Wpadka miasta: Chopinowskie ławki wskazują złe kierunki
23.02.2010
aktualizacja: 2010-08-12 11:57
Dla zwykłych zjadaczy chleba na 200-lecie urodzin Fryderyka Chopina są ławki grające 30-sekundowe fragmenty jego utworów, które pokazują, że Łazienki są mniej więcej tam, gdzie pl. Zamkowy.
ZOBACZ TAKŻE
- 200. urodziny Chopina rozpoczęte - Triumf Blechacza (22-02-10, 23:02)
- Chopin gra obrońcom krzyża. I na nerwach mieszkańców (25-08-10, 08:00)
- Ławki przed ratuszem: dla elementu czy matek z dziećmi? (28-05-10, 09:00)
- Pomysł na promocję Chopina się sprawdził (10-03-10, 10:00)
- Zobacz Warszawę z czasów Chopina w technice 3D [wideo] (05-03-10, 08:00)
- Muzeum Chopina - byliśmy tam przed otwarciem [ZDJĘCIA] (01-03-10, 10:00)
- Konkurs - mamy bilety na film "Efekt Chopina" (24-02-10, 07:00)
- Muzeum Chopina: otwarcie w marcu, zwiedzanie w kwietniu (18-02-10, 09:00)
- "Chopin grany non stop? To żałosny pomysł" (28-01-10, 11:00)
- Będą grać Chopina przez tydzień bez przerwy - 24h/dobę (27-01-10, 10:00)
- Odtworzą mieszkanie Chopina w stary kampusie UW? (18-02-10, 09:00)
RAPORTY
Mamy Rok Chopinowski i moc atrakcji. Wspaniałe koncerty wielkich orkiestr i wirtuozów, na które brak biletów. Na szczęście można sobie o ich mistrzowskim wykonaniu poczytać sążniste artykuły.
Muzeum Chopina w Zamku Ostrogskich też będzie niedostępne dla zwykłych śmiertelników aż do początku kwietnia. Najpierw przez cały marzec muszą się nim nacieszyć VIP-y, elity i inna reglamentowana publiczność.
A co dla masowej publiczności, turystów polskich i tych zjeżdżających ze świata oprócz możliwości pocałowania klamki i tabliczek "biletów brak"? Zostaje ulica. Ratusz uruchomił trasę spacerową szlakiem multimedialnych "ławeczek Chopina". Stoją w miejscach związanych z kompozytorem, najwięcej ich przy Krakowskim Przedmieściu. Już o nich pisaliśmy.
Ławeczki nadal budzą zainteresowanie i emocje. Po naciśnięciu guzika zamieniają się w szafy grające - z ukrytego głośniczka dobiega mazurek lub walc, nokturn czy ballada. Spacerowicze zwracają jednak uwagę na coś jeszcze. Na schematyczną mapkę wyżłobioną na siedziskach z czarnego polerowanego granitu - z trasą spaceru śladami Chopina i krótkim opisem danej lokalizacji po polsku i angielsku. Wspomina o tym czytelnik „Gazety” Grzegorz Kula, opisując zakłopotanie pewnej starszej pani, która stojąc przed taką ławką przy pałacu Staszica, „zapytała: „ »Przepraszam, ale w którą stronę są Łazienki? Czy tam? « - i wskazała w kierunku Starego Miasta. Pomyślałem, że to przyjezdna, i już zabierałem się do tłumaczenia, kiedy dodała: »Ławka pokazuje, że właśnie tam «.
Skąd takie nieporozumienie? Starsza pani potraktowała ławkę jak mapę i busolę w jednym. Otóż turyst(k)a, idąc na północ Traktem Królewskim w stronę Starego Miasta, sprawdza marszrutę na meblu ulicznym. Wczytuje się w schemat i, o zgrozo, odkrywa, że choć w oddali majaczy już kolumna Zygmunta, to tam ma się spodziewać pomnika Chopina w Łazienkach. Na szczęście jest na to rada.
- Musimy ławki obrócić o 180 stopni - przyznaje Katarzyna Ratajczyk z biura promocji miasta. - Już odbyliśmy spacer ich szlakiem wspólnie z Zarządem Oczyszczania Miasta (ZOM organizował przetarg i odpowiadał za ustawienie mebli ulicznych). I je przestawimy.
Z 14 ławek obrócić trzeba cztery. Dlaczego nie można tego zrobić od razu? - Musimy poczekać, aż śnieg stopnieje, bo ławki stoją między zaspami - tłumaczy Ratajczyk. I zdradza, że jest jeszcze jeden problem. Jedna ławka waży ok. 400 kg, potrzebny jest dźwig albo trzeba skrzyknąć gromadkę siłaczy.
- Nasze ławki są ciężkie - przyznaje Jerzy Porębski z pracowni Towarzystwo Projektowe, które stworzyło też Miejski System Informacji na ulicach Warszawy. - Ale na szczęście nie zostały przykręcone do podłoża. Nie można było tego zrobić, bo wtedy miasto straciłoby gwarancję na granitową nawierzchnię - mówi plastyk.
Czyli mogło być gorzej. Współtwórca Miejskiego Systemu Informacji zdradza, że nie wszystkie ławki da się jednak zorientować na północ. - Niestety, w kilku miejscach będzie problem, bo są ustawione prostopadle, np. przed kościołem Wizytek. Takie były wymogi konserwatorskie - przekonuje Porębski.
Akurat w tym kościele „odbywały się niedzielne msze dla uczniów Liceum Warszawskiego, na których 15-letni Fryderyk Chopin, wyróżniony funkcją »organisty licejskiego «, grywał na organach”.
Czyli na ławkach ustawionych prostopadle do Krakowskiego Przedmieścia zdezorientowani przyjezdni nieznający miasta mogą zacząć poszukiwania Łazienek i pomnika Chopina nad Wisłą albo w rejonie pl. Piłsudskiego. Gorzej, jeśli utrwalą sobie, że Trakt Królewski biegnie jakoś tak jak Oś Saska, prostopadle do Wisły.
Do ustawienia została jeszcze jedna, ostatnia i piętnasta ławka - w parku niedaleko Zamku Ostrogskich. Żeby chociaż ta najbliższa Muzeum Chopina wyznaczyła właściwy kierunek.
Muzeum Chopina w Zamku Ostrogskich też będzie niedostępne dla zwykłych śmiertelników aż do początku kwietnia. Najpierw przez cały marzec muszą się nim nacieszyć VIP-y, elity i inna reglamentowana publiczność.
A co dla masowej publiczności, turystów polskich i tych zjeżdżających ze świata oprócz możliwości pocałowania klamki i tabliczek "biletów brak"? Zostaje ulica. Ratusz uruchomił trasę spacerową szlakiem multimedialnych "ławeczek Chopina". Stoją w miejscach związanych z kompozytorem, najwięcej ich przy Krakowskim Przedmieściu. Już o nich pisaliśmy.
Ławeczki nadal budzą zainteresowanie i emocje. Po naciśnięciu guzika zamieniają się w szafy grające - z ukrytego głośniczka dobiega mazurek lub walc, nokturn czy ballada. Spacerowicze zwracają jednak uwagę na coś jeszcze. Na schematyczną mapkę wyżłobioną na siedziskach z czarnego polerowanego granitu - z trasą spaceru śladami Chopina i krótkim opisem danej lokalizacji po polsku i angielsku. Wspomina o tym czytelnik „Gazety” Grzegorz Kula, opisując zakłopotanie pewnej starszej pani, która stojąc przed taką ławką przy pałacu Staszica, „zapytała: „ »Przepraszam, ale w którą stronę są Łazienki? Czy tam? « - i wskazała w kierunku Starego Miasta. Pomyślałem, że to przyjezdna, i już zabierałem się do tłumaczenia, kiedy dodała: »Ławka pokazuje, że właśnie tam «.
