Dwugodzinny paraliż Okęcia przez awarię zasilania

Krzysztof Śmietana
17.02.2010 aktualizacja: 2010-02-17 23:40
A A A Drukuj
Samolot Lufthansy fot. Lufthansa
Awaria zasilania wieży kontroli ruchu sparaliżowała w środę lotnisko na Okęciu. Na ponad dwie godziny wstrzymano starty i lądowania, ale jeszcze wieczorem odlatywały opóźnione samoloty
Do awarii doszło o godz. 11.17. Zepsuło się główne zasilanie wieży kontroli ruchu lotniczego. Przez ponad 20 minut próbowano usunąć awarię. Nic z tego jednak nie wyszło, dlatego zapadła decyzja o całkowitym wstrzymaniu startów i lądowań. Niektóre samoloty zostały uziemione na płycie. Tak było m.in. z samolotem do Rzymu.

Część przylatujących do stolicy samolotów skierowano na inne lotniska, m.in. do Krakowa i Poznania. To wymusiło odwołanie niektórych rejsów z Warszawy. Pasażerowie i czekający na przylatujących narzekali, że nie dostają dokładnej informacji, co się dzieje. Starty i lądowania wznowiono ok. godz. 14. Jednak samoloty miały opóźnienia do późnego wieczora. Jak zapewniał Kamil Wnuk, rzecznik przedsiębiorstwa Porty Lotnicze, sam terminal funkcjonował bez zakłóceń. Kolejki tworzyły się za to do punktów przewoźników, gdzie wielu pasażerów musiało zmienić termin wylotu. - Nie wiemy jeszcze, jaka była dokładna przyczyna awarii - stwierdził wczoraj wieczorem Grzegorz Hlebowicz, rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, która czuwa nad ruchem samolotów nad Warszawą. Rzecznik nie potrafił też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wieża nie mogła przejść na zasilanie awaryjne.

Przeczytaj także: Praga bez ani jednej obwodnicy. Co w zamian?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy