Ceny biur spadają, pozycja Warszawy w rankingu też

Michał Wojtczuk
23.02.2010 aktualizacja: 2010-08-12 11:58
A A A Drukuj
Biurowiec Metropolitan Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Czynsze za warszawskie biura w ubiegłym roku staniały o jedną czwartą. To był jedyny sposób na to, żeby przyciągnąć najemców, bo popyt na powierzchnię biurową w kryzysowym 2009 r. spadł o połowę. Opublikowano właśnie ranking najdroższych powierzchni biurowych.
Ranking 63 najdroższych lokalizacji powierzchni biurowych opublikowała firma Cushman & Wakefield. W 2009 r. Warszawa na tej liście była na 19 miejscu, w tym zaś spadła aż o 11 miejsc, na 30. Większy spadek zaliczyła tylko stolica Ukrainy: Kijów z miejsca 12. spadł aż na 49. O 31 miejsc - z 15. na 46 zleciała stolica Wietnamu, Ho Chi Minh City, a o 15 miejsc zanurkował Singapur - z dziewiątego na 24. Nawet mekka biznesu, jaką jest Hong Kong musiał ścinać czynsze w swoich biurowcach i w efekcie spadł z pierwszego na trzecie miejsce. Miastem najdroższych biurowych czynszów stało się Tokio, na drugim miejscu są biurowce londyńskiego West Endu.

Według obliczeń Cushman & Wakefield najdroższe czynsze w warszawskich biurowcach sięgają 395 euro za metr kwadratowy rocznie. Miejsce wyżej od nas jest Kopenhaga (398 euro), miejsce niżej - Bejrut (380). Za metr kwadratowy w najdroższym mieście świata, Tokio, trzeba zapłacić 1441 euro, w Londynie - 1220. W czeskiej Pradze (na 27. miejscu) za najdroższe biura płaci się 404 euro rocznie, w Wiedniu (28. miejsce) - 400, w Budapeszcie (35.) - 350, a w Bratysławie (47.) - 290.

- Po kilkuletnim okresie systematycznego wzrostu, w ubiegłym roku czynsze wywoławcze za biura w całej Polsce spadły. W Warszawie nawet o ok. 15-24 proc. zależnie od lokalizacji - szacuje Katarzyna Opalska, analityk z warszawskiego działu doradztwa firmy Cushman & Wakefield. Tłumaczy, że to konsekwencja przede wszystkim znaczącego spadku popytu, który w stolicy był niższy o blisko połowę w porównaniu z 2008 r. - Obecnie czynsze wywoławcze za najlepsze lokalizacje w Warszawie osiągają poziom ok. 22 euro miesięcznie w tzw. Centralnym Obszarze Biznesu i ok. 15 euro w lokalizacjach poza centrum. Istotnych zmian w wysokości czynszów wywoławczych można spodziewać się raczej dopiero w 2011 r. - przewiduje.

W 2009 roku w Warszawie oddano do użytku 19 budynków o łącznej powierzchni biurowej 266,2 tys. m kw. To podniosło zasoby powierzchni biurowej do 3,25 milliona m kw. Na koniec roku puste było prawie ćwierć miliona metrów kwadratowych.

Cushman & Wakefield zwraca uwagę na globalny charakter spadków czynszów. Odnotowuje zjawisko bezprecedensowego spadku popytu na biura w najważniejszych miastach świata. Przyczynił się on do pierwszego od 2003 r. skumulowanego spadku stawek czynszów w najlepszych lokalizacjach we wszystkich regionach globu.

Czynsze za najlepszą powierzchnię biurową są kluczowym wyznacznikiem kondycji sektora biurowego i deweloperskiego. Globalny kryzys gospodarczy, upadek i regres instytucji finansowych oraz wynikająca z tego niepewność w świecie biznesu doprowadziły do znacznego spadku popytu na biura. Deweloperzy na ogół szybko zareagowali na kryzys i odłożyli w czasie realizację nowych budynków. Mimo to wolnych biur przybywało, ponieważ w ramach redukcji kosztów firmy zwalniały lub podnajmowały nadmiar zajmowanej powierzchni. Według szacunków firmy w warszawskich biurowcach podnajmują około 50 tys. m kw biur (to prawie tak, jakby na podnajem trafił cały biurowiec Rondo 1).

Nie wszystkie rynki odczuły globalne pogorszenie koniunktury gospodarczej w jednakowym stopniu. Santiago w Chile odnotowało wzrost czynszów za powierzchnię biurową o 28 proc. wskutek braku wysokiej klasy powierzchni i silnego popytu. Odnotowano również mniejsze skoki w rankingu w miastach takich jak Dżakarta w Indonezji, Miami w USA i Kapsztad w RPA, gdzie organizacja Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2010 przyczyniła się do krótkookresowego wzrostu popytu. Najwyższy skok w rankingu odnotowało Rio de Janeiro w Brazylii, które awansowało z 23. na 13. lokatę przy niewielkim spadku czynszów i wzroście kursu brazylijskiego reala wobec euro, oraz Seul w Korei Południowej i Sydney w Australii - odpowiednio z 27. na 14. oraz z 29. na 15. pozycję przy wzroście najwyższych stawek czynszu

Zdaniem Cushman&Wakefield prognozy na 2010 r. pozwalają na umiarkowany optymizm. Wraz z powrotem głównych gospodarek na ścieżkę wzrostu może ponownie zwiększyć się popyt na powierzchnię biurową ze strony firm i jednocześnie zmniejszyć się podaż. Wzrost stawek czynszów jest już widoczny na niektórych najważniejszych rynkach biurowych, m.in. w londyńskim City i paryskim Centralnym Obszarze Biznesu (COB). Ponadto oczekuje się, że w skali globalnej czynsze zaczną rosnąć od połowy bieżącego roku. Drugie półrocze będzie zatem okresem ożywienia i umiarkowanego optymizmu wśród zarówno wynajmujących, jak i najemców - przekonują analitycy.

Przeczytaj także: Ogromne osiedle "Saska Kępa" powstaje na... Gocławiu



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy