Trudne zadania z matematyki rozwiązują przez Skypa
22.02.2010
aktualizacja: 2010-02-21 17:49
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Wykładowcy z warszawskich uczelni jeżdżą na zajęcia z matematyki z uzdolnionymi licealistami z miasteczek i wiosek Mazowsza. Jak trzeba, to podpowiadają na Skypie, jak rozwiązać trudne zadanie
ZOBACZ TAKŻE
- Wolą zawodówki, czyli złote czasy dla fachowców (19-02-10, 10:00)
- Matma - jakie to nudne. Nie da się tego oglądać! (09-03-10, 17:00)
- Studenci z Warszawy budują satelitę Księżyca (27-02-10, 14:00)
- Skauci w Polsce są już od 100 lat (22-02-10, 10:00)
- Dają pensję za przeprowadzkę na Śląsk (22-02-10, 10:00)
- Elvis w SGH, czyli kręcimy lip duba (20-02-10, 11:00)
- Nowe atrakcje w Wilanowie za 9 mln zł. (19-02-10, 19:07)
- Po co nam matematyka? (05-05-10, 12:00)
SERWISY
Celem tych zajęć jest wyłowienie szczególnie zdolnych uczniów, dla których matematyka to pasja. - W małych miasteczkach o wiele trudniej ją rozwijać - uważa dr Krzysztof Bryś z wydziału Matematyki i Nauk Informatycznych Politechniki Warszawskiej. - Trudniej znaleźć dobre liceum, a nie każdy może dojeżdżać do Warszawy.
Dlatego wykładowcy Politechniki i Uniwersytetu Warszawskiego już drugi rok wyruszają na sobotnie zajęcia do Siedlec, Ciechanowa, Ostrołęki, Płocka, Radomia. Często przychodzą na nie uczniowie z okolicznych wsi. Przy wsparciu urzędu Marszałkowskiego wykładowcy opiekują się blisko 200 młodymi pasjonatami matematyki. - To nie są lekcje czy wykłady. Raczej luźne rozmowy o matematyce, rozwiązywanie zadań - mówi Elżbieta Ostaficzuk z Mazowieckiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli, które organizuje zajęcia. - Okazuje się, że są młodzi, którzy kochają matematykę, uważają, że jest najłatwiejszym przedmiotem. Żartują, że w sam raz dla leniwych, bo wcale nie trzeba jej uczyć, wystarczy zrozumieć. Uczniowie z Warszawy mają różne warsztaty, drzwi otwarte na uczelniach. Ci spoza miast często nie mają dokąd pójść, by rozwijać swoje zainteresowania.
- Często zdarza się, że udzielam rad na Skypie, jak rozwiązać trudne zadanie. Uczniowie odzywają się, pytają, i to jest fajne - mówi dr Bryś.
W sobotę było odwrotnie - to młodzi matematycy odwiedzili Politechnikę Warszawską. Na początku był wykład o liczbie pi, później uczniowie prezentowali własne pokazy. Zwiedzili też Wydział Matematyki i Nauk Informatycznych.
Na zajęcia w Ciechanowie chodzi Kamila Zimnowodzka z Woli Młockiej, uczennica pierwszej klasy I Liceum w Ciechanowie. - Mimo że odbywają się w sobotę rano, warto - stwierdza bez wahania. - Robimy fajne rzeczy poza szkolnym programem. Najbardziej lubię geometrię i dowodzenie twierdzeń z rysunków - mówi.
Kamila przyznaje, że w szkole woli matematykę niż język polski i wcale się nie martwi jej powrotem na maturę jako obowiązkowego przedmiotu. Jeszcze nie zdecydowała, co będzie studiować. - Ale myślę, że to będzie związane z matematyką - zdradza.
Dlatego wykładowcy Politechniki i Uniwersytetu Warszawskiego już drugi rok wyruszają na sobotnie zajęcia do Siedlec, Ciechanowa, Ostrołęki, Płocka, Radomia. Często przychodzą na nie uczniowie z okolicznych wsi. Przy wsparciu urzędu Marszałkowskiego wykładowcy opiekują się blisko 200 młodymi pasjonatami matematyki. - To nie są lekcje czy wykłady. Raczej luźne rozmowy o matematyce, rozwiązywanie zadań - mówi Elżbieta Ostaficzuk z Mazowieckiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli, które organizuje zajęcia. - Okazuje się, że są młodzi, którzy kochają matematykę, uważają, że jest najłatwiejszym przedmiotem. Żartują, że w sam raz dla leniwych, bo wcale nie trzeba jej uczyć, wystarczy zrozumieć. Uczniowie z Warszawy mają różne warsztaty, drzwi otwarte na uczelniach. Ci spoza miast często nie mają dokąd pójść, by rozwijać swoje zainteresowania.
- Często zdarza się, że udzielam rad na Skypie, jak rozwiązać trudne zadanie. Uczniowie odzywają się, pytają, i to jest fajne - mówi dr Bryś.
W sobotę było odwrotnie - to młodzi matematycy odwiedzili Politechnikę Warszawską. Na początku był wykład o liczbie pi, później uczniowie prezentowali własne pokazy. Zwiedzili też Wydział Matematyki i Nauk Informatycznych.
Na zajęcia w Ciechanowie chodzi Kamila Zimnowodzka z Woli Młockiej, uczennica pierwszej klasy I Liceum w Ciechanowie. - Mimo że odbywają się w sobotę rano, warto - stwierdza bez wahania. - Robimy fajne rzeczy poza szkolnym programem. Najbardziej lubię geometrię i dowodzenie twierdzeń z rysunków - mówi.
Kamila przyznaje, że w szkole woli matematykę niż język polski i wcale się nie martwi jej powrotem na maturę jako obowiązkowego przedmiotu. Jeszcze nie zdecydowała, co będzie studiować. - Ale myślę, że to będzie związane z matematyką - zdradza.
Przeczytaj także: Szybka reakcja radnych: 6-latki bez biletów
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


