Dlaczego zginęła Martyna?
20.02.2010
aktualizacja: 2010-02-19 21:33
Znów bezsensowna zbrodnia. Znów nastolatek podejrzany o zabójstwo. I znów nóż jako narzędzie zbrodni.
ZOBACZ TAKŻE
- Proces o łapówki i być albo nie być w policji (26-02-10, 09:00)
- Rozbili gang złodziei samochodów (23-02-10, 12:00)
- Policja przekonuje: w Warszawie jest bezpieczniej (22-02-10, 17:22)
- Ciosy nożem na rondzie Babka: to była awantura (22-02-10, 09:36)
- Znowu atak nożem. Młody mężczyzna ciężko ranny (21-02-10, 21:58)
- Wpadł nietypowy złodziej: kradł metodą "na farmazona" (21-02-10, 18:47)
- Są zarzuty dla kompanów zabójcy Martyny (20-02-10, 17:40)
- "Poszedł tam, gdzie nie ma zła" - pogrzeb policjanta (19-02-10, 20:16)
- Pięć osób zatrzymanych w sprawie zabójstwa 15-latki (19-02-10, 08:17)
- Kto zabił 15-letnią Martynę? Z kim wsiadła do auta? (18-02-10, 22:58)
- Rodzice podejrzani o pobicie 4-miesięcznego Daniela (17-02-10, 23:20)
- Drugi sprawca napadu na antykwariat pobity na śmierć (15-02-10, 20:52)
15-letnia Martyna, uczennica z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii na Pradze-Południe, zginęła w środę późnym wieczorem. Razem z trzema znajomymi i 14-letnią przyjaciółką pojechała na wycieczkę do Mińska Mazowieckiego. Po drodze zatrzymali się w miejscowości Konik Nowy. 14-latka została w aucie, reszta poszła za przystanek autobusowy wypalić papierosa. Wcześniej pili alkohol. Po kilku chwilach do auta wrócili sami mężczyźni. Przyjaciółka Martyny pobiegła za wiatę i tam ją znalazła leżącą w śniegu, całą we krwi.
Policja szybko dowiedziała się, kto uczestniczył w tragicznej w skutkach podróży. 17-letni Karol P. i 18-letni Sebastian P. zostali zatrzymani przed upływem doby od zbrodni. Wypatrzyli ich policjanci z Targówka. Już w komendzie w Mińsku Mazowieckim (tam toczy się śledztwo) do zadania trzech śmiertelnych ciosów nożem przyznał się ten pierwszy.
Kilka godzin później, w piątek nad ranem, policjanci odnaleźli opla omegę, którym jechała cała piątka, a wraz z samochodem trzeciego z poszukiwanych mężczyzn. To 29-letni Grzegorz F. Po południu w prokuraturze rozpoczęły się przesłuchania. - Karolowi P. został przedstawiony zarzut zabójstwa. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, co z pozostałymi zatrzymanymi - informuje prok. Krystyna Gołąbek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
W rękach śledczych są już wszyscy biorący udział w zdarzeniu, ale wciąż nie do końca wiadomo, dlaczego właściwie doszło do zbrodni. Pewne jest, że Karol P. był pijany i że o coś pokłócił się z Martyną.
Brakuje też narzędzia zbrodni. Funkcjonariusze szukali noża na jednym z podwórek na Pradze-Południe. - Na razie nie znaleźliśmy - przyznaje podinsp. Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji.
Dwóch zatrzymanych nastolatków było już wcześniej nieraz zatrzymywanych przez policję, m.in. w związku z kradzieżami, napadami i groźbami karalnymi. Razem z nimi w ręce policji wpadły też dwie dziewczynki: 14-latka, która uciekła z domu dziecka, i 17-latka, która uciekła z ośrodka wychowawczego.
Policja szybko dowiedziała się, kto uczestniczył w tragicznej w skutkach podróży. 17-letni Karol P. i 18-letni Sebastian P. zostali zatrzymani przed upływem doby od zbrodni. Wypatrzyli ich policjanci z Targówka. Już w komendzie w Mińsku Mazowieckim (tam toczy się śledztwo) do zadania trzech śmiertelnych ciosów nożem przyznał się ten pierwszy.
Kilka godzin później, w piątek nad ranem, policjanci odnaleźli opla omegę, którym jechała cała piątka, a wraz z samochodem trzeciego z poszukiwanych mężczyzn. To 29-letni Grzegorz F. Po południu w prokuraturze rozpoczęły się przesłuchania. - Karolowi P. został przedstawiony zarzut zabójstwa. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, co z pozostałymi zatrzymanymi - informuje prok. Krystyna Gołąbek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
W rękach śledczych są już wszyscy biorący udział w zdarzeniu, ale wciąż nie do końca wiadomo, dlaczego właściwie doszło do zbrodni. Pewne jest, że Karol P. był pijany i że o coś pokłócił się z Martyną.
Brakuje też narzędzia zbrodni. Funkcjonariusze szukali noża na jednym z podwórek na Pradze-Południe. - Na razie nie znaleźliśmy - przyznaje podinsp. Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji.
Dwóch zatrzymanych nastolatków było już wcześniej nieraz zatrzymywanych przez policję, m.in. w związku z kradzieżami, napadami i groźbami karalnymi. Razem z nimi w ręce policji wpadły też dwie dziewczynki: 14-latka, która uciekła z domu dziecka, i 17-latka, która uciekła z ośrodka wychowawczego.
Przeczytaj także: 17-latek przyznał się do zabójstwa 15-latki
-
ale czemu bylo ich kilku i czemu
koham.mihnika.copyright
20.02.10, 09:06
akurat na przystanku na mrozie, a nie w samochodzie?nie wspominajac o pozostawieniu swiadka.»
-
Dlaczego zginęła Martyna?
babcia1947
20.02.10, 18:33
Najwyższy czas się zastanowić czy jako społeczeństwo, państwo, Kościół możemy coś zrobić, żeby z dzieci urodzonych TERAZ nie wyrośli za naście lat bandyci.»
-
Dlaczego zginęła Martyna?
longinagda
21.02.10, 08:55
Czym dalej w las tym bardziej tęsknię do powrotu kary smierci jak za PRL. Czy zemną coś nie tak , czy może z nami?»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