Skąd takie nieporozumienie? Starsza pani potraktowała ławkę jak mapę i busolę w jednym. Otóż turyst(k)a, idąc na północ Traktem Królewskim w stronę Starego Miasta, sprawdza marszrutę na meblu ulicznym. Wczytuje się w schemat i, o zgrozo, odkrywa, że choć w oddali majaczy już kolumna Zygmunta, to tam ma się spodziewać pomnika Chopina w Łazienkach. Na szczęście jest na to rada.
- Musimy ławki obrócić o 180 stopni - przyznaje Katarzyna Ratajczyk z biura promocji miasta. - Już odbyliśmy spacer ich szlakiem wspólnie z Zarządem Oczyszczania Miasta (ZOM organizował przetarg i odpowiadał za ustawienie mebli ulicznych). I je przestawimy.
Z 14 ławek obrócić trzeba cztery. Dlaczego nie można tego zrobić od razu? - Musimy poczekać, aż śnieg stopnieje, bo ławki stoją między zaspami - tłumaczy Ratajczyk. I zdradza, że jest jeszcze jeden problem. Jedna ławka waży ok. 400 kg, potrzebny jest dźwig albo trzeba skrzyknąć gromadkę siłaczy.
- Nasze ławki są ciężkie - przyznaje Jerzy Porębski z pracowni Towarzystwo Projektowe, które stworzyło też Miejski System Informacji na ulicach Warszawy. - Ale na szczęście nie zostały przykręcone do podłoża. Nie można było tego zrobić, bo wtedy miasto straciłoby gwarancję na granitową nawierzchnię - mówi plastyk.
Czyli mogło być gorzej. Współtwórca Miejskiego Systemu Informacji zdradza, że nie wszystkie ławki da się jednak zorientować na północ. - Niestety, w kilku miejscach będzie problem, bo są ustawione prostopadle, np. przed kościołem Wizytek. Takie były wymogi konserwatorskie - przekonuje Porębski.
Akurat w tym kościele „odbywały się niedzielne msze dla uczniów Liceum Warszawskiego, na których 15-letni Fryderyk Chopin, wyróżniony funkcją »organisty licejskiego «, grywał na organach”.
Czyli na ławkach ustawionych prostopadle do Krakowskiego Przedmieścia zdezorientowani przyjezdni nieznający miasta mogą zacząć poszukiwania Łazienek i pomnika Chopina nad Wisłą albo w rejonie pl. Piłsudskiego. Gorzej, jeśli utrwalą sobie, że Trakt Królewski biegnie jakoś tak jak Oś Saska, prostopadle do Wisły.
Do ustawienia została jeszcze jedna, ostatnia i piętnasta ławka - w parku niedaleko Zamku Ostrogskich. Żeby chociaż ta najbliższa Muzeum Chopina wyznaczyła właściwy kierunek.
Przeczytaj także: Będą grać Chopina przez tydzień bez przerwy - 24h/dobę
-
Czy muszą być zorientowane geograficznie?
dorsai68
23.02.10, 11:40
Umiejętność prawidłowego kreślenia swojej lokalizacji w przestrzeni zaginęła w dobie GPS? Dobrze, że to ławeczki a nie tablice, bo niektórzy wdrapywaliby się na latarnie. »
-
Wpadka miasta: Chopinowskie ławki wskazują złe ...
orinus
23.02.10, 12:50
Nic nadzwyczajnego. Większość planów osiedli, parków a w mniejszych miescowościach planów miast nie uwzględnia położenia miejsca w którym się znajduje. Na ogół wiszą "do góry nogami".»
-
Wpadka miasta: Chopinowskie ławki wskazują złe ...
erroid
23.02.10, 19:51
w Polsce podróż według znaków to prawdziwa przygoda... zazwyczaj ich nie ma ajak są to wskazują źle (: buahaha ręki opadają»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




