Zaskakujący najazd niepełnosprawnych na Starówkę

Krzysztof Śmietana
23.02.2010 aktualizacja: 2010-02-22 19:48
A A A Drukuj
Auta parkujące na ul. Szeroki Dunaj mają za szybami identyfikatory przysługujące niepełnosprawnym Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
  • Kompletnie pusta ulica Piwna
Straży miejskiej na razie dość skutecznie udaje się obronić uliczki Starego Miasta przez samochodami. Jest ich tam znacznie mniej. Za to przybyło aut z identyfikatorem "niepełnosprawny".

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



- Wreszcie można przejść i podziwiać zabytki. Starówka nie może być parkingiem - cieszy się Adam Rosiński, emeryt z Woli, który często przychodzi tu na spacery.

Nowe, zaostrzone zasady wjazdu na Starówkę obowiązują od 1 lutego. Mieszkańcy i restauratorzy mogą tam wjechać na pół godziny, ale tylko w godz. 6.30-11. Potem na podstawie specjalnej przepustki można wjechać tylko na trzy minuty. Zmiany są bardzo widoczne. Wczoraj na Starym Mieście aut było niewiele. Wyjątkowo pusta była ul. Piwna. Około południa nie widzieliśmy tam żadnego auta. Tymczasem jeszcze pod koniec stycznia naliczyliśmy ich 21. Niemal tak samo było na Rynku. W styczniu stało 26 samochodów, a wczoraj - tylko jeden chrysler.

Są jednak miejsca, gdzie aut jest sporo. Głównie tam, gdzie przygotowano pojedyncze koperty dla niepełnosprawnych. Liczba zaparkowanych samochodów kilkakrotnie przewyższa jednak liczbę wyznaczonych miejsc. Na ulicy Szeroki Dunaj za szybą sześciu na osiem stojących tam aut wetknięte były identyfikatory osób niepełnosprawnych. Strażnicy miejscy twierdzą, że niektórzy kierowcy mogą się podszywać pod osoby, które mają problem z poruszaniem się. Józef Stańko, naczelnik oddziału straży miejskiej ze Śródmieścia, mówi, że będzie można to zweryfikować po otrzymaniu z urzędu miasta wykazu osób, którym przysługują takie identyfikatory. Podejrzewa, że część parkujących na Starówce niepełnosprawnych może mieć nieaktualne dokumenty, a inni skopiowane na kolorowej drukarce.

- Wykryliśmy już jeden przypadek fałszywej przepustki, która miała uprawniać do wjazdu na Stare Miasto. Jedna z firm skopiowała dokument przyznany na jeden samochód, żeby korzystać także z drugiego. Wnioskowaliśmy do Zarządu Terenów Publicznych, żeby definitywnie cofnął jej pozwolenie na wjazd na Starówkę - mówi naczelnik Stańko.

Straż miejska codziennie patroluje uliczki Starego Miasta. Od 1 lutego wlepiła blisko 200 mandatów karnych i niemal 250 tzw. zaocznych, czyli wezwań do biura straży. Blisko 20 samochodów odholowano, a prawie 30 założono blokady. - Na początku sporo ludzi, głównie przedsiębiorców, protestowało przeciw nowym zasadom wjazdu na Stare Miasto. Widać jednak, że większości firm udało się zmienić organizację dostaw - ocenia Anna Stasiewicz, wicedyrektorka Zarządu Terenów Publicznych.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Przeczytaj także: Cud na Bonifraterskiej - zamkniętą ulicą pojadą auta



Podziel się

  • Zaskakujący najazd niepełnosprawnych na Starówkę zapytanko.pl 23.02.10, 08:35

    Sam pomysł na "wyczyszczenie" starówki z czarnych BMW - świetny. Jednak kopiowanie na drukarce kolorowej identyfikatora to już poważneprzestępstwo (w Polsce, fałszerstwo jest jednym z dwóch »

  • Zaskakujący najazd niepełnosprawnych na Starówkę westend12 23.02.10, 08:47

    Oto czym głównie zajmuje się Straż Miejska - na Starym Mieście wszyscy się smieją ,że wrócił stan wojenny, bo patrole na każdym rogu. Może w ogóle opróżnić Starówkę z ludzi, niech tylko same»

  • Warszawski inwalida" ma 30-50 lat i dobry wóz blendyks 23.02.10, 19:49

    Obserwując kierowców samochodów, które mają kartę inwalidy wetkniętą za przednią szybę bez trudu można stwierdzić, że typowy warszawski "inwalida" jest osobą obydwojga płci w wieku 30-50 »

Najnowsze wiadomości z Warszawy