Kolejna akcja szalonego wózkowicza - teraz na rondzie

Wojciech Karpieszuk
24.02.2010 aktualizacja: 2010-02-23 20:37
A A A Drukuj
Szalony wózkowicz ze swoim psem Spajkiem Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Jak pokonać na wózku inwalidzkim skrzyżowanie Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi? Wtargnąć na ruchliwą jezdnię i manewrować między samochodami. Zrobił tak szalony wózkowicz, a film z tego zamieścił w serwisie YouTube.
- Inaczej na tym rondzie nie da rady - opowiada rencista Marek Sołtys, który w internecie podpisuje się "szalony wózkowicz". - Windy do podziemnych korytarzy są bezużyteczne: za małe dla wózków elektrycznych. Bardzo często się psują. Drzwi do nich trzeba samemu otwierać, i to do zewnątrz. I ten zapach w środku - windy służą za toalety! - jak z rękawa sypie mankamentami. - Nie ma w tym żadnej przesady - zapewnia.

Na filmie w serwisie YouTube widać, jak szalony wózkowicz w towarzystwie psa asystenta próbuje przejechać ruchliwą Marszałkowską w kierunku ronda. Nie może wjechać na chodnik, bo krawężniki są zbyt wysokie. Na rondzie pana Marka mija sznur samochodów i autobusów. Po chwili od strony stacji metra Centrum jedzie pod prąd w kierunku rotundy. Niektóre samochody stają. - Generalnie kierowcy są wyrozumiali. Nikt nie trąbi, nie wyzywa. Raz zdarzyło mi się, że kierowca, który jechał za mną, włączył nawet światła awaryjne i asekurował mnie - opowiada pan Marek. Dodaje jednak: - Tak nie powinno być. Za każdym razem, jak wjeżdżam na jezdnię, boję się, że coś mi się stanie.

Część filmu dotyczy też wind, którymi - przynajmniej teoretycznie - osoba na wózku mogłoby zjechać do podziemnych korytarzy i bezpiecznie pokonać rondo. Marek Sołtys nie może się do nich dostać, bo jego elektryczny wózek nie mieści się w środku. Sam nie daje rady otworzyć drzwi. Dodatkowo, żeby winda jechała, trzeba cały czas wciskać guzik. A to spore utrudnienie dla tych, którzy mają chore i słabe ręce. Jedna z wind (wjazd do niej jest przez publiczną toaletę!) w ogóle nie działa.



Za windy pod rondem Dmowskiego odpowiada Zarząd Dróg Miejskich. - W tym roku zaczniemy ich przebudowę. Najpierw zrobimy odwodnienie, bo w windach często stoi woda. Później zajmiemy się wymianą urządzeń - zapewnia Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM. Ale nie potrafi sprecyzować, kiedy zacznie się wymiana urządzeń i co obejmie.

A te windy to nie jest świeży problem. Już w październiku 2008 r. pisaliśmy o dwóch kobietach poruszających się na wózkach inwalidzkich, które utknęły w podziemiach. Powód? Zepsuta winda. Kobiety trzeba było wynosić.

O szalonym wózkowiczu zrobiło się głośno na początku lutego, kiedy w internecie zaczął zamieszczać filmiki ze swoich wypraw w miasto. Hitem był ten nagrany w metrze - pan Marek bezskutecznie próbuje dostać się do środka rosyjskiego wagonu. Nie daje rady, bo różnica między podłogą składu a peronem to kilkanaście centymetrów, a pomiędzy duża dziura. Nagranie kończy się jego wywrotką.

Marek Sołtys zapowiada kolejne filmy. Tym razem z podróży tramwajem po Warszawie. - Robię je trochę z przymrużeniem oka, ale mam nadzieję, że coś zmienią. Czasem, poza dobrą wolą decydentów, niewiele trzeba - mówi. - Ostatnio dostałem e-maila od pewnej niepełnosprawnej. Jest świeżo po wypadku. Napisała, że po obejrzeniu moich filmów zaczęła wychodzić z domu.

Filmy można obejrzeć na stronie www.tpsw.pl.

Przeczytaj także: Szalony wózkowicz jeździ po Warszawie i kręci filmy



Podziel się

  • Wysokość przystanków a nowe tramwaje felicjan15 24.02.10, 09:24

    Dlaczego przebudowywane (i podwyższane) przystanki w al. Jerozolimskich i na Grójeckiej nie są na tej samej wysokości co wejście w nowych tramwajach Pesy?W Japonii to nawet wejście do »

  • Re: Kolejna akcja szalonego wózkowicza - teraz na michal2708 24.02.10, 09:28

    1. Prawo stąd, że ten pan SAM się tak podpisuje pod swoimi filmami.2. Tak wspaniałe windy są nie tylko na Rondzie Dmowskiego. Taki sam badziew jest zaintalowany przy kładce obok Instytutu »

  • Pan Marek jest cool! volim 24.02.10, 11:37

    Piękne są te filmy, z wielkim poczuciem humoru. Są przy tym dokumentacją – o wiele bardziej obrazową niż stosy pism z prośbami i skargami, które trafiają do szuflady warszawskich »

Najnowsze wiadomości z Warszawy