Kolejna akcja szalonego wózkowicza - teraz na rondzie
24.02.2010
aktualizacja: 2010-02-23 20:37
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Jak pokonać na wózku inwalidzkim skrzyżowanie Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi? Wtargnąć na ruchliwą jezdnię i manewrować między samochodami. Zrobił tak szalony wózkowicz, a film z tego zamieścił w serwisie YouTube.
ZOBACZ TAKŻE
- Nagroda dla Wojtka Karpieszuka (02-12-10, 17:54)
- Szalony wózkowicz wkracza do akcji - teraz na Krakowskie (08-04-10, 09:00)
- Pierwsze mieszkanie dla niepełnosprawnych intelektualnie (07-04-10, 10:00)
- Tata przebija się przez warszawskie ulice (03-04-10, 12:00)
- Szalony wózkowicz z wizytą u pani prezydent (26-03-10, 06:00)
- Szalony wózkowicz: Pani prezydent, zapraszam na wózek (11-03-10, 09:00)
- Stadler znowu wygrywa z Kolejami Mazowieckimi (03-03-10, 22:00)
- Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? (13-02-10, 08:00)
- "Szalony wózkowicz" jeździ po Warszawie i kręci filmy (09-02-10, 08:00)
- Przewrócił się wsiadając do metra. Nakręcił o tym film (08-02-10, 08:14)
- Inaczej na tym rondzie nie da rady - opowiada rencista Marek Sołtys, który w internecie podpisuje się "szalony wózkowicz". - Windy do podziemnych korytarzy są bezużyteczne: za małe dla wózków elektrycznych. Bardzo często się psują. Drzwi do nich trzeba samemu otwierać, i to do zewnątrz. I ten zapach w środku - windy służą za toalety! - jak z rękawa sypie mankamentami. - Nie ma w tym żadnej przesady - zapewnia.
Na filmie w serwisie YouTube widać, jak szalony wózkowicz w towarzystwie psa asystenta próbuje przejechać ruchliwą Marszałkowską w kierunku ronda. Nie może wjechać na chodnik, bo krawężniki są zbyt wysokie. Na rondzie pana Marka mija sznur samochodów i autobusów. Po chwili od strony stacji metra Centrum jedzie pod prąd w kierunku rotundy. Niektóre samochody stają. - Generalnie kierowcy są wyrozumiali. Nikt nie trąbi, nie wyzywa. Raz zdarzyło mi się, że kierowca, który jechał za mną, włączył nawet światła awaryjne i asekurował mnie - opowiada pan Marek. Dodaje jednak: - Tak nie powinno być. Za każdym razem, jak wjeżdżam na jezdnię, boję się, że coś mi się stanie.
Część filmu dotyczy też wind, którymi - przynajmniej teoretycznie - osoba na wózku mogłoby zjechać do podziemnych korytarzy i bezpiecznie pokonać rondo. Marek Sołtys nie może się do nich dostać, bo jego elektryczny wózek nie mieści się w środku. Sam nie daje rady otworzyć drzwi. Dodatkowo, żeby winda jechała, trzeba cały czas wciskać guzik. A to spore utrudnienie dla tych, którzy mają chore i słabe ręce. Jedna z wind (wjazd do niej jest przez publiczną toaletę!) w ogóle nie działa.
Za windy pod rondem Dmowskiego odpowiada Zarząd Dróg Miejskich. - W tym roku zaczniemy ich przebudowę. Najpierw zrobimy odwodnienie, bo w windach często stoi woda. Później zajmiemy się wymianą urządzeń - zapewnia Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM. Ale nie potrafi sprecyzować, kiedy zacznie się wymiana urządzeń i co obejmie.
A te windy to nie jest świeży problem. Już w październiku 2008 r. pisaliśmy o dwóch kobietach poruszających się na wózkach inwalidzkich, które utknęły w podziemiach. Powód? Zepsuta winda. Kobiety trzeba było wynosić.
O szalonym wózkowiczu zrobiło się głośno na początku lutego, kiedy w internecie zaczął zamieszczać filmiki ze swoich wypraw w miasto. Hitem był ten nagrany w metrze - pan Marek bezskutecznie próbuje dostać się do środka rosyjskiego wagonu. Nie daje rady, bo różnica między podłogą składu a peronem to kilkanaście centymetrów, a pomiędzy duża dziura. Nagranie kończy się jego wywrotką.
Marek Sołtys zapowiada kolejne filmy. Tym razem z podróży tramwajem po Warszawie. - Robię je trochę z przymrużeniem oka, ale mam nadzieję, że coś zmienią. Czasem, poza dobrą wolą decydentów, niewiele trzeba - mówi. - Ostatnio dostałem e-maila od pewnej niepełnosprawnej. Jest świeżo po wypadku. Napisała, że po obejrzeniu moich filmów zaczęła wychodzić z domu.
Filmy można obejrzeć na stronie www.tpsw.pl.
Na filmie w serwisie YouTube widać, jak szalony wózkowicz w towarzystwie psa asystenta próbuje przejechać ruchliwą Marszałkowską w kierunku ronda. Nie może wjechać na chodnik, bo krawężniki są zbyt wysokie. Na rondzie pana Marka mija sznur samochodów i autobusów. Po chwili od strony stacji metra Centrum jedzie pod prąd w kierunku rotundy. Niektóre samochody stają. - Generalnie kierowcy są wyrozumiali. Nikt nie trąbi, nie wyzywa. Raz zdarzyło mi się, że kierowca, który jechał za mną, włączył nawet światła awaryjne i asekurował mnie - opowiada pan Marek. Dodaje jednak: - Tak nie powinno być. Za każdym razem, jak wjeżdżam na jezdnię, boję się, że coś mi się stanie.
Część filmu dotyczy też wind, którymi - przynajmniej teoretycznie - osoba na wózku mogłoby zjechać do podziemnych korytarzy i bezpiecznie pokonać rondo. Marek Sołtys nie może się do nich dostać, bo jego elektryczny wózek nie mieści się w środku. Sam nie daje rady otworzyć drzwi. Dodatkowo, żeby winda jechała, trzeba cały czas wciskać guzik. A to spore utrudnienie dla tych, którzy mają chore i słabe ręce. Jedna z wind (wjazd do niej jest przez publiczną toaletę!) w ogóle nie działa.
Za windy pod rondem Dmowskiego odpowiada Zarząd Dróg Miejskich. - W tym roku zaczniemy ich przebudowę. Najpierw zrobimy odwodnienie, bo w windach często stoi woda. Później zajmiemy się wymianą urządzeń - zapewnia Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM. Ale nie potrafi sprecyzować, kiedy zacznie się wymiana urządzeń i co obejmie.
A te windy to nie jest świeży problem. Już w październiku 2008 r. pisaliśmy o dwóch kobietach poruszających się na wózkach inwalidzkich, które utknęły w podziemiach. Powód? Zepsuta winda. Kobiety trzeba było wynosić.
O szalonym wózkowiczu zrobiło się głośno na początku lutego, kiedy w internecie zaczął zamieszczać filmiki ze swoich wypraw w miasto. Hitem był ten nagrany w metrze - pan Marek bezskutecznie próbuje dostać się do środka rosyjskiego wagonu. Nie daje rady, bo różnica między podłogą składu a peronem to kilkanaście centymetrów, a pomiędzy duża dziura. Nagranie kończy się jego wywrotką.
Marek Sołtys zapowiada kolejne filmy. Tym razem z podróży tramwajem po Warszawie. - Robię je trochę z przymrużeniem oka, ale mam nadzieję, że coś zmienią. Czasem, poza dobrą wolą decydentów, niewiele trzeba - mówi. - Ostatnio dostałem e-maila od pewnej niepełnosprawnej. Jest świeżo po wypadku. Napisała, że po obejrzeniu moich filmów zaczęła wychodzić z domu.
Filmy można obejrzeć na stronie www.tpsw.pl.
Przeczytaj także: Szalony wózkowicz jeździ po Warszawie i kręci filmy
-
Wysokość przystanków a nowe tramwaje
felicjan15
24.02.10, 09:24
Dlaczego przebudowywane (i podwyższane) przystanki w al. Jerozolimskich i na Grójeckiej nie są na tej samej wysokości co wejście w nowych tramwajach Pesy?W Japonii to nawet wejście do »
-
Re: Kolejna akcja szalonego wózkowicza - teraz na
michal2708
24.02.10, 09:28
1. Prawo stąd, że ten pan SAM się tak podpisuje pod swoimi filmami.2. Tak wspaniałe windy są nie tylko na Rondzie Dmowskiego. Taki sam badziew jest zaintalowany przy kładce obok Instytutu »
-
Pan Marek jest cool!
volim
24.02.10, 11:37
Piękne są te filmy, z wielkim poczuciem humoru. Są przy tym dokumentacją – o wiele bardziej obrazową niż stosy pism z prośbami i skargami, które trafiają do szuflady warszawskich »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


