Pacjent seryjny, czyli sposób na kolejki w szpitalach
20.02.2010
aktualizacja: 2010-02-19 19:19
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Zapisują się na ten sam zabieg do kilku szpitali, wyszukują krótsze kolejki w mniejszych miastach. Chorzy z Warszawy na różne sposoby próbują skrócić sobie czas oczekiwania na operację. Na próżno.
ZOBACZ TAKŻE
- Plan ratunkowy dla Solca. "Pacjenci go nie odczują" (05-03-10, 10:00)
- Daleka droga do Szpitala Południowego (13-03-10, 16:00)
- NFZ płaci za badania, ale kobiety wolą prywatne gabinety (23-02-10, 10:00)
- Szpital na Wołoskiej rozszerza ofertę komercyjną (23-02-10, 09:00)
- Przejedź się antydepresyjnym tramwajem (23-02-10, 00:00)
- Boleśnie kłuli igłami, nie tylko na patologii (21-02-10, 12:00)
- Poradnia ginekologii dla dzieci: aby nie wstydzić się badań (19-02-10, 11:00)
- Złamania od ręki, ale operacje z poślizgiem (17-02-10, 10:00)
- Przerażające warunki w szpitalnej łazience (13-02-10, 14:00)
- W szpitalu wbijają dzieciom grube igły dla dorosłych (09-02-10, 10:00)
SERWISY
Wziął się za nich mazowiecki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia. Chodzi o pacjentów, którzy - przeskakując ze szpitala do szpitala - wyłapują krótsze terminy oczekiwania na zabieg. To powoduje, że kolejki na papierze wyglądają na jeszcze dłuższe niż w rzeczywistości. - System na to pozwala. Śmiało można stanąć na operację w stu ośrodkach, można nawet wybrać miasta poza województwem - opowiada dyrektor jednego ze szpitali.
Pacjenci mają obowiązek zawiadomić szpital, w którym rezygnowali z zabiegu. Jednak często tego nie robią. Szukanie najkrótszych terminów na operację tłumaczą nie tylko nasilającymi się bólami, ale przede wszystkim chęcią zaoszczędzenia na lekach. - Walczymy z takimi praktykami w Warszawie - mówi Wanda Pawłowicz, rzeczniczka mazowieckiego NFZ.
Pod lupą są cztery zabiegi: wszczepianie endoprotez stawu kolanowego lub biodrowego, koronaroplastyka (czyli balonikowania) oraz operacje zaćmy z wszczepieniem nowej soczewki. Szpitale, które je robią, muszą wysyłać do NFZ dane, ile osób i jak długo czeka u nich na zabiegi, a także podać ich numery PESEL. Na tej podstawie Fundusz eliminuje wielokrotnych pacjentów. - Chorym, którzy zapisują się po kilka razy, wysyłamy listy z prośbą, aby wycofali się z innych kolejek i pozostali w jednej. Jeśli pacjent tego nie zrobi, skreślamy go z list, na które zapisał się na początku. Czyli zostaje mu ostatnio wybrany szpital - wyjaśnia Pawłowicz.Ostatnio mazowiecki NFZ wysłał taki list do mieszkanki Warszawy, która na operację zaćmy zapisała się do trzech szpitali: Czerniakowskiego, Orłowskiego i przy Lindleya. Jeszcze nie odpowiedziała i musi się liczyć ze skreśleniem, nawet jeśli ostatni wybrany przez nią szpital będzie oznaczał najdłuższą kolejkę.
Warszawiacy zapisują się na operacje nie tylko do stołecznych szpitali. - Obserwujemy, że modne są zabiegi w Legionowie. Ludzie dowiedzieli się, że operują tam ci sami lekarze co w stolicy - mówi Pawłowicz.
Do Legionowa nie ma problemu z dojazdem. A krótsze terminy są kuszące. Na operację wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego w szpitalu MSWiA przy Wołoskiej czeka się 688 dni, w Bielańskim - 365 dni, a w legionowskiej klinice Mediq - 3-6 miesięcy. - Operacje ortopedyczne wykonujemy od niedawna. Co najmniej jedna trzecia pacjentów to mieszkańcy Warszawy - przyznaje Jerzy Pec, dyrektor legionowskiej kliniki.
Pacjenci mają obowiązek zawiadomić szpital, w którym rezygnowali z zabiegu. Jednak często tego nie robią. Szukanie najkrótszych terminów na operację tłumaczą nie tylko nasilającymi się bólami, ale przede wszystkim chęcią zaoszczędzenia na lekach. - Walczymy z takimi praktykami w Warszawie - mówi Wanda Pawłowicz, rzeczniczka mazowieckiego NFZ.
Pod lupą są cztery zabiegi: wszczepianie endoprotez stawu kolanowego lub biodrowego, koronaroplastyka (czyli balonikowania) oraz operacje zaćmy z wszczepieniem nowej soczewki. Szpitale, które je robią, muszą wysyłać do NFZ dane, ile osób i jak długo czeka u nich na zabiegi, a także podać ich numery PESEL. Na tej podstawie Fundusz eliminuje wielokrotnych pacjentów. - Chorym, którzy zapisują się po kilka razy, wysyłamy listy z prośbą, aby wycofali się z innych kolejek i pozostali w jednej. Jeśli pacjent tego nie zrobi, skreślamy go z list, na które zapisał się na początku. Czyli zostaje mu ostatnio wybrany szpital - wyjaśnia Pawłowicz.Ostatnio mazowiecki NFZ wysłał taki list do mieszkanki Warszawy, która na operację zaćmy zapisała się do trzech szpitali: Czerniakowskiego, Orłowskiego i przy Lindleya. Jeszcze nie odpowiedziała i musi się liczyć ze skreśleniem, nawet jeśli ostatni wybrany przez nią szpital będzie oznaczał najdłuższą kolejkę.
Warszawiacy zapisują się na operacje nie tylko do stołecznych szpitali. - Obserwujemy, że modne są zabiegi w Legionowie. Ludzie dowiedzieli się, że operują tam ci sami lekarze co w stolicy - mówi Pawłowicz.
Do Legionowa nie ma problemu z dojazdem. A krótsze terminy są kuszące. Na operację wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego w szpitalu MSWiA przy Wołoskiej czeka się 688 dni, w Bielańskim - 365 dni, a w legionowskiej klinice Mediq - 3-6 miesięcy. - Operacje ortopedyczne wykonujemy od niedawna. Co najmniej jedna trzecia pacjentów to mieszkańcy Warszawy - przyznaje Jerzy Pec, dyrektor legionowskiej kliniki.
Przeczytaj także: Jaki dokument zabrać do lekarza, żeby nas przyjął
-
Re: Pacjent seryjny, czyli sposób na kolejki w sz
margonik
20.02.10, 14:20
Zawsze można pójść do dwóch specjalistów (chociażby prywatnie za kasę) i dostać dwa niezależne skierowania na ten sam zabieg, czy operację.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


