sondaż na Facebooku. Były dwa pytania: o piwo i o to, czy ludzie chcą przychodzić do lokalu, w którym nie będzie wolno palić. - Zdecydowana większość była za zakazem - mówi Bartosz. - I tu nie chodzi o jakąś segregację czy łamanie czyichś praw. Po prostu o wiele fajniej jest wyjść z kawiarni po trzech-czterech godzinach i nie śmierdzieć petami. Ostatnio na kanapie spało u nas półtoraroczne dziecko. W klubie z paleniem rzecz nie do pomyślenia! Ludzie przychodzą do nas m.in. dlatego, że tu się nie pali.
Ale wielu właścicieli klubów, pubów, dyskotek jest przeciwko zakazowi. Jak pisaliśmy wczoraj, w weekend w kilku warszawskich lokalach odbył się protest przeciwko projektowi ustawy, która czeka na głosowanie w Sejmie. Nowe prawo ma wprowadzić zakaz palenia we wszystkich miejscach publicznych. W klubach zawisły plakaty protestacyjne. - Jesteśmy za wolnością osobistą - mówi Kuba Konopko, menedżer studenckiego Indeksu. - Większość naszych klientów pali. Dlaczego mają dostosowywać się do mniejszości? - stwierdza.
Dopytuję, jak pracownicy wytrzymują godziny w oparach papierosowego dymu. - To stare wygi, w gastronomii pracują bardzo długo. Przyzwyczaili się - rzuca menedżer.
- Bzdura! - mówi Paweł Szamborski, klarnecista związany z polską sceną niezależną. - Kiedy wszyscy wokół palą, to jest straszne. Łzawią oczy, boli skóra. Nie jestem za jakimikolwiek zakazami, ale palenie szkodzi nie tylko palaczowi - podkreśla. - Kiedyś, podczas koncertu, grając na klarnecie, miałem odruch wymiotny. Nie mogłem już wytrzymać w dymie. Jak pali jedna osoba, można znieść. Ale jak pali 40 wokół ciebie, to zdychasz.
Palić nie wolno też w nowej restauracji Argentina. - No jak tak jeść z papieroskiem? - dziwi się współwłaściciel Dariusz Żebrowski. W jego lokalu palić można jedynie w korytarzu na schodach, poza salą restauracyjną. - Do tej pory tylko jedna osoba oburzyła się, że na schodach palić nie będzie, i wyszła. Zdecydowana większość cieszy się z zakazu - dodaje.
Bartłomiej Kraciuk, współwłaściciel Warszawy-Powiśle, gdzie też się nie pali: - Fajnie jest po powrocie z piwka nie zrzucać szybko wszystkich ubrań, bo śmierdzą - mówi. - Zresztą obserwuję, że takie wychodzenie na papieroska łączy ludzi. Poznają się - żartuje.
Anna Wójcik ze stowarzyszenia Manko, organizatora kampanii "Lokal bez papierosa", nie wierzy, że po wprowadzeniu zakazu palacze przestaną przychodzić do klubów. - Takie same obawy były w Wielkiej Brytanii, w Irlandii, we Francji. I co? Zakaz jest, a klientów wcale nie ubyło. Według mnie te wszystkie protesty są nakręcane przez koncerny tytoniowe.
("Cały czas przesiąknięty dymem"), założył w końcu ze wspólnikiem klubokawiarnię OSIR Cycle Culture Café przy Tamce. - Jeszcze zanim ją otworzyliśmy, wiedzieliśmy, że będzie zakaz palenia. - mówi. Zrobili sondaż na Facebooku. Były dwa pytania: o piwo i o to, czy ludzie chcą przychodzić do lokalu, w którym nie będzie wolno palić. - Zdecydowana większość była za zakazem - mówi Bartosz. - I tu nie chodzi o jakąś segregację czy łamanie czyichś praw. Po prostu o wiele fajniej jest wyjść z kawiarni po trzech-czterech godzinach i nie śmierdzieć petami. Ostatnio na kanapie spało u nas półtoraroczne dziecko. W klubie z paleniem rzecz nie do pomyślenia! Ludzie przychodzą do nas m.in. dlatego, że tu się nie pali.Ale wielu właścicieli klubów, pubów, dyskotek jest przeciwko zakazowi. Jak pisaliśmy wczoraj, w weekend w kilku warszawskich lokalach odbył się protest przeciwko projektowi ustawy, która czeka na głosowanie w Sejmie. Nowe prawo ma wprowadzić zakaz palenia we wszystkich miejscach publicznych. W klubach zawisły plakaty protestacyjne. - Jesteśmy za wolnością osobistą - mówi Kuba Konopko, menedżer studenckiego Indeksu. - Większość naszych klientów pali. Dlaczego mają dostosowywać się do mniejszości? - stwierdza.
Dopytuję, jak pracownicy wytrzymują godziny w oparach papierosowego dymu. - To stare wygi, w gastronomii pracują bardzo długo. Przyzwyczaili się - rzuca menedżer.
- Bzdura! - mówi Paweł Szamborski, klarnecista związany z polską sceną niezależną. - Kiedy wszyscy wokół palą, to jest straszne. Łzawią oczy, boli skóra. Nie jestem za jakimikolwiek zakazami, ale palenie szkodzi nie tylko palaczowi - podkreśla. - Kiedyś, podczas koncertu, grając na klarnecie, miałem odruch wymiotny. Nie mogłem już wytrzymać w dymie. Jak pali jedna osoba, można znieść. Ale jak pali 40 wokół ciebie, to zdychasz.
Palić nie wolno też w nowej restauracji Argentina. - No jak tak jeść z papieroskiem? - dziwi się współwłaściciel Dariusz Żebrowski. W jego lokalu palić można jedynie w korytarzu na schodach, poza salą restauracyjną. - Do tej pory tylko jedna osoba oburzyła się, że na schodach palić nie będzie, i wyszła. Zdecydowana większość cieszy się z zakazu - dodaje.
Bartłomiej Kraciuk, współwłaściciel Warszawy-Powiśle, gdzie też się nie pali: - Fajnie jest po powrocie z piwka nie zrzucać szybko wszystkich ubrań, bo śmierdzą - mówi. - Zresztą obserwuję, że takie wychodzenie na papieroska łączy ludzi. Poznają się - żartuje.
Anna Wójcik ze stowarzyszenia Manko, organizatora kampanii "Lokal bez papierosa", nie wierzy, że po wprowadzeniu zakazu palacze przestaną przychodzić do klubów. - Takie same obawy były w Wielkiej Brytanii, w Irlandii, we Francji. I co? Zakaz jest, a klientów wcale nie ubyło. Według mnie te wszystkie protesty są nakręcane przez koncerny tytoniowe.
Przeczytaj także: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach
-
Dla tych, którzy lubią wąchać
ga.spar
16.02.10, 11:14
bąki są mniej szkodliwe !»
-
Niepalący przeciwo zakazom.
gelerth0
16.02.10, 12:57
Sam nie palę i jestem przeciwnikiem palenia tytoniu. Ale czy to taki problemzostawić ludziom wolność wyboru? Czy wszystko musi być regulowane odgórnie?Przecież już teraz istnieją kluby, w »
-
Nie rozumiem jednego
konukera
16.02.10, 15:47
Czemu w knajpach dla młodzieży, gdzie dużą część pali, wentylacja działa jakbynie działała?Sa w niektorych zamontowane niezłe wyciągi które działają chyba grawitacyjnie,czy jakos tak, a nie »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


