Na krańcach Mazowsza pociągi na razie zostają

śmik
20.02.2010 aktualizacja: 2010-02-19 21:56
A A A Drukuj
Pociąg Kolei Mazowieckich Fot. Jacek Lagowski / AG
Władze Mazowsza zrezygnowały z likwidacji połączeń kolejowych na peryferiach województwa. Zamówią nowe badania frekwencji
Groźba likwidacji kursów pociągów wisiała nad liniami: Nasielsk - Sierpc, Sierpc - Płock - Kutno, Radom - Drzewica. Szefowie Kolei Mazowieckich tłumaczyli swoje plany słabym zainteresowaniem tymi połączeniami ze strony pasażerów. Nowy prezes spółki Artur Radwan mówił, że na trasie z Sierpca do Nasielska pokrycie kosztów wpływami z biletów jest rekordowo niskie i wynosi zaledwie 1,39 proc. Karol Trammer z dwumiesięcznika "Z biegiem szyn", które opisuje kolej na Mazowszu, twierdzi jednak, że te wyliczenia są nieprawdziwe. Według niego wpływy z biletów porównano z uśrednionym kosztem puszczania pociągu, co znacznie zaniżyło ostateczne wyniki. W Kolejach Mazowieckich dominują drogie w eksploatacji pociągi elektryczne, tymczasem na linii do Sierpca kursują znacznie tańsze szynobusy. Trammer wytyka też kiepski rozkład na tej trasie, który obniża frekwencję.

Władze Mazowsza z marszałkiem Adam Struzikiem uznały, że na razie nie będzie likwidacji żadnych połączeń. Zapowiedziały przeprowadzenie nowych badań, które dokładnie ustalą, ilu jeździ pasażerów i jakie mają preferencje. Na ich podstawie ma być układany rozkład kolejowy obowiązujący od grudnia 2010 r.

Koleje Mazowieckie wczoraj poinformowały też, że podpisały umowę na modernizację 54 pociągów elektrycznych. Pojawią się w nich m.in. nowe siedzenia i wyświetlacze. Kilka dni temu zlecono zaś remont 23 składów. Przewoźnik liczy, że za dwa-trzy lata zmodernizowanych zostanie większość z blisko 200 starych pociągów elektrycznych.

Przeczytaj także: Pociąg, który porywa prawie na krańce Mazowsza



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy